Gdy pewien arystokrata ogłosił, że chłopi mają w "czynie społecznym" naprawiać drogi, pojawiły się pogłoski o przywróceniu pańszczyzny.
To nie Jarosław Kaczyński i Donald Tusk podzielili polskie społeczeństwo na "dwa plemiona", którym trudno jest się ze sobą porozumieć. Oni tylko stanęli na ich czele i stali się wyrazicielami emocji.
Nie ma się co obrażać na słowa prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Nie jesteśmy gotowi do wojny. A Karol Nawrocki zniechęca i chce się pozbyć tych, od których moglibyśmy się uczyć.
"Mówimy o chłopaku, który dorastał bez matki, praktycznie nie miał dzieciństwa, dorastał na wojnie i w więzieniu". Klucz do nowego prezydenta - autor "Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy", książki, którą Karol Nawrocki rozdaje w prezencie?
To zdanie Karpowicza brzmi skandalicznie w czasach panoszącego się wszędzie i całkowicie usankcjonowanego narcyzmu.
Skąd mu się brały te młodzieńcze uprzedzenia? Nie z domu, z którym przecież wojował. Zapewne zewsząd, z klimatu towarzyskiego. A jednak - wspominał Miłosz - "ten brawurowy kawalarz łączył fikanie koziołków wierszem i prozą z miłością do prawdy". "Adam Michnik poleca".
Przed II Wojną Światową posiadanie w Polsce własnego samochodu było - podobnie jak w wielu innych krajach Europy, wyznacznikiem wysokiego statusu majątkowego jego właściciela
"Polska jest więzieniem dla Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Niemców, dla robotników i chłopów". Nowe spojrzenie na polskich komunistów. Adam Michnik poleca
"Moi pracowici studenci są na froncie, a co pozostało, to polscy Żydzi, których widok przyprawia o wymioty". Po I wojnie światowej antysemityzm rozkwitał od Rumunii przez Węgry po Polskę na uniwersytetach Europy Środkowej. "Adam MIchnik poleca".
W Opolu zorganizowano dziś obchody 101. rocznicy powstania Dzielnicy I Związku Polaków w Niemczech. Otwarto też wystawę pt. "Druh Mietek i Druhna Hania. Działalność Edmunda Osmańczyka i Heleny Lehr w Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech w latach 1932-1939".
Odkrywanie gdyńskiej motoryzacji z czasów II RP to dla wielu pasjonatów ogromna przygoda. Dzięki temu po ponad 80 latach wiemy o niej ponownie coraz więcej. Tym razem o Chevrolecie i angielskich motocyklach.
To była największa radiokomunikacyjna inwestycja II Rzeczpospolitej. Dzięki niej prezydent Polski Stanisław Wojciechowski równo 100 lat temu wysłał pierwszy bezpośredni telegram za ocean, do prezydenta USA Calvina Coolidge'a. Przy okazji budowy masztów część gruntu przeznaczono na budowę osiedla, które stało się zalążkiem dzisiejszego Bemowa.
Nikt Polkom nie dał prawa wyborczego: same go zażądały. A potem dopilnowały, by młode państwo polskie zapisało je w konstytucji - mówi Olga Wiechnik, dziennikarka, publicystka, autorka książek "Posełki. Osiem pierwszych kobiet" i "Platerówki? Boże broń!"
W PRL ludności interioru nie doskwierał brak wolności, tylko podejrzenie, że władza dzieli niesprawiedliwie, bo za wszystkim stoi jakaś przez Boga wyklęta żydokomuna. "Adam MIchnik poleca".
Po 90 latach Sąd Najwyższy uniewinnił Wincentego Witosa i dziewięciu historycznych liderów Polskiej Partii Socjalistycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy w latach 1932-33 zostali skazani w tzw. procesie brzeskim.
Wojciech Korfanty, niezniszczalny wróg wszystkich. 150. rocznica urodzin polskiego przywódcy narodowego Górnego Śląska.
