W czasie robotniczej rewolty w grudniu 1970 roku w Szczecinie zginęło 16 osób. W całej Polsce ponad 40. Rocznicowe obchody tych tragicznych wydarzeń odbyły się przed bramą Stoczni Szczecińskiej i na placu Solidarności.
"Czarny czwartek" 17 grudnia 1970 r. w Szczecinie. Kiedy w grudniu 1970 r. Ogólnomiejski Komitet Strajkowy przejął władzę nad miastem, zachodnia prasa i towarzysze z KC PZPR mówili o Republice Szczecińskiej.
Tego ranka tata wpadł do domu, usiadł przy swojej radiostacji, nawiązał łączność z kimś z Australii i zaczął stukać komunikat: "W Gdyni trwa masakra, na ulicach wojsko, krew się leje, giną ludzie". Po południu te same słowa usłyszał w Radiu Wolna Europa.
Nam los dał możliwość zburzenia starego porządku, ale po to, by zbudować nowy - powiedział w Gdańsku były prezydent Lech Wałęsa, który wziął udział w obchodach 55. rocznicy Grudnia '70.
Kiedy skończyliśmy opatrywać rannych, poszliśmy do kostnicy. Wśród zabitych szukałam twarzy znajomych. Jeden z nich - młody chłopak, który był moim pacjentem - w pośmiertnym skurczu trzymał torbę. W niej dwie kromki czarnego chleba z kaszanką i dwa gotowane kartofle. Wtedy coś we mnie pękło.
W 55. rocznicę tragicznych wydarzeń Grudnia 1970 roku w Gdańsku zaplanowano składanie kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, koncert i mszę za ojczyznę. Udział w porannym apelu poległych w Gdyni zapowiedział prezydent Karol Nawrocki.
Rzeźbiarz Jakub Lewiński przekazał do zbiorów IPN gipsowy model pierwotnej wersji tablicy upamiętniającej ofiary Grudnia '70 w Szczecinie. Zaczynają się rocznicowe obchody tamtych tragicznych wydarzeń.
- Mamy dług, który powinniśmy spłacić. W polskim kalendarzu państwowym są różne dni pamięci. Ale jest luka związana z pamięcią o grudniu roku 1970 - tłumaczył inicjatywę Piotr Adamowicz, gdański poseł KO.
Ministra kultury zapowiedziała inicjatywę sejmową w sprawie ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Rewolty Grudniowej. - To będzie inicjatywa sejmowa, która wprowadzi ten dzień do oficjalnego kalendarza uroczystości państwowych - powiedziała w Gdańsku Hanna Wróblewska.
Grudzień '70 w Szczecinie był tragicznym robotniczym zrywem wolnościowym, z którym bezlitośnie rozprawiły się milicja i wojsko. Dziś i jutro oddajemy hołd poległym.
Konferencja naukowa, wręczenie Medalu Wdzięczności, oprowadzania po wystawie stałej ECS ze świadkami historii - to część obchodów rocznicy Grudnia '70 i wprowadzenia stanu wojennego w Gdańsku.
- Wolność była marzeniem tamtego czasu, a dziś jest naszą rzeczywistością. Rzeczywistością, którą należy szanować w drugim człowieku, jego poglądach, w działaniu nie tylko dla własnego, ale także wspólnego dobra - mówił w rocznicę Grudnia '70 prezydent Szczecina Piotr Krzystek.
W niedzielę o godz. 6 rano pod pomnikiem Ofiar Grudnia '70 w Gdyni rozpoczęły się uroczystości upamiętniające ofiary Czarnego Czwartku. Po południu zaplanowano rocznicowy koncert, mszę św. i przemarsz ulicami Gdyni.
W 53. rocznicę Grudnia '70 w Szczecinie "Solidarność" Pomorza Zachodniego zaprasza na uroczystości rocznicowe.
Grudzień to czas wspomnień dwóch tragicznych dla powojennej historii Polski wydarzeń - wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku oraz rewolty grudniowej sprzed 53 lat, kiedy na ulicach polała się krew. Gdańskie obchody tych dwóch rocznic zacznie w niedzielę Maraton Pisania Listów Amnesty International.
Wiersz Juliana Kornhausera poleca Andrzej Zagozda.
Awantura o aktora prowadzącego rocznicowe uroczystości Grudnia '70 na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie i pod bramą Stoczni Szczecińskiej. Bo konferansjer "dobrej zmiany" i IPN był za czasów PRL konsultantem Służby Bezpieczeństwa.
Przedstawiciele opozycji i władzy, tradycyjnie już osobno, uczcili rocznicę jednego z najważniejszych wydarzeń z dziejów współczesnego Szczecina, czyli robotniczej rewolty z grudnia 1970 r.
W sobotę wczesnym rankiem przy pomniku Ofiar Grudnia '70, niedaleko przystanku SKM Gdynia Stocznia, ustawiono znicze ku pamięci tych, którzy 52 lata temu stracili tu życie.
W przededniu 52. rocznicy masakry uczestników robotniczej rewolty w Szczecinie odsłonięto kolejny pomnik upamiętniający ofiary.
Wieńce pod pomnikiem Poległych Stoczniowców, spacer po Stoczni Gdańskiej i koncert carillonowy - tak będziemy obchodzić 52. rocznicę Grudnia '70.
Odznaczeniem uhonorowane zostały dotąd 722 osoby. W sobotę do tego grona dołączyły kolejne. W Gdańsku trwają obchody rocznic stanu wojennego i Grudnia 1970 r.
- Grudzień to nie tylko czas upamiętnienia polskich tragedii, pamięci niewinnych ofiar przemocy komunistów, ale też symboliczny miesiąc obrony prawa człowieka - mówi Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności.
- Poznałem go w 2001 r. w jego warszawskim mieszkaniu na Saskiej Kępie i po kilku minutach byłem nim oczarowany. My, Polacy, lubimy przecież bohaterów, którzy mają coś z Kmicica - mówi o Edmundzie Bałuce Adam Zadworny, autor wydanej właśnie książki "Bałuka jestem...". W piątek (21 stycznia) spotkanie w Książnicy Pomorskiej.
''Solidarność'' tradycyjnie oddała hołd ofiarom, które zginęły w Szczecinie od milicyjnych kul w 1970 r., w południe przed bramą Stoczni Szczecińskiej. Były krótkie przemówienia, modlitwa Anioł Pański, składanie kwiatów pod tablicami z nazwiskami poległych. W tej części uroczystości uczestniczyli m.in. wojewoda Zbigniew Bogucki, wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska i biskup Henryk Wejman. Po południu Centrum Dialogu Przełomy zorganizowało na placu Solidarności wydarzenie ''Światła Pamięci'', czyli wspólne układanie i zapalenie zniczy w miejscu, które 51 lat temu tak tragicznie zapisało się w historii Szczecina. Odbył się też premierowy pokaz dokumentalnego filmu ''Grudzień '70 w Szczecinie'' zrealizowanego na bazie archiwalnych zdjęć i materiałów wideo udostępnionych przez szczeciński oddział IPN.
Trudno obchodzić tragiczne grudniowe rocznice, kiedy codziennie w Polsce dostajemy tragiczne statystyki zgonów na Covid-19, a na granicy z Białorusią mamy stan niemal wojenny.
W piątek, 17 grudnia minęło 51 lat od tragicznych zdarzeń z 1970 roku. Gdynia, jak co roku, oddaje hołd ofiarom tamtych wydarzeń.
W Gdańsku upamiętniono 51. rocznicę Grudnia '70. W piątek 17 grudnia uroczystości odbędą się w Gdyni.
W przeddzień rocznicy Czarnego Czwartku mówili o nim na szczecińskim cmentarzu wojewoda zachodniopomorski i przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej, który za pomnik zapłaci.
Wspólne zapalenie zniczy przez szczecinian na placu Solidarności będzie jednym z elementów obchodów 51. rocznicy Grudnia '70 - dramatycznego protestu robotników, podczas którego zginęło 16 osób i było wielu rannych.
Wieńce pod pomnikiem Poległych Stoczniowców, spacer po Stoczni Gdańskiej i koncert carillonowy - tak 16 grudnia będziemy obchodzić 51. rocznicę Grudnia '70. Dzień później uroczystości odbędą się w Gdyni.
- Był prawdziwym bohaterem naszej wolności - mówił dr Michał Paziewski. - Jak na swój życiorys i dokonania wciąż jest osobą mało znaną - zauważył Adam Zadworny. Zobaczcie coś, co sprawi, że zupełnie inaczej spojrzycie na patrona ulicy przy popularnym centrum handlowym.
Z okazji 40. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego oraz robotniczej masakry w grudniu 1970 roku w Gdańsku i Gdyni odbędą się obchody upamiętniające tragiczne wydarzenia.
Edmunda Bałukę, legendarnego przywódcę szczecińskich robotników zagra Andrzej Chyra. Sztukę o dysydencie napisali koszaliński dramatopisarz Tomasz Ogonowski i dziennikarz "Wyborczej" ze Szczecina Adam Zadworny. Dlaczego to tak zirytowało zachodniopomorską działaczkę PiS?
W grudniu 1970 r. władze komunistyczne krwawo stłumiły protesty robotników. 11 lat później, w grudniu 1981 r., w Polsce wprowadzono stan wojenny. Jak będą wyglądały tegoroczne obchody w Gdańsku i Gdyni?
W bazylice mniejszej przy ul. Bogurodzicy w Szczecinie wręczono w sobotę Krzyże Grudnia '70. Na tę uroczystość zaproszono tylko "media narodowe".
Ekipa murarzy pracująca przy modernizacji zabytkowego Dworca Głównego w Gdańsku odkryła umieszczoną w ścianie butelkę ze znajdującą się wewnątrz kartką z zapiskami będącymi świadectwem tragicznych wydarzeń Grudnia '70.
- Boże miłosierny i sprawiedliwy, przebacz także tym, którzy jeszcze dzisiaj mentalnie tkwią w tamtej zbrodniczej ideologii, a którzy nadają jej nowy kształt, kształt ideologii bezwstydu - mówił bp Wiesław Szlachetka. - Wstyd - odpowiada mu kobieta w spocie Młodej Lewicy.
Słowa bp. Wiesława Szlachetki wypowiedziane podczas uroczystości 50. rocznicy masakry robotniczej z grudnia 1970 roku oburzyły wiele osób. - Jestem zaskoczony i zbulwersowany. Nie rozumiem, do czego Kościół chce doprowadzić - mówi wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Wojewoda jest na kwarantannie, prezydent Szczecina musiał ograniczyć udział w uroczystościach z ważnych powodów rodzinnych, a marszałek Olgierd Geblewicz jest chory na COVID-19. Takie jest wyjaśnienie nieobecności gospodarzy regionu na czwartkowych uroczystościach.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.