Kiedy już FIFA uhonorowała prezydenta USA - głównego bohatera ceremonii - polscy piłkarze dowiedzieli się, że w fazie grupowej przyszłorocznych mistrzostw zagrają z Holandią, Japonią i Tunezją. O ile sforsują wiosenne baraże.
Gianni Infantino, prezes FIFA pielęgnujący "serdeczną przyjaźń" z prezydentem USA, właśnie przekonał się, że do obietnic tego ostatniego lepiej się nie przywiązywać.
Portugalski supergwiazdor, najsłynniejszy współczesny celebryta, popełnił faul, za który karze się trzymeczową dyskwalifikacją. Przynajmniej teoretycznie.
Na przyszłorocznych mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku jeden rekord padnie na pewno: poznamy najstarszego trenera, który kiedykolwiek prowadził reprezentację na mundialu. Nie wiemy tylko, kto nim będzie.
Co wiemy na pewno? Polska wystąpi w wiosennych barażach o awans do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Nie wiemy jeszcze, z kim zagramy - losowanie dopiero w czwartek. Ale dziś późnym wieczorem wyjaśni się, z którego koszyka będziemy losowani.
Formalnie jeszcze nie wiadomo, kto zostanie uhonorowany, ale nazwisko laureata zna każdy choć pobieżnie zorientowany w przyjaźniach prezydenta USA.
Wszystko, o czym marzy prezes FIFA, dzieje się właśnie - gdzieżby indziej? - w jego ulubionym Katarze. I stanowi ekstremalną wersję widowiska, które zobaczymy w przyszłym roku na mundialu w Ameryce Północnej.
Walka trwała cztery lata, a nawet dłużej, bo tak naprawdę dla Khalidy Popal i wielu innych afgańskich piłkarek - całe życie. Reprezentacja najbardziej opresyjnego wobec kobiet kraju wróciła jednak do gry.
Żeby zrozumieć, co się tam dzieje, trzeba wyobrazić sobie, że prezes PZPN Cezary Kulesza jest równocześnie ministrem finansów. Albo odwrotnie - że szef tego resortu Andrzej Domański rządzi również naszym futbolem.
Nawet przyzwoicie zorientowany entuzjasta futbolu nie ma pojęcia, kim jest Lise Klaveness. A to postać wyjątkowa w skali globalnej.
Od werdyktu sądu w Holandii zależy, czy najpopularniejszym sportem świata wstrząśnie rewolucja, która uczyni gwiazdy boiska jeszcze bogatszymi i da im jeszcze więcej władzy.
W finale piłkarze z Londynu wywołali sensację, pokonując 3:0 Paris Saint-Germain, a szef FIFA ogłosił, że klubowe mistrzostwa świata w rewolucyjnej, rozrośniętej formule otwierają nową erę w futbolu.
Czy można uznać za sukces turniej piłkarski, w którym prawie połowa krzesełek przeznaczonych dla kibiców na stadionach jest pusta? FIFA uważa, że tak. W piątek zakończyła się faza grupowa klubowego mundialu w USA.
Tym razem prezydent USA nakłamał w sprawie błahej, ale prestiżowej dla gościa, rządzącego FIFA Gianniego Infantino, który za takie przysługi odwdzięcza się w sposób niebłahy. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"]
"Mamy problem" - przyznaje Mohamed Roudani, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego i Terenów Zielonych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Maroka.
1,75 miliarda dolarów w puli nagród nowego turnieju, powołanego do życia przez FIFA, nie zmienia faktu, że w Europie przedstawiany jest on jako kuriozum.
Możecie lżyć go jako hochsztaplera bez skrupułów lub sławić jako geniusza biznesu, Gianni Infantino ma to w głębokim poważaniu. Właśnie realizuje projekt życia. Dość osobliwy projekt. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"]
Piłkarze, którzy grają dla kremlowskiego reżimu - teoretycznie wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji - w globalnym rankingu FIFA wyprzedzili jesienią reprezentację Polski. I przewagę utrzymują do dzisiaj. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
Pożoga COVID-19 oraz obecny prezydent USA. Żywioły, dzięki którym ludzie - uprzywilejowani, u władzy - pojęli, że wszystko można, wszystko jest dozwolone. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
Kontuzje, poczucie klęski po porażkach na boisku, alkohol i dwie próby samobójcze - były piłkarz angielskiej Premier League Clarke Carlisle wygrywa jednak walkę z depresją. I pomaga innym.
