Lech Poznań skromnie pokonał Breidablik z Islandii i po wygranej w dwumeczu 8:1 awansował do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. - Nie używałbym tego meczu do twierdzenia, co musimy poprawić przed starciem z Crveną zvezdą. To był wyjątkowy mecz - podsumował Niels Frederiksen.
Lech Poznań po wygranej 7:1 leciał na Islandię pewny awansu w rywalizacji z Breidablikiem. W meczu rewanżowym Kolejorz nie zachwycił, w grze poznaniaków rządziły chaos i niedokładność, ale i tak udało się go zakończyć skromnym zwycięstwem.
Lech Poznań efektownie rozpoczął walkę o elitarną Ligę Mistrzów. - Widać było, że po każdym golu chcieliśmy więcej - komentują piłkarze Kolejorza.
Lech Poznań nie pozostawił złudzeń, czy lepszy jest mistrz Polski, czy mistrz Islandii i pokonał Breidablik aż 7:1. Jest to najwyższa wygrana w historii występów poznaniaków w europejskich pucharach. Mikael Ishak okrasił ją pierwszym w Lechu hat-trickiem.
Zespół we wtorek 22 lipca zmierzy się przy Bułgarskiej z mistrzem Islandii - Breidablik Kópavogur. Kibice przed rozpoczęciem walki o Ligę Mistrzów mogą odetchnąć, bo z dnia na dzień poprawia się sytuacja kadrowa Lecha Poznań.
Lech Poznań poznał przeciwnika w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Kolejorz zmierzy się z mistrzem Islandii - Breidablik Kópavogur.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.