- Urodziłam się u podnóża Gór Świętokrzyskich i używam w pracy gliny z tych gór - mówi Kasia Białek Mariuszowi Szczygłowi.
Nie ma co ukrywać, jestem człowiekiem wiekowym. Nikt nie wpadnie na pomysł, żeby mnie obsadzić w roli młodzieńca.
- Moja droga pokazuje, że to nie jest tak, że, jak ma się sławnych rodziców, to wszystko jest na wyciągnięcie ręki - mówi aktorka Nela Maciejewska.
O "Glinie", serialu Władysława Pasikowskiego przez lata słyszałam, że jest najlepszym polskim serialem kryminalnym, że Jerzy Radziwiłowicz i Maciej Stuhr stworzyli postaci ikoniczne, że to kultowy klasyk.
Komisarz Gajewski nie miał w zwyczaju owijać w bawełnę, więc i ja nie będę. Chociaż "Glina. Nowy rozdział" miejscami wypada przyzwoicie, nie umywa się do dwóch pierwszych sezonów.
Życie ich przeczołgało, ale dalej twardo stoją po stronie dobra. Zdjęcia skończone, premiera jeszcze w tym roku na SkyShowtime. Co zostało z kultowego "Gliny"?
- Tylko zdechłe ryby płyną z prądem - mówi Rafał Moszczyński z Kielc. Dlatego swój dom zbudował pod prąd. W tynkach, oprócz gliny i piasku, są nawet jajka i olej.
Trzeba było czekać niemal dwie dekady, by TVP wreszcie podjęło właściwą decyzję. "Glina" bardzo długo czekał na swój moment. Ale on przecież nigdy nie odpuszczał.
- Kiedy miałem dwa tygodnie uległem wypadkowi i zostałem poparzony. Ogień był więc w pewnym sensie moim wrogiem. Teraz się go jednak nie boję - opowiada Wojciech Dzienniak, artysta z Sosnowca od ponad 30 lat tworzy rzeźby i ceramikę. Dzieła artysty można zobaczyć na polskich i zagranicznych wystawach oraz w teatrach. Obecnie także w pracowni w Katowicach.
Czy lepienia ceramiki można się nauczyć z książki? Marta Kachniarz i Olek Kozielski z Trzask Ceramics wydali książkę o tym, jak tworzyć piękne rzeczy z gliny. - To dobra zachęta, by rozpocząć przygodę z lepieniem lub uporządkować swoją wiedzę.
Naszymi klientami jest na pewno klasa średnia, mieszkańcy miast, który nie tylko chcą mieć funkcjonalne naczynie, ale również cenią, że od początku do końca zrobiła to ręka ludzka, a nie maszyna. Do tego z tak pierwotnego materiału, jakim jest glina - mówią garncarze Monika i Robert Jehn-Olszewscy.
W pracowni Anny i Krzysztofa Brzuzanów powstaje makieta ceramiczna zagłębia garncarskiego. Będzie jedną z atrakcji Zagrody Garncarskiej w Medyni Głogowskiej po jej rewitalizacji
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.