Ekosystem ogłosił, że w styczniu br. napisał "do służb", deklarując transparentność. Ale przecież od roku trąbi, że przetarg za miliard zł prowadzony jest pod nadzorem aż dwóch tajnych służb. To one ciągle nie wiedzą, jak transparentna jest miejska spółka?
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego w czwartek 5 marca weszli do miejskiej spółki Ekosystem i Urzędu Miejskiego we Wrocławiu - dowiedziała się "Wyborcza". Wcześniej wielokrotnie pisaliśmy o dziwnej sytuacji z wartym miliard złotych przetargiem na odbiór śmieci.
Ekosystem unieważnił przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych we Wrocławiu. - Nie zmienia to jednak nic w dotychczasowym systemie odbioru odpadów i opłat za to - mówią władze spółki i przedstawiciele miasta.
Ulica Michalczyka, gdzie mieścił się do tej pory wrocławski Ekosystem, to atrakcyjny teren dla deweloperów. Po przeprowadce jego siedziba wróci do miasta, ale pomysły, co dalej, już się pojawiają.
Jak dowiedziała się "Wyborcza" prezes Ekosystemu jednego z pracowników powiadomił, że musi go zwolnić z pracy, bo tak "polecić miały służby". A gdy miał zażądać od podwładnych projektu przetargowej specyfikacji, oznajmił, że to "dla służb".
Przy okazji "mykonauci" wykazali, że obszary o wysokiej różnorodności grzybów mikoryzowych rzadko pokrywają się z tymi, które uchodzą za ostoję różnorodności roślin naziemnych. Wniosek? Grzyby zasługują na znacznie wyższy priorytet w działaniach na rzecz ochrony przyrody.
- To był najpiękniejszy kawałek polskiego wybrzeża, a elektrownia zrobi z niego rejon skrajnie uprzemysłowiony z liniami wysokiego napięcia i kilkoma kilometrami zamkniętej plaży. Kto będzie chciał przyjechać, żeby patrzeć na zakład przemysłowy? - mówi prof. Jacek Piskozub z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie.
We Wrocławiu znów wrócił temat afery Collegium Humanum, w kontekście skali zaufania do Jacka Sutryka, zaś w Bolesławcu odżyła sprawa przemarszu glinoludów, co do którego trwa spór z udziałem tamtejszego prezydent miasta, czy było widać genitalia.
Stocznia rzeczna przy ul. Michalczyka na Szczepinie we Wrocławiu działała przez kilkadziesiąt lat. Teraz remontowane statki i holowniki mają zniknąć z nabrzeża, choć nie da się ich przeparkować jak samochodu. O teren upomniała się miejska spółka Ekosystem.
Wrocławianie już dużo płacą za śmieci, ale jeszcze nie wiadomo czy takie stawki się utrzymają. Co się stanie jeżeli firmy wywindują ceny? Paweł Karpiński, prezes Ekosystemu stawia sprawę jasno: - Będzie nowy przetarg, albo trzeba będzie podnieść cenę.
Dziurawe skarpety, buty, prześcieradła, obrusy czy firanki wrocławianie mieli odwozić do PSZOK-u. Przekonali jednak urzędników, że to będzie fikcja, a nie segregacja. Po tekstylia podjedzie więc samochód.
- Przetarg musi być bardzo bezpieczny dla nas, dla gminy, dla samorządu - mówiła wiceprezydent Renata Granowska. Tymczasem prezeska Ekosystemu zrezygnowała z pracy tuż przed kolejnym ogłoszeniem.
Prezeska spółki Ekostystem nagle - tuż przed ogłoszeniem niezwykle ważnego dla Wrocławia, wartego setki milionów złotych przetargu - złożyła rezygnację i przeszła do Opery Wrocławskiej.
Już wiadomo, że przyszłością gospodarki jest zamknięty obieg i unikanie generowania odpadów. Polskie władze i nasi konsumenci są jednak nadal daleko od tego modelu.
Jak powszechnie wiadomo, od 1 stycznia 2025 roku do pojemników na śmieci zmieszane nie będzie już wolno wyrzucać zniszczonej odzieży i materiałów tekstylnych. Mimo, że fakt ten był znany od dawna, wrocławski Ekosystem dopiero w ostatnich dniach ogłosił zasady zbiórki.
Jakieś 14 tys. sztucznych raf rozsiano przy wybrzeżu Alabamy. Ich zwolennicy twierdzą, że pomagają one zwiększyć populacje ryb. Ale trzeba pamiętać, że rafy zakładają prywaciarze m.in. koncern BP, płacąc w ten sposób odszkodowanie za wyciek ropy z platformy wiertniczej Deepwater Horizon.
Na placu pięciu rogów pojawiła się Instalacja ROZKOSZT. To pomysł studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, by zwrócić uwagę na pomijane często ważne części ekosystemu. - Koszty naszych działań ponoszą nie tylko ludzie, ale też fauna, flora i grzyby - mówi jedna z twórczyń projektu.
Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody bije na alarm i publikuje kluczową mapę dla ochrony lasów mangrowych.
Firmy, które stanęły do przetargu na odbiór odpadów komunalnych we Wrocławiu w trzecim przetargu, podały swoje oferty. Dwa poprzednie miasto unieważniło, bo było za drogo. Teraz wychodzi taniej.
Władze Wrocławia zapowiadały, że miasto zostanie podzielone na więcej sektorów, pojawi się konkurencja i ceny za śmieci w przyszłości może spadną. Przetarg, jaki ogłosił Ekosystem, nie zostawia wątpliwości, wszystko zostało po staremu.
Dzielnica jest zaniedbana. Tak jakby Sępolno nie było częścią Wrocławia. A przecież też jesteśmy jego mieszkańcami - mówi czytelniczka "Wyborczej", która poprosiła o interwencję w sprawie śmieci. - Jadąc ulicą 9 Maja przeliczyłem kontenery. Tam stoi 150 kubłów. Wygląda to tak, jakby Sępolno było dzielnicą śmieciarzy - dodaje przewodniczący zarządu osiedla.
Rada Nadzorcza odwołała prezesa wrocławskiego Ekosystemu Przemysława Zaleskiego i powołała w jego miejsce Izabelę Piekielnik. - Jest w stanie błyskawicznie przejąć przygotowania do nowego przetargu na odbiór śmieci - mówi skarbnik Marcin Urban.
W przyszłym tygodniu wrocławscy radni zmienią swoją decyzję o wywozie śmieci. Wielkie gabaryty, czyli tapczany, szafy i lodówki, spod wiat znikną raz w miesiącu, a nie dwa razy w roku.
Spółka Ekosystem unieważniła drugi przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów we Wrocławiu. Już wiadomo, że będzie kolejny. Czy wrocławian czekają kolejne podwyżki?
Od serialu "Ted Lasso" po TED Talki - teoria dotycząca podziemnej sieci korzeni drzew i grzybów staje się coraz bardziej popularna. Część naukowców uważa, że jest ona wyolbrzymiona i nieudowodniona.
Specjaliści podkreślają, że odbudowa systemu Głomi może potrwać nawet kilka lat. Mimo to Stowarzyszenie Przyjaciół Dorzecza Gwdy cieszy się, że wskazano winnego, chociaż prezes Wód Polski Przemysław Daca zaprzeczał, by doszło do katastrofy na rzece
Niektóre ptaki żerują na głębokościach, gdzie jest prawie całkowicie ciemno, a ciśnienie jest 50 razy większe niż na powierzchni oceanu.
To pierwszy taki przypadek. Naukowcom udało się opisać nowy wymarły gatunek chrząszcza, ponieważ niemal w całości zachował się w skamieniałych odchodach dinozaura pod Krasiejowem w województwie opolskim.
Jako drogocenny kawior sprzedawane są kuleczki żelowe lub perełki kawiorowe ze spreparowanego oleju rybnego, troć zamiast łososia, a opastun udaje drogiego tuńczyka błękitnopłetwowego. 30 proc. rybnych produktów jest zafałszowane. Obecne zaawansowane techniki genetyczne prowadzone też przez Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie pozwalają łapać oszustów.
Projekt wrocławskiego herbarium Adriany Sowy, architektki, absolwentki Politechniki Wrocławskiej, choć został uznany za najlepszy dyplom architektoniczny na świecie, wciąż istnieje tylko na papierze i w pamięci komputera. A autorka swój pomysł ogrodu z dziko rosnących ziół traktuje jako manifest na rzecz zachowania dzikich elementów natury i bioróżnorodności w mieście.
We Wrocławiu powstanie trzeci punkt selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Powód? Do dwóch, które już są, trafia coraz więcej śmieci.
Kompletnie neutralne łącze napędzane równie neutralnymi różnicami temperatur, magnetyzmem planety i jej wędrówką wokół Słońca. Skrzynki mailowe przyrody nie mają stałego charakteru i są umieszczane na tych łączach
Krzyki utonęły w śmieciach. Spółka Ekosytem wini poprzedniego wykonawcę, a PiS Jacka Sutryka: "widok jak slumsy w Brazylii albo w Indiach".
Zima we Wrocławiu. - Takie odśnieżanie to ciężka praca. Pługo-syparki są wielkie, trudno się je prowadzi, a jeszcze kierowcy nie chcą ich wpuszczać z bocznych dróg, bo nikt nie lubi jechać za takim pojazdem - mówi Dorota Witkowska z Ekosystemu.
Od stycznia na wrocławskich osiedlach pojawią się specjalne busy, które bezpłatnie zabiorą m.in. zepsuty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Ale nie tylko.
Dla osób, które nie przestrzegają obowiązku segregacji odpadów, od września przewidziano podwójne stawki za wywóz śmieci. Jak segregować z korzyścią dla siebie i środowiska?
Czytelnicy mi mówią, że moja książka pozwoliła im spojrzeć na świat trochę inaczej. Mówią: "Nagle widzę wokół siebie te wszystkie owady! Zauważam pszczoły, słyszę ich bzyczenie" - mówi norweska pisarka Maja Lunde, autorka powieści "Historia pszczół".
Do końca 2020 r. wszyscy wrocławianie będą musieli segregować bioodpady. Już teraz śmieci biodegradowalne odbierane są z osiedli w centrum miasta. Ceny za wywóz pozostają takie same.
Rachunki za odbiór śmieci we Wrocławiu zmienią się szybciej, niż zakładali urzędnicy. Powód? Mieszkańcy wytwarzają za dużo odpadów.
Wrocławscy urzędnicy chcą wyznaczyć w parkach strefy, w których liście nie będą grabione. - Są schronieniem dla jeży czy ptaków - wyjaśniają.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.