Jeżeli nie chcemy o tym mówić, jeśli myślimy, że to okryje kogoś infamią, to znaczy, że uważamy, że homoseksualność nie jest okej. Że to powód do wstydu. Rodziewiczówna też padła ofiarą tego, że przez lata bardzo chciano zadbać o "godną", patriotyczną pamięć o niej.
- Trzeba to jasno cały czas przypominać: zabójca pierwszego prezydenta niepodległej Polski był motywowany przez popularną i szeroko akceptowaną ideologię antysemityzmu, która była lansowana przez dużą część polskiej klasy politycznej i polskiego społeczeństwa - mówi dr Paweł Brykczyński. 16 grudnia mija dokładnie 100 lat od zamordowania Gabriela Narutowicza.
Senatorowie opozycji chcieli uczcić zabitych i aresztowanych w obronie demokracji w 1937 r. PiS twierdził, że jest to próba projekcji zdarzeń historycznych na współczesność, ale ostatecznie dziewięciu senatorów Zjednoczonej Prawicy zagłosowało z opozycją
Mamy w trójmieście lokalną, motoryzacyjną sensację. Na rogu ulicy Starowiejskiej i 3 Maja przetrwał do dziś jeden z najbardziej znanych gdyńskich salonów samochodowych, który mieścił przed wojną sprzedającą luksusowe samochody Auto-Centralę braci Skwiercz.
Obraz Warszawy przed II wojną światową został silnie zmitologizowany. Wedle literatury i opowieści ludzi było to miasto wielokulturowe, tętniące życiem i energią. Lata 20. i 30. ubiegłego wieku to czas dużych zmian, wielkiej polityki młodego, odrodzonego państwa, ale i szalonej zabawy. Wystawa podtrzymuje ten mit, a dzięki zabiegom technicznym i nowoczesnym formom przekazu jest przy tym bardzo atrakcyjna dla widzów. To, co odeszło wraz z wybuchem II wojny światowej, teraz jest na wyciągnięcie ręki. Stare, monochromatyczne fotografie i filmy zostały oczyszczone, poddano je niezbędnej rekonstrukcji i pieczołowicie pokolorowano. Na wystawie w Art Box Experience, galerii mieszczącej się w warszawskim kompleksie Fabryki Norblina, są one pokazywane przy użyciu najnowszych technologii, tak by widzowie poczuli się jak współuczestnicy oglądanych scen. Poznajemy życie codzienne mieszkańców: tych bogatych - w automobilach i tych biedniejszych - przy pracy. Przenosimy się na plażę nad Wisłą, okolice lotniska czy pod redakcję "Ilustrowanego Kuryera Codziennego". Poznajemy pucybuta, rikszarza czy kwiaciarkę, ale i modelkę reklamującą browar Haberbusch i Schiele czy morskiego potwora na targu rybnym. Pokazowi towarzyszą dźwięki gwarnej ulicy i muzyka skomponowana specjalnie przez Jana Młynarskiego.
Gdy kobiety zdobyły prawo do studiowania, wykładowcy ubolewali, że zabiorą miejsce "prawdziwym" studentom.
Wiersz poleca Andrzej Zagozda
Dobre, ale jeszcze odziedziczone po zaborcy drogi. Gęstniejący ruch, rajdy i wypadki drogowe. Tak wyglądała nadmorska i pomorska motoryzacja w ostatnich miesiącach przed wybuchem II wojny światowej.
Nad Wisłą organizowano potańcówki, na nadmorskich plażach - bale maskaradowe. Zobacz na archiwalnych zdjęciach, jak spędzano wakacje w Polsce międzywojennej.
Trudno uważać, że ludy podbite miałyby być w jakikolwiek sposób i za cokolwiek wdzięczne tym, którzy je kolonizowali. Ciężko dziwić się zatem polakożerstwu pewnej części Białorusinów. Myśmy się o to postarali, panie Michale.
