Pier Bargellini z Europejskiej Agencji Kosmicznej opowiada "Wyborczej", do czego przyda się satelita Sentinel-1D wystrzelony przed kilkoma dniami z kosmodromu w Gujanie Francuskiej.
Niespełna 34 minuty lotu rakiety Ariane 6 z satelitą radarowym do obserwacji Ziemi przebiegł zgodnie z planem. Wkrótce po zakończeniu operacji dyrektor Ariane Space zdradził pewną "szaloną liczbę".
Na kilka godzin przed startem rakiety Ariane 6 na pytania dziennikarzy odpowiadał Jean Frédéric Alasa, który kieruje operacjami prowadzącymi do startu misji z europejskiego portu kosmicznego na Gujanie Francuskiej.
"Wyborcza" jest w Gujańskim Centrum Kosmicznym, z którego dziś wystartować ma rakieta Ariane 6. Przedstawiciele ESA i UE przekonują, że wysyłanie kolejnych kosztownych misji na orbitę opłaca się.
Na Gujanie Francuskiej trwają przygotowania do wystrzelenia satelity Sentinel-1D, który umożliwi jeszcze dokładniejszą obserwację Ziemi niezależnie od pory dnia i warunków pogodowych. To ułatwi np. monitoring statków, które wyłączą systemy nadające pozycję na morzu.
Udane wodowanie w Szczecinie 121-metrowego statku "Canopee", który przetransportuje rakietę Ariane 6 do kosmodromu w Gujanie Francuskiej. - Czy to nie dziwne, że gdy prywatne szczecińskie stocznie podpisują kontrakt za kontraktem, państwowa stocznia Wulkan stoi praktycznie pusta i tylko udaje budowę jakiegoś doku? - pyta Rafał Zahorski, pełnomocnik marszałka województwa ds. gospodarki morskiej.
121-metrowy statek "Canopee", który przetransportuje przez Atlantyk rakietę Europejskiej Agencji Kosmicznej Ariane 6, to w tej chwili jeden z najbardziej intrygujących widoków w Szczecinie. Kadłub budowanej w prywatnej stoczni jednostki, właśnie został pomalowany.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.