- Góry niższe są często lekceważone, a zimą są wyjątkowo wymagające - przypominają ratownicy z GOPR. Potwierdzają to historie turystów, którzy pobłądzili np. na Babiej Górze.
60-atka miała na sobie tylko szorty, buty i kurtkę. Temperatura odczuwalna na Śnieżce wynosiła wtedy -16 stopni C. W akcji ratowniczej uczestniczyły GOPR i Horská Služba.
Turysta Aleksander Wiśniewski pomógł pod Śnieżką ratować nietrzeźwego w Karkonoszach, a potem napisał w sieci: "Ratownicy w tym czasie mogli być potrzebni w miejscu, gdzie doszło do wypadku, a nie tam, gdzie ktoś swoją bezmyślnością narażał własne życie".
- To hobby narażone na podwyższone ryzyko i żeby je bezpiecznie realizować, trzeba być dobrze przygotowanym i dobierać odpowiednie cele do swoich umiejętności - mówi Adam Tkocz, naczelnik karkonoskiej grupy GOPR.
Koszulka z orłem, żeby można było ją w każdej chwili zdjąć i użyć jako flagi plus klapki, piwo i kiełbaska. Napisałam poradnik dla niedzielnych turystów, którzy w Karkonoszach czują się jak w domu.
Ratownicy GOPR informują o zaginionych w Beskidach i Pieninach - nawet w erze aplikacji na każdym telefonie.
Bliscy 96-letniego mieszkańca Międzybrodzia Żywieckiego zgłosili, że stracili kontakt z mężczyzną. Mimo wieku, 96-latek jest w bardzo dobrej kondycji i często bywa w górach.
Pomimo ogromnego zaangażowania wielu osób nie udało się uratować 60-letniego turysty. Do tragedii doszło w Beskidzie Śląskim.
Na górze Wżar w Kluszkowcach po raz pierwszy w Polsce przetestowano statek powietrzny typu eVTOL - Jetson One, zdolny do przenoszenia ludzi, zaprojektowany przez Polaka. Ratownicy GOPR są przekonani, że już za kilka lat taki sprzęt będzie ratował turystów w górach.
Chłopca zauważyli turyści, którzy następnie zaalarmowali służby. - Takie sytuacje zdarzają się nawet najlepszym rodzicom - mówi rzeczniczka policji.
Ranny wspinacz wymagał pilnej pomocy medycznej. Do poszkodowanego dotarli ratownicy z karkonoskiej grupy GOPR, którzy przetransportowali go do śmigłowca LPR-u.
Na terenie działania Grupy Beskidzkiej GOPR najwięcej wypadków rowerowych zdarza się na Małym Skrzycznem, kolejne miejsca zajmują Szyndzielnia i Kozia Góra. Części z nich można było uniknąć albo choć zminimalizować ich skutki.
Na górskich trasach rowerowych Enduro Trails w Beskidach doszło do kilku poważnych wypadków.
Telefon kobiety nie odpowiadał, w pokoju zostały rzeczy jej i dziecka. Policja zaalarmowała GOPR.
Bieszczady. - Niestety, takie zachowania wciąż się zdarzają. Przypominam sobie co najmniej dwa przypadki, gdy turysta bawił się żmiją znalezioną na szlaku - mówi ratownik GOPR.
Najtańsze noclegi w karkonoskich schroniskach są na Hali Szrenickiej. Z kolei najdroższe w Strzesze Akademickiej, ale to jedyne schronisko, w którym w każdym pokoju jest łazienka.
Ratownicy GOPR pomagali rowerzyście, który uległ groźnemu wypadkowi w rejonie Stożka. Po mężczyznę przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do Grupy Jurajskiej GOPR dotarło zgłoszenie o braku kontaktu z grotołazem, który nie wyszedł o ustalonej godzinie alarmowej z jaskini Piętrowej Szczeliny koło Mirowa w pow. myszkowskim. Na miejsce natychmiast ruszyli ratownicy.
Akcja trwała z niedzieli na poniedziałek. Bardzo szybko na miejscu wypadku pojawili się ratownicy Grupy Jurajskiej GOPR.
W akcji poszukiwawczej brali udział policjanci, ratownicy GOPR, strażacy. Niestety, mężczyzna nie żyje.
Piotr Bak po raz ostatni był widziany w okolicy Przełęczy Tąpadła w Masywie Ślęży, na drodze w kierunku miejscowości Sadów. Służby szukają go od piątku.
- Niestety pomimo zaangażowania wielu osób i prowadzonej ponad 1,5h resuscytacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. Ratownikom pozostał smutny obowiązek transportu ciała w doliny - poinformował GOPR.