Rosyjski prezydent nazwał jednego z najlepszych polskich przedowjennych dyplomatów "łajdakiem" i "antysemicką świnią" chcącą stawiać Hitlerowi pomnik w Warszawie.
Nic nie umniejsza polskiego okrucieństwa 101 lat temu we Lwowie. Krew najmłodszej ofiary tamtego pogromu, 11-letniego chłopczyka, do dziś woła o pomstę do nieba. 22 listopada 1918 roku zaczął się pogrom lwowski.
W komentarzach pod wywiadem antysemici żądali: podaj swoje prawdziwe nazwisko! Pomyślałem: czemu nie? Mój dziadek nazywał się Stramer. To znaczy: krzepki, mocny.
Trudno nie zauważyć, że PiS przemawia dzisiaj do Polaków tym samym językiem co przed 80 laty Obóz Zjednoczenia Narodowego
Do nagonki na prof. Jana Grabowskiego, prowadzonej dotychczas przez ministra kultury i czynowników z IPN, dołącza teraz Komenda Główna Policji.
Żeromski: "Nie ludzie zdolni, zasłużeni, wykształceni, mądrzy, których mamy dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partyj i obozów, najzdolniejsi czy najsprytniejsi w partyi albo obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe zjawisko gadów i płazów".
Ośmiogodzinny dzień pracy, wolność wyznania i sumienia, powszechne i świeckie szkolnictwo, ubezpieczenia społeczne, obrona praw pracowników najemnych i lokatorów. Gdzie i kiedy? 101 lat temu przez kilka jesiennych dni w Lublinie.
Juliusz Dudziński to nietuzinkowa postać z czasów międzywojennych. Rotmistrz szwoleżerów, który z wojska odszedł i prowadził wielki majątek ziemski w Gościeradzu. Zginął we wrześniu 1939 r., w obronie Lublina. Książkę o nim napisał prof. Włodzimierz Jastrzębski.
Panujący w gospodarce etatyzm w II Rzeczypospolitej szedł w parze z rozrostem biurokracji. Pod koniec lat 30. XX w. nawet w obozie rządowym rosło przekonanie, że polityka etatyzacji bankowości i ingerencji państwa jest szkodliwa dla gospodarki.
W pisanych między 1924 a 1931 r. tekstach z tomu "Listy z Polski" Joseph Roth jest dziennikarzem, który już czuje się pisarzem. Wie jednak doskonale, że Polska to coś o wiele za dużego jak na jego przelotne podróżne doświadczenie. I radzi sobie z tym perfekcyjnie.
Jeszcze dziesięć lat wcześniej w kryminalistyce obowiązywał pogląd, że kobieta nie jest w stanie zabić, ponieważ nie pozwala jej na to jej konstrukcja psychiczna. Rozmowa z Cezarym Łazarewiczem
"Przyszłość będzie inna" głosi tytuł nowej wystawy w Zachęcie. Opowiada ona o tym, jak w II Rzeczypospolitej lewicowa inteligencja snuła fantazje o lepszym świecie, a czasem próbowała wprowadzać je w życie.
Paweł Smoleński okopał się w jedynej mu znanej rzeczywistości, i cholera go bierze, gdy mu ktokolwiek ją z jakiejkolwiek strony nadgryza. Znaczy - cholera go bierze, gdy mu się historia dzieje. Fukuyama obiecał koniec, a tu idą kolejne pokolenia.
Przyjdzie czas na szklane domy, a na razie trzeba budować z cegły. I pamiętajcie, że Dulska to nie skąpa baba skrywająca zgniliznę wewnętrzną, lecz postać tragiczna, która w obliczu katastrofy się nie poddaje - radził Dmitrij Fiłosofow, Rosjanin, który skrył się w ciasnej Warszawie przed "ciemnością w czerwonej mgle wojny". [Część I i II]
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.