W niektórych pensjonatach na Podhalu pojawiły się ogłoszenia w języku polskim i arabskim, przypominające turystom, by zakręcali wodę w łazience. Właściciele hoteli straszą wysokimi odszkodowaniami za zalanie pokoju. Dlaczego turyści mają z tym problem?
Niechęć wobec cudzoziemców, obywatelskie patrole na granicach, przemoc wobec muzułmanów - jeśli taki przekaz przebije się do arabskich mediów, skutki dla polskich przedsiębiorców mogą być bolesne. - To będzie szok dla całej Małopolski - oceniają podhalańscy hotelarze.
Jeszcze kilka lat temu kuchnia halal była w Zakopanem egzotyką. Dziś restauracje z arabskimi napisami nikogo już na Krupówkach nie dziwią. Tuż przed świętami przeszliśmy się deptakiem, sprawdzając, co i za ile można tu zjeść oraz ile kosztują pamiątki i drobne przyjemności.
Wideo z parkingu przy Krupówkach błyskawicznie obiegło sieć. Młody zakopiańczyk rozmawiający z arabskim turystą w jego ojczystym języku wywołał bardzo pozytywne reakcje wśród internautów z Bliskiego Wschodu. Mimo to podhalańscy hotelarze nie mają wątpliwości - tej zimy zupełnie inna nacja będzie dominować pod Tatrami.
To nie jest już ten sam rozmach - mówi nam kelner w jednej z restauracji przy Krupówkach o daniach zamawianych przez gości z Bliskiego Wschodu.
Obłożenie w pensjonatach na poziomie stu procent, brak wolnych miejsc parkingowych w rejonie Morskiego Oka przez co najmniej trzy dni i zmasowany najazd turystów krajowych i zagranicznych. Tak ma wyglądać długi sierpniowy weekend pod Tatrami.
Funkcjonariusze, badając okoliczności ucieczki quadem przez górski potok pod Tatrami, ustalili, że jechała nim arabska rodzina. Od właściciela wypożyczalni mieli usłyszeć, że taki rajd jest legalny.
Na taki pomysł wpadło jedno z biur podróży z Dubaju. Co na to górale? - Nie mamy wpływu na to, co reklamuje zagraniczna firma. Tak samo, jak nie mamy wpływu na to, skąd nasz największy dostawca paliw kupuje ropę - tłumaczą podhalańscy hotelarze.
Zakopiańska policja zatrzymała kierowcę, który prowadził pod wpływem alkoholu. Nie byłoby to pod Tatrami dużym zaskoczeniem, gdyby nie jeden szczegół - 43-letni mężczyzna pochodzi z Arabii Saudyjskiej. A alkomat wskazał aż 2,7 promila.
W mediach regularnie pojawiają się nagłówki: "Arabscy turyści opanowali Zakopane", a niektóre restauracje zaczęły przechodzić wyłącznie na ofertę halal. To może - zdaniem niektórych radnych w Zakopanem - zniechęcić rodzimych gości, do wizyty pod Tatrami. Wolą promować miasto w USA.
Podczas rodzinnego pikniku w szkole podstawowej w Sosnowcu jedną z atrakcji był pokaz odbicia zakładnika. W roli głównej muzułmanin, który przy wtórze okrzyku Allahu Akbar przykłada broń do głowy kobiety.
Na tłumy egzotycznych gości na Krupówkach można było natknąć się już w Wielkanoc. Dane zakopiańskich hotelarzy wskazują, że tego lata arabskich turystów będzie więcej niż kiedykolwiek wcześniej. - To pieniądz, który zostaje na naszej rodzimej ziemi, a nie jest oddawany do Amsterdamu. I to jest bardzo dobry trend - mówi przedstawiciel Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Ramadan jest dziewiątym, ruchomym miesiącem muzułmańskiego kalendarza księżycowego, a muzułmanie uważają go za święty. W tym czasie każdy zdrowy wyznawca islamu powinien pościć od świtu do zachodu słońca. Codziennie rano powinien też się zastanowić, w jakiej intencji to robi.
Państwo żydowskie z Palestyńczykami ma pecha, bo pojawiło się na mapie sto lat za późno. Ameryka miała szczęście, bo kiedy zamykała Indian w rezerwatach, nie było jeszcze ONZ ani obrońców praw człowieka.
Jeśli na mocy nowej definicji można zarzucić państwu żydowskiemu ludobójstwo w Palestynie, to powinniśmy uznać, że Wielka Brytania i USA popełniły ludobójstwo w Niemczech i Japonii
Od początku listopada noclegi pod Giewontem na czas świąt Bożego Narodzenia wyprzedają się na pniu. Goście chcą tu spędzić Sylwestra, choć już wiadomo, że nie odbędzie się Sylwester Marzeń, wielki koncert disco-polo TVP. A może przyjadą właśnie dlatego?
Zwiększona liczba lotów do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w grudniu zapowiada najazd arabskich gości na Zakopane w Święta Bożego Narodzenia oraz Sylwestra. Na jakie atrakcje liczą?
Górale nie kryją radości - pod Tatrami pojawili się kolejni obcokrajowcy gotowi do sporych wydatków. Ale bywają też dla gospodarzy problematyczni: - Po zamówieniu posiłku weszli nam nawet do kuchni, aby przekonać się, czy przygotowywany obiad na pewno będzie koszerny - usłyszeliśmy od zakopiańskich restauratorów.