Do akcji ratunkowej na Akademickiej Perci wysłano śmigłowiec. Chory mężczyzna i towarzysząca mu kobieta weszli na najbardziej niebezpieczny szlak Babiogórskiego Parku Narodowego bez przygotowania. W dodatku ten szlak jest zamknięty dla turystów.
Dyżurni ratownicy GOPR z Centralnej Stacji Ratunkowej w Szczyrku odebrali zgłoszenie o ataku epilepsji u turysty na szczycie Babiej Góry.
Jesteśmy właśnie świadkami akcji GOPR na zamkniętym szlaku w Karkonoszach. - Wczoraj była tu taka akcja, jutro też będzie - słyszymy. I za moment widzimy dwie osoby z psem, które ignorują zakaz i wchodzą na zamknięty szlak, na którym trwa akcja ratowników.
- Turysta osunął się zboczem z krawędzi kotła na wysokości ruin schroniska Księcia Henryka, pokonując około 300 metrów - informuje GOPR w Karkonoszach.
Koszty akcji ratunkowych powinni pokryć ci, którzy idą na zamknięte szlaki - grzmią wędrujący po górach, komentując niedzielną akcji GOPR ze śmigłowcami, gdy ratowano osoby, które zignorowały górski zakaz. Szef GOPR przekonuje, że nie tędy droga.
Ratownicy GOPR, LPR, medycy z bielskiego pogotowia, policjanci oraz świadkowie zdarzenia ratowali mężczyznę, który stracił przytomność w ośrodku narciarskim w Szczyrku. Przywrócono pracę jego serca, został przetransportowany do szpitala.
Wyczerpani i wyziębieni turyści ewakuowani z górskich szlaków oraz osoby z urazami nóg oraz rąk - ratownicy z karkonoskiej grupy GOPR w ostatni weekend musieli często interweniować. - Wiele osób pierwszy raz idzie w góry i nie jest przygotowanych na taką wyprawę - mówi naczelnik GOPR.
Lawinowa 3 w Tatrach, a na Babiej Górze lawinowa 2 - to efekt kilkunastu godzin intensywnych opadów śniegu, jakie zawitały do południowej Polski w ostatnich kilkunastu godzinach. Warunki turystyczne są bardzo trudne. Ratownicy górscy odradzają wyjścia na szlaki.
Po sylwestrze 2023/2024 turystyczne grupy obiegły zdjęcia rozświetlonej drogi pomiędzy schroniskiem Dom Śląski a Śnieżką. 31 grudnia 2024 turyści kolejny raz chcą przywitać nowy rok na najwyższym szczycie Karkonoszy. Mimo że regulamin KPN zabrania wychodzenia na szlak nocą.
"Odnaleźć i ukarać", "głupota nie zna granic" - tak internauci komentują zachowanie osób, które w drugi dzień świąt weszły na ośnieżony dach obserwatorium na Śnieżce. W grupie były też dzieci, którym rodzice pozwolili na niebezpieczne zbliżenie się do krawędzi budynku.
Na Babiej Górze w Beskidach obowiązuje I stopień zagrożenia lawinowego, możliwe jest zejście małych lawin także w rejonie Pilska.
Goprowcy planują budowę w Wiśle całorocznej stacji ratunkowej. Ratownicy mają już wymagane projekty i pozwolenia, ale brakuje funduszy. Z tego powodu prace ruszą z dopiero w 2026 roku.
Grupa turystów, schodząc szlakiem ze schroniska PTTK na Szyndzielni do górnej stacji kolejki linowej, zagubiła 3-letnie dziecko. Na poszukiwania malucha dorośli wysłali... 11-latka. Ten także zaginął.
Kiedy część Polski zmagała się z powodzią, na pomoc ruszyli ratownicy Grup GOPR. Są zkoleni są na tzw. wodach szybkopłynących. To się przydało. Ratowali ludzi, dowozili produkty. Zdarzyło się, że ruszyli na poszukiwania drożdży, by piekarnia mogła upiec chleb.
Ratownicy GOPR z Grup Beskidzkiej, Krynickiej i Podhalańskiej pomagają na terenach objętych powodzią.
221 akcji, 250 uratowanych turystów, 460 godzin. To bilans wakacyjnych interwencji GOPR w Karkonoszach. Ratownicy podkreślają, że turyści nie doceniają upałów i słońca.
Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR podsumowali wakacje. Przeprowadzili m.in. 14 wypraw poszukiwawczych, w tym jedną bardzo głośną, gdy zaginął 13-latek.
Ponad 20 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR szukało 13-latka, który zaginął w Beskidach. Chłopiec wybrał się na wycieczkę z tatą.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.