- Dużo pracuję ze starością i bardzo zwracam uwagę na słowa, bo one mają moc. Kiedy zaczniemy postrzegać towarzyszenie w starzeniu się rodzica jako wspieranie go, może nam to pomóc inaczej dostrzegać jego potrzeby, ale też łatwiej nam będzie pozostać w roli jego dziecka - mówi gerontopsycholog Monika Stroińska.
Polska masowo blokuje wizy pracownicze dla pracowników ze Wschodu, którzy mają opiekować się naszymi seniorami - alarmują pracodawcy. - Co z tego, że państwo jesienią rozda bon senioralny, skoro nie będzie rąk do tej pracy? - mówią. Nie działa już nawet procedura szybkiej ścieżki. Powód? Bezrobocie w kraju.
Osiemdziesięcioletnie kobiety czasem pierwszy raz w życiu słyszą ode mnie, że seks nie boli i że jest przyjemny.
Pani Marta ma płacić prawie 4 tys. zł miesięcznie za pobyt matki w DPS. - Przez lata nie miała ze mną kontaktu, nic mi nie dała, a urzędnicy niszczą początek mojego dorosłego życia - mówi 28-latka.
Wiktoria uciekła przed wojną z Charkowa, straciła ojca, przeszła udar i uczy się życia od nowa. Gdy zaczęła odzyskiwać sprawność w krośnieńskim DPS-ie, zmiana przepisów pozbawiła ją opieki i rehabilitacji. Dziś znów walczy - nie tylko o zdrowie, ale o prawo do leczenia w Polsce.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów. Nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
To był horror. Były osoby, które jak do nas trafiały, samodzielnie jadły i piły, a po kilku dniach przestawały. I po jakimś czasie umierały - relacjonują to, co się działo w nielegalnie działającym domu seniora, osoby z nim związane.
To nieludzkie - mówiły pracownice Domu Pomocy Społecznej nr 1 Krośnie, gdy pakowały rzeczy Wiktorii, 39-letniej Ukrainki, która musiała opuścić tę placówkę z powodu zmiany przepisów. Jej los poruszył serca wielu naszych czytelników. Zgłosiły się osoby, które chcą jej pomóc.
W schronisku dla bezdomnych nie ma mowy o lekach czy rehabilitacji. Odkąd Wiktorię przeniesiono tu z DPS-u, próbuje sama walczyć o siebie: podjeżdża wózkiem do ogrodzenia i podnosi się, trzymając się prętów. Codziennie po 100 razy. Bo jest Ukrainką w potrzebie, której Polska odmawia pomocy.
Sąd Rejonowy w Chorzowie decyduje, czy pani Mirella, która przez 27 lat nie opuszczała mieszkania w Świętochłowicach, trafi do Domu Opieki Społecznej.
Biegli z zakresu pożarnictwa i instalacji elektrycznych nie potrafili kategorycznie stwierdzić, co doprowadziło do tragicznego pożaru w prywatnym domu pomocy społecznej w Kielcach.
Pani Mirella ze Świętochłowic, która przez 27 lat nie wychodziła z domu, może zostać przymusowo umieszczona w Domu Pomocy Społecznej.
W wyniku pożaru jedna osoba zmarła, dziewięć zostało poszkodowanych - informują strażacy. Akcja gaśnicza wciąż trwa.
Smród, robactwo, zalania i zagrożenie pożarowe. Z tymi problemami mierzą się mieszkańcy bloków, w których żyją osoby cierpiące na patologiczne zbieractwo. Choć sprawa angażuje sanepid, pomoc społeczną i urząd miasta, urzędnicy często rozkładają ręce, bo prawo ma swoje granice.
Nie martwisz się demografią, bo myślisz, że nie dożyjesz starości? Prawie 67 proc. kobiet i 44 proc. mężczyzn dożyje 80. - Mamy prywatyzację zasobów, a uwspólnianie kosztów. Za DPS, opiekę społeczną płacą samorządy. Rodzino, chcesz mieć mieszkanie po dziadku lub babci? Musisz naprawdę wspierać jego właściciela - mówią demografowie.
"Opiekujemy się panami świata" - mówią opiekunki. Teraz ci panowie muszą oddać władzę. I to komu? Opiekunkom, które dostają najniższą krajową.
Liczba pielęgniarek w DPS-ach w ostatnim roku zmniejszyła się o 1/3, a wynagrodzenie na tym stanowisku jest równe pensji minimalnej. "Odpowiedzialność za wykonywanie zawodu pielęgniarki w DPS-ie jest porównywalna do każdego innego miejsca zatrudnienia ze względu na bardzo dużą samodzielność - nie ma na co dzień lekarza i zaplecza innych medyków. Uważam, że pielęgniarki wszędzie powinny zarabiać tak samo".
Receptę dla pensjonariusza domu opieki w Gdańsku wystawia lekarz z Tomaszowa Mazowieckiego, realizuje apteka na Śląsku, a płaci fundacja z siedzibą w Wielkopolsce. Tak zarabia się na produkcji maści na odleżyny, choć pacjent wcale ich nie ma.
Pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej przy ul. Ugory zaatakował nożem 51-letnią opiekunkę. Gdy kobieta krwawiła, wrócił do swojego pokoju. Zatrzymała go policja.
Komenda Powiatowa Policji w Bielsku Podlaskim, pod nadzorem tamtejszej Prokuratury Rejonowej, wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie narażenia mieszkańców domu pomocy Jesień Podlasia w Nurcu w gminie Boćki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Schowaj się, teraz nie wychodź - syczy kobieta do jednego z podopiecznych i odsuwa go od przeszklonych drzwi. Otworzyła je, by nas przegonić z podwórka Jesieni Podlasia.
Sieć obiegły zdjęcia domu opieki w Tychach. Są na nich m.in. pensjonariusze z wysypką na skórze oraz zabrudzone pampersy. Szefostwo zapewnia, że ośrodek działa bez zarzutu, a prokuratura szuka autora wpisu.
Karol Nawrocki twierdzi, że nie mógł przekazać całości zapłaty za mieszkania sąsiadowi Jerzemu Ż., bo zagrażałoby to życiu mężczyzny. Miał przekazywać pieniądze w gotówce, przez 14 lat, w różnych kwotach. O ocenę umowy i sposobu jej realizacji poprosiliśmy prawnika.
Wkład mieszkaniowy, o którym mówiła rzeczniczka kampanii Karola Nawrockiego, wyniósł ok. 12 tys. zł. Tyle musiał wyłożyć Nawrocki, aby przejąć warte dziś ok. 400 tys. zł mieszkanie komunalne pana Jerzego. Niedługo po transakcji senior skarżył się, że nie starcza mu na jedzenie.
Za kilka dni w Zielonej Górze rozpoczyna się kultowy festiwal otwartych piwnic winiarskich. Hitem będzie otwarcie piwnicy, która przed laty gościła Johna Quincy Adamsa, prezydenta USA. Winiarze nasadzą nową miejską winnicę, którą pomogą prowadzić seniorzy.
Miasto potwierdza, że od stycznia zmarło 13 spośród 100 pensjonariuszy ośrodka. Zapewnia jednak, że nie ma podstaw, bo wiązać te zgony z groźną bakterią.
W sobotę, 1 lutego lubliniecki dyżurny przyjął zawiadomienie o zaginięciu 59-letniego mężczyzny, który oddalił się z Domu Pomocy Społecznej w Lublińcu przy ul. Kochcickiej i do tej pory nie powrócił do niego.
Ludzie czekają w kolejkach na przyjęcie do Domu Pomocy Społecznej. Oddanie bliskiego to trudna decyzja. - Nie wspominam o tym nikomu, wstydzę się - mówią ci, którzy się na to zdecydowali.
- Mamy panią z zaawansowaną demencją, od rana buczy, pokrzykuje, chodzi wte i wewte. Kiedy pierwszy raz zabrałam tę panią pod wolierę, byłam w szoku. Ona przy gawronach po prostu milknie.
Pensjonariusze byli zakażeni świerzbem, pogryzieni przez pluskwy, zamykani w pokojach bez dostępu do dzwonków - to tylko niektóre nieprawidłowości odkryte podczas kontroli w DPS dla Kombatantów. Prezydent Zielonej Góry zdecydował, że domem pokieruje nowa dyrektor.
- Oni nie rozumieją, w jakich warunkach musimy działać - odpowiadają szefowie DPS-ów na raport NIK. Dokument mówi m.in. o kąpielach w obecności ochroniarzy, traktowaniu mieszkańców gazem i przymusowo podawanej antykoncepcji.
- To jest skandal. Od pół roku próbuję coś z tym zrobić - mówi emerytowana łodzianka. Tłumaczy, że nie ma gdzie parkować przed DPS-em na ul. Krzemienieckiej w Łodzi.
Starszą kobietę sfilmowały opiekunki z Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku. Wpadły, bo partner jednej z nich udostępnił nagranie w internecie.
Schorowana wrocławianka nie poszła do szpitala, bo nie miała z kim zostawić zwierząt. Samotność osób starszych powoduje, że takich przypadków jest więcej, a pomoc systemowa ma liczne luki.
Funkcjonariusze Miejskiej Komendy Policji w Poznaniu zgłoszenie o wypadku otrzymali około godz. 7.30 w środę, 10 lipca. Tragedia wydarzyła się w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Ugory.
Na te zmiany od miesięcy czekało prawie 200 tys. pracowników i pracownic. Wśród nich są m.in. osoby pracujące w DPSach, obsługa w żłobkach czy rodziny zastępcze. Ale to nie wszystkie grupy, które resort pracy chce zatrzymać w sektorze publicznym.
Dom Pomocy Społecznej "Budowlani" musi się tłumaczyć przed urzędnikami z nieprawidłowości, jakie ujawniła "Wyborcza". Na liście przewin kierownictwa są kradzieże, mobbing, molestowanie seksualne i malwersacje finansowe.
- Gdy opiekunka wiezie ją wózkiem na obiad, specjalnie zahacza o framugi drzwi, o ściany, żeby sprawić jej ból. Anielka mówi jej, że to boli, ale opiekunka tylko prze mocniej - opowiada pensjonariusz DPS-u
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.