Turystyka klimatyczna wśród Polaków przybiera na popularności. Cel: chłodniejsze od reszty kraju góry. "To najnowszy trend turystyczny" - słyszymy od podhalańskich hotelarzy, którzy podsumowują sezon wakacyjny.
Ma sha Allah! - wykrzykiwał spanikowany turysta z Półwyspu Arabskiego, którego podczas jazdy samochodem dopadła ulewa z gradem. Inny zachwycał się oscypkiem, którego mógł sam grillować przy jednej z podhalańskich bacówek. Ale wśród gości z Bliskiego Wschodu pojawiły się też niepochlebne opinie o Zakopanem.
Górale spod Giewontu twierdzą, że ceny w Zakopanem są najniższe spośród wszystkich polskich kurortów turystycznych.
Polska branża turystyczna liczy straty. Tam, gdzie egzotycznych gości z Bliskiego Wschodu nie ma, jest luka po polskich turystach, którzy w te wakacje woleli wyjechać za granicę.
Niektórzy turyści z Bliskiego Wschodu zagrali w "trzy kubki" i przegrali, inni ruszyli na zakupy. Z ich obecności cieszą się górale i chwalą arabskie dzieci: - Są lepiej wychowane niż polskie.
Przymykanie oczu na zasady islamu to pod Tatrami coraz częstszy przypadek wśród gości z Bliskiego Wschodu. Stanowią już oni niemal połowę wszystkich turystów w Zakopanem.
- Dla nas największe są doznania, kiedy pada deszcz i grzmi na niebie. Przed chwilą mieliśmy trzecie opady w ciągu ostatnich kilku godzin, my tyle nie widujemy u siebie przez cały rok - mówi Omar, turysta z Kuwejtu na wakacjach w Zakopanem. Wygląda na to, że w te wakacje Podhale odwiedzi rekordowa liczba turystów z Bliskiego Wschodu.
Powitania w hotelu, menu czy informacje na stronie internetowej - cały tekst sprawdza i tłumaczy na arabski podhalańskim przedsiębiorcom sztuczna inteligencja. Cel: pozyskać jak najwięcej majętnych klientów z Półwyspu Arabskiego.
Turyści z Bliskiego Wschodu chcą spędzić nadchodzące lato pod Tatrami. Jak wynika z danych Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, liczba rezerwacji od gości z krajów arabskich wzrosła o 20 proc. w stosunku do 2023 roku.
Chodzi o znak drogowy B1, czyli zakaz ruchu. - Ten w Arabii nie istnieje - mówi Marek Trzaskoś, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem.
W tym roku arabscy turyści zjechali pod Tatry wcześniej niż spodziewali się podhalańscy przedsiębiorcy. Zdaniem górali, to dobry prognostyk przed wakacjami, które w tym roku mogą stać pod znakiem gości z Bliskiego Wschodu. Główną atrakcją ma być... pogoda. "Jak zaczęło padać w trakcie obiadu, to wszyscy wybiegli z restauracji. Po prostu robili sobie zdjęcia" - opowiada nam menadżerka jednej z włoskich restauracji w Zakopanem.
Archeolodzy znaleźli w Masadzie resztki niekoszernego pożywienia, a jej obrońcy należeli do rozbójniczej sekty. Te oraz inne mity założycielskie Izraelczyków i Palestyńczyków.
Niewykluczone, że jest to zasługa arabskich przewoźników, którzy latem dostrzegli duże zainteresowanie Zakopanem i wydłużyli zaplanowaną na ten rok ofertę podróży do Polski.
Saudowie chcą porozumieć się z Izraelem, a Palestyńczycy próbują przy okazji uzyskać dla siebie ważne ustępstwa. Trwają trudne negocjacje w sprawie historycznego porozumienia Izrael - Arabia Saudyjska.
MSW Niemiec chce deportacji z kraju krewnych członków gangów arabskich, nawet jeśli nie popełnili oni żadnych przestępstw. Rozważa również odbieranie im obywatelstw.
W USA największe zagrożenie fizyczne dla Żydów płynie ze skrajnej prawicy. Największe zagrożenie kulturowe i intelektualne - ze skrajnej lewicy
Wykopaliska w oazie Al-Ula mogą pomóc w ustaleniu tego, jak około 7 tys. lat temu wyglądało życie ludzi na Półwyspie Arabskim.
Choć z założenia popierają ustrój demokratyczny, bardziej ufają armii niż swoim parlamentom. W większości żyją w biedzie, umiarkowanie wierzą w Boga i nie chcą stosunków dyplomatycznych z Izraelem - nowy sondaż daje wgląd w światopogląd mieszkańców świata arabskiego.
Świat Zachodu, który nie umiał się pogodzić z mundialem w zamordystycznym Katarze, czeka poważniejsze wyzwanie. Ofensywa Arabii Saudyjskiej - mroczniejszej, jeszcze okrutniejszej dyktatury - już się zaczęła.
Dosłownie - wykopali. Gdy strzelali rzuty karne. Faworyci zepsuli wszystkie, trzy wykorzystali Marokańczycy. Jedyna reprezentacja masowo wspierana przez fanów z aż trzech kontynentów.
Organizacja mistrzostw w kraju arabskim i dobre wyniki arabskich drużyn jak mało co jednoczą dziś mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej
W poniedziałkowym referendum konstytucyjnym prezydent Kais Saied dostał olbrzymie uprawnienia. Czy to koniec demokratyzacji Tunezji i finalne przekreślenie dorobku arabskiej wiosny?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.