Caroline Garcia wyznała ostatnio, że odrzuciła lukratywną ofertę współpracy od zakładów bukmacherskich. Walczy w ten sposób z przemocą, do której prowadzą tego typu zakłady.
Czy są takie pytania, które chcielibyście zadać Idze Świątek, ale się wstydzicie. Albo nie macie ku temu okazji. Dzieci, w nowo otwartej strefie Lego w Warszawskim Klubie Tenisowym Mera mogły pytać ją o co tylko chciały. Oto czego dowiedzieliśmy się o naszej najlepszej tenisistce.
Polska wygrała turniej w Gorzowie Wielkopolskim po łatwych zwycięstwach nad Nową Zelandią i Rumunią, w obydwu meczach po 3-0.
Polska wygrała w Gorzowie pierwszy turniejowy mecz Pucharu Billie Jean King - z Nową Zelandią, dzięki trzem zwycięstwom: dwóm w singlu i w deblu.
- Fascynuje mnie, dlaczego po dwóch setach, w których gra Igi Świątek ociera się o perfekcję, w trzecim następuje załamanie. Iga jest fenomenem, a więc i tajemnicą - podsumowuje Wojciech Fibak.
- Nawet moja najwyższa forma nie wystarcza już do wygrywania niektórych meczów - przyznała Iga Świątek po porażce w fazie grupowej WTA Finals w Rijadzie.
Po dwóch godzinach i 35 minutach wymiany ciosów na korcie w Rijadzie Iga Świątek przegrała z Amandą Anisimovą 7:6, 4:6, 2:6 i odpadła z turnieju WTA Finals. To koniec sezonu dla Polki.
Iga Świątek przekazała Samodzielnemu Szpitalowi Wojewódzkiemu im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim pieniądze na utworzenie poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży.
Po genialnym pierwszym secie Iga Świątek została przytłoczona przez Jelenę Rybakinę. W drugim meczu finałów WTA w Rijadzie przegrała 6:3, 1:6, 0:6. Musi w środę pokonać Amandę Anisimovą, żeby awansować do półfinału.
Yalla Iga! - krzyknął spiker po ostatniej piłce. Polka od bezdyskusyjnego zwycięstwa 6:1, 6:2 zaczęła finały WTA w Rijadzie. Zaskakująco łatwo, w godzinę pokonała Madison Keys, tę samą tenisistkę, która zagrodziła jej drogę do finału Australian Open.
W sobotę ok. godz. 16 Iga Świątek rozpocznie finały WTA w Rijadzie od meczu z Madison Keys. Będzie to jej 85. mecz singlowy w tym sezonie. Żadna zawodniczka nie rozegrała więcej.
Iga Światek była bezradna w ćwierćfinale w Wuhanie. Jasmine Paolini miała odpowiedź na niemal każde zagranie Polki. W jednostronnym pojedynku wygrała 6:1, 6:2.
Iga Świątek pokonała Belindę Bencić 7:6 (2), 6:4, Magdalena Fręch odpadła z turnieju, grając przy temperaturze 43 st. C. Zawodniczki i zawodnicy alarmują: tenis w saunie staje się niebezpieczny dla ich zdrowia.
Zdecydowana większość zaczepek, które otrzymują zawodniczki, dotyczy ich ciał. Jestem przerażona skalą tego hejtu. Ale, niestety, nie zdziwiona. Za często czytam i słucham o tym, co spotyka sportsmenki.
Po traumatycznej porażce Igi Świątek w Pekinie nie zostało śladu. W Wuhan Polka pokonała Marie Bouzkovą 6:1, 6:1 w pokazie dominującego tenisa.
Nie tak to miało wyglądać. Iga Świątek niespodziewanie przegrywa w 1/8 turnieju w Pekinie z Amerykanką Emmą Navarro (WTA 17) 4:6, 6:4, 0:6.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Iga Świątek wygrała turniej w Seulu, choć początkowo niewiele wskazywało na szczęśliwy koniec potyczki z Jekateriną Aleksandrową. Polka wyraźnie przegrała pierwszy set, ale wróciła do gry i po dreszczowcu triumfowała 1:6, 7:6, 7:5.
Rusza program stypendialny fundacji Igi Świątek dla sportowców z Polski w wieku 15-22 lata, którzy reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej i krajowej w dyscyplinach olimpijskich.
W finale białoruska tenisistka pokonała 6:3, 7:6 (7-3) Amandę Anisimovą, która też może czuć satysfakcję. Wykonała w ostatnich miesiącach gigantyczny skok.
Amanda Anisimova po zwycięstwie z Igą Świątek nie zatrzymała się w półfinale US Open. Po zaciętym, dramatycznym pojedynku pokonała Naomi Osakę 6:7, 7:6, 6:3. W sobotnim finale czeka na Amerykankę liderