Urugwajczyk Ronald Araujo miał być jednym z najlepszych obrońców na świecie. Ale wszystko poszło nie tak.
Polak został pierwszym piłkarzem w historii Barcelony, który zmarnował dwa rzuty karne w jednym sezonie ligowym. Asystował jednak przy bramce Danego Olmo w hicie La Liga z Atletico Madryt (3:1).
- Robert jest najlepszym napastnikiem ostatniej dekady - uważa trener Barcelony Hansi Flick. I wciąż jednym z najskuteczniejszych, mimo 37 lat.
Dla Barcelony mecze z Celtą w Vigo zawsze są trudne. Tym razem jej bohaterem był Robert Lewandowski, który zdobył hat-tricka. Katalończycy wygrali 4:2.
23 tys. kibiców kupiło bilety, by uczestniczyć w wielkim dniu FC Barcelony. Piłkarze tego klubu wrócili na Camp Nou. Na razie na trening.
Miarą kłopotów, które przeżywa trener Barcelony Hansi Flick, była decyzja o wystawieniu w końcówce sobotniego meczu ligowego obrońcy Ronalda Araujo na pozycji środkowego napastnika. Zadziałało. A już w niedzielę klasyk z Realem.
"Robert Lewandowski odejdzie po sezonie z Barcelony" - poinformował kataloński dziennik "Sport", podczas gdy agent 37-letniego Polaka Pini Zavahi zapewnia, że decyzja jeszcze nie zapadła. Póki co Lewandowski wrócił ze zgrupowania reprezentacji do Barcelony z kontuzją.
W sobotę Joan Garcia, pierwszy bramkarz drużyny z Katalonii, przejdzie artroskopię stawu kolanowego po uszkodzeniu łąkotki. Wróci do gry za cztery do sześciu tygodni.
Wypożyczony z Manchesteru United Anglik został bohaterem Barcelony w meczu z Newcastle (2:1) na starcie fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pierwszy raz w tym sezonie Robert Lewandowski zagrał w podstawowej jedenastce.
Patrząc na błyskotliwy rozwój 18-letniego Lamine'a Yamala i innych wychowanków Barcelony nietrudno uwierzyć, że akademia La Masia wychowa wkrótce kolejne gwiazdy przyszłości.
Wszedł na boisko w 68. minucie i zdobył dwie piękne bramki - tak Robert Lewandowski uczcił 150. mecz w barwach Barcelony.
Po dwóch latach gry na obiekcie zastępczym, piłkarze FC Barcelony wracają na przebudowany Camp Nou. Ale jego trybuny pomieszczą na razie jedynie 27 tys. kibiców.
Przypadki najlepszego polskiego bramkarza ostatnich lat zaskakują nawet jego samego. Zwłaszcza od chwili, gdy oficjalnie zakończył karierę.
Po kontrowersyjnym transferze 24-letniego Joana Garcii z Espanyolu, FC Barcelona ma w kadrze aż czterech bramkarzy europejskiej klasy. Dwóch chce się pozbyć.
Od czwartkowej nocy nowym mistrzem Hiszpanii jest zespół z Katalonii z dwoma polskimi piłkarzami w podstawowej jedenastce. Tego nigdy nie było i prawdopodobnie już nigdy się nie powtórzy.
Hat-trick Kyliana Mbappe nie dał Realowi zwycięstwa, a nawet remisu. Barcelona wygrała klasyk 4:3 i jest o dwa punkty od mistrzostwa Hiszpanii.
Wtorkowy mecz z Interem w Mediolanie, którego stawką jest finał Champions League, to dla Barcelony wydarzenie znacznie ważniejsze i bardziej prestiżowe niż niedzielny klasyk w Realem Madryt w lidze hiszpańskiej.
Dąsy czterech młodych piłkarzy Barcelony zakłóciły radość trenera Hansiego Flicka z niezwykłego zwycięstwa nad Celtą Vigo 4:3. I gdy wszyscy spodziewali się kary, Niemiec posłał ich do gry w następnym meczu.
W 78. min ligowego meczu z Celtą Vigo Robert Lewandowski poprosił o zmianę. Uraz mięśnia dwugłowego uda lewej nogi wykluczy go z gry na co najmniej dwa tygodnie.