Wabik dla kibiców z całego świata jest kuszący. Transmisje z nowych rozgrywek dla elity - o dziwacznej nazwie Unify League - mają być dostępne za darmo.
Tak, jesteśmy maluteńcy i nadal malejemy, wkrótce zrobimy się niewidzialni, a reszta ludzkości będzie miała w głębokim poważaniu to, jakie wartości wyznajemy, jak według nas powinien być urządzony świat. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
FIFA zrealizowała akcję perfekcyjnie, depcząc własne reguły gry. Nie dość, że oddała saudyjskiej monarchii absolutnej największą futbolową imprezę, to jeszcze awansowała ją na królestwo przestrzegania praw człowieka.
Gianni Infantino potrzebuje Argentyńczyka na klubowych mistrzostwach świata, więc wyszedł na boisko - mówiąc językiem naszej polityki: bez żadnego trybu - i ogłosił, że drużyna Interu Miami "zasłużyła na awans".
Reprezentujący interesy piłkarzy międzynarodowy związek zawodowy FIFPro obliczył, że mają znacznie mniej wolnego niż przeciętny pracownik w krajach z pięciodniowym tygodniem pracy. I wnosi skargę do Komisji Europejskiej.
Trener Carlo Ancelotti ogłosił, że jego drużyna nie weźmie udziału w klubowych mistrzostwach świata, po czym błyskawicznie się z tych słów wycofał. Ale za kulisami wrze, idea nowego turnieju wywołuje olbrzymie kontrowersje.
Jest ikoną afrykańskiej piłki i prezesem kameruńskiej federacji. Dziś FIFA bada zarzuty wobec Samuela Eto'o o ustawianie meczów, wręczanie łapówek i podżeganie do przemocy.
Reprezentacja Palestyny zagra w 1/8 finału Pucharu Azji, w czasie gdy trwa wojna Izraela z Hamasem, w której - według ministerstwa zdrowia Hamasu - zginęło ponad 25 tysięcy Palestyńczyków
Ważny wyrok TSUE w sprawie futbolu. Trybunał zdecydował, że UEFA, zwalczając projekt powołania Superligi, łamie przepisy Unii Europejskiej o wolnej konkurencji.
Japoński zespół Urawa Red Diamonds przegrał 0:3 z Manchesterem City w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.
SuperMundial klubów to nowy pomysł FIFA na to, jak jeszcze więcej zarobić na futbolu, nie zrażając jednocześnie do siebie wielkich klubów.
Polska przegrała z Senegalem 1:4 na mundialu do lat 17, jej szanse na awans z grupy są już tylko teoretyczne.
FIFA poinformowała, że jeden z najbiedniejszych krajów Afryki wycofał się z eliminacji mundialu w 2026 roku. Oficjalnie nie podano przyczyn, ale łatwo się ich domyślić.
Jako ostatnia z rywalizacji o organizację piłkarskich mistrzostw świata w 2034 wycofała się Australia
Komisja Dyscyplinarna FIFA zawiesiła Rubialesa we wszelkich działaniach związanych z futbolem na trzy lata. Dotoczy to funkcji na szczeblu krajowym i międzynarodowym.
Współgospodarzami turnieju w 2030 roku będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, ale kilka meczów - w tym inauguracyjny - zostanie rozegranych w Argentynie, Urugwaju i Paragwaju.
Nowe pokolenie piłkarek nadaje tempo dyscyplinie, ale nie zapomina o czynach pionierek. I dlatego tak cenny był gest Jamajki Khadiji Shaw wobec Brazylijki Marty.
75 tys. widzów na stadionie w Sydney liczyło nie tylko na zwycięstwo Australii nad Danią w 1/8 finału kobiecego mundialu, ale też na powrót swojej gwiazdy.
Największa gwiazda reprezentacji Wietnamu jeszcze niedawno prowadziła firmę sprzedającą orzechy kokosowe w swoim rodzinnym mieście w delcie Mekongu.
W czwartek rozpoczyna się mundial, a wraz z nim wraca dyskusja o zarobkach w kobiecym futbolu i o jakości piłki nożnej w wykonaniu zawodniczek. Jednak coś się zmienia w świadomości, przed nami największy turniej kobiecej piłki w historii.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.