Irackie służby bezpieczeństwa poinformowały, że we wtorek nad ranem amerykańska placówka została zaatakowana dronami i rakietami. Tymczasem po ataku drona Abu Zabi zawiesiło wydobycie na ogromnym polu gazowym Shah.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Szyicki duchowny Muktada as-Sadr to najbardziej rozpoznawalny i wpływowy polityk iracki. Niespodziewana zdrada jego mentora rezydującego w Iranie, która zmusiła As-Sadra do przejścia na emeryturę, doprowadziła miliony jego zwolenników do wrzenia, a kraj do najpoważniejszego kryzysu od ponad dekady.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Dron załadowany materiałem wybuchowym uderzył w dom Mustafy al-Kadhimiego w ufortyfikowanej zielonej strefie Bagdadu. Sześciu ochroniarzy premiera zostało rannych.
Trzy rakiety typu Katiusza spadły w silnie ufortyfikowanej "zielonej strefie" Bagdadu, gdzie mieszczą się budynki rządowe i placówki dyplomatyczne. Nie było ofiar.
Szpiegowskie spotkania w ciemnych uliczkach, źródła pozyskiwane dzięki szafranowi i perfumom, najważniejsi iraccy politycy podający ajatollahom swój kraj na talerzu. Wyciekły tajne dokumenty pokazujące, jak Irańczycy po latach mrówczej pracy odebrali Amerykanom wpływy w Iraku.
Piękny, dumny kraj, którym nikt, no, prawie nikt, nie zawraca sobie głowy.
W historii Zielonej Góry nie było tak potężnej firmy jak Beuchelt & CO. Wielkością mogła z nią konkurować tylko Polska Wełna, rangą nikt
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.