"Nie zabrało mu to nawet wiele czasu. Polski bramkarz schował sobie do kieszeni całą Katalonię" - pisze hiszpański sportowy dziennik "As".
Wywołana sobotnimi meczami frustracja w Realu Madryt i Barcelonie nie zmienia faktu, że obydwa kluby mają wciąż szansę na potrójną koronę. I mogę ze sobą grać jeszcze trzy razy.
Kapitan reprezentacji Polski jest w tym sezonie wiceliderem klasyfikacji "Złotego Buta" - nagrody dla najlepszego strzelca lig europejskich.
Niezwykły gol Roberta Lewandowskiego był punktem zwrotnym w szalonym meczu Atletico Madryt z Barceloną (2:4) w lidze hiszpańskiej. Wojciech Szczęsny - jako gracz Barcelony - wciąż nie przegrał.
W sportowe życie po życiu Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie trudno by uwierzyć, gdyby ta niezwykła historia nie działa się na naszych oczach.
Dziesięć zwycięstw i jeden remis, w tym aż sześć meczów bez puszczonego gola - bilans Wojciecha Szczęsnego w bramce Barcelony jest imponujący.
Gol Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego dał zwycięstwo Barcelonie nad Rayo Vallecano (1:0) i powrót na pozycję lidera ligi hiszpańskiej po 58 dniach.
- Najlepszy zespół w Hiszpanii ma dziś Barcelona - powiedział Diego Simeone, trener Atletico Madryt, po remisie jego drużyny w derbach z Realem.
36-letni kapitan reprezentacji Polski jest najskuteczniejszym piłkarzem w pięciu największych ligach Europy.
Polski bramkarz zagrał w czterech ostatnich meczach zespołu Hansiego Flicka. Niemiecki trener Barcelony mówi otwarcie, że jest u niego teraz numerem 1.
- Postawiłem na Wojtka i to była dobra decyzja - powiedział trener Hansi Flick po zwycięstwie nad Valencią 7:1 w meczu La Liga. Polski bramkarz znów wywołał jednak kontrowersje.
Można go cenić lub nie, ale trudno pozostać obojętnym wobec tego, co wyprawia między słupkami 34-letni bramkarz Barcelony.
Dwa wykorzystane rzuty karne Roberta Lewandowskiego były kluczowe w meczu, w którym Barcelona przegrywała 2:4 z Benfiką w Lizbonie, ale zwyciężyła 5:4 w 7. kolejce Ligi Mistrzów. Wojciech Szczęsny zawalił dwie bramki.
"Szczęsny sprawił Flickowi poważny problem" - napisał kataloński dziennik "Sport" po zwycięstwie Barcelony nad Athletikiem Bilbao 2:0 w półfinale Superpucharu Hiszpanii.
Od 2006 roku aż do ostatniej soboty Atletico Madryt nie wygrało wyjazdowego meczu z Barceloną.
FC Barcelona w zaledwie miesiąc zniszczyła wrażenie, że w lidze hiszpańskiej jest niedościgniona.
Czy po zwycięstwie 4:0 - w takim stosunku piłkarze Barcelony pokonali w sobotę Real Madryt - wypada w ogóle zastanawiać się, czy o wyniku nie przesądził w pewnej mierze przypadek? [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
W zaledwie 72 godziny Barcelona rozprawiła się ośmioma golami z dwoma swoimi największymi rywalami. Aż trzy z nich zdobył 36-letni Robert Lewandowski.
Poprzedni trener Xavi Hernandez nie chciał ich już w Barcelonie, tymczasem Hansi Flick zmienił Roberta Lewandowskiego i Brazylijczyka Raphinhę w parę najskuteczniejszych napastników w Europie.
Dwie bramki kapitana reprezentacji Polski już w pierwszej połowie meczu ligi hiszpańskiej Barcelona - Sevilla (5:1) pozwoliły mu awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów w pięciu największych ligach Europy.
Tylko o 12 lat młodszy Norweg Erling Haaland z Manchesteru City dotrzymuje kroku Robertowi Lewandowskiemu wśród najskuteczniejszych piłkarzy w wielkich ligach Europy. Polak zdobył hat-tricka w starciu Alaves - Barcelona 0:3.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.