Gdy rok temu baraki w "dżungli" w Calais zostały zburzone
, mieszkańcy miasta odetchnęli z ulgą. Liczyli, że przesiedlenie imigrantów do innych mniejszych ośrodków przywróci spokój. Dziś są jednak rozczarowani.
Nowy obóz nie powstał. Ale imigranci i tak są - śpią w lasach, głównie w strefie przemysłowej. W okolicy Calais koczuje ok.10 000 imigrantów, większość chce dostać się do Wielkiej Brytanii. Firmy transportowe skarżą się, że rząd, choć obiecał skutecznie rozwiązać problem imigrantów w Calais, nie zrobił tego.
Zarówno kierowcy ciężarówek jadących do Wielkiej Brytanii jak i mieszkańcy miasta nie czują się bezpiecznie. Prezydent Emmanuel Macron polecił rządowi przyspieszyć francuski proces azylowy.
Lubniewice i okolica to prawdziwy raj dla aktywnych turystów i wielbicieli spokojnego odpoczynku