- Stałem się celem bezprecedensowej kampanii gróźb, której celem jest zniechęcenie mnie do ujawniania rosyjskich wpływów w Polsce - mówi dziennikarz śledczy Grzegorz Rzeczkowski. Reporterzy bez Granic apelują do polskich władz o działanie.
W związku ze śledztwem dotyczącym rosyjskich wpływów w Polsce dziennikarzowi Grzegorzowi Rzeczkowskiemu grozi niebezpieczeństwo. Międzynarodowa organizacja Reporterzy bez granic wezwała w piątek polskie władze do "podjęcia zdecydowanych działań" w jego sprawie.
Nie wiemy, czy Ziobro jest świadomym instrumentem w rękach lobby prorosyjskiego. Kluczowe jest to, że szkodził
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie gróźb kierowanych wobec Grzegorza Rzeczkowskiego, autora reportażu śledczego "Szpiedzy Putina. Jak ludzie Kremla opanowują Polskę".
- Jest mnóstwo tropów, które wiodą od Macierewicza do Moskwy. On doskonale wie, co robi. Dobrze by było, gdyby odpowiedział na te pytania przed komisją śledczą, a najlepiej przed prokuratorem - mówi Grzegorz Rzeczkowski, autor książki pt. "Katastrofa posmoleńska"
W świetle wszystkiego, co wiemy, nie ma powodu wątpić, że ważna część Zjednoczonej Prawicy jest inspirowana przez rosyjskie służby.
Depeszę AP opublikowały największe światowe media, m.in. "New York Times" i "Washington Post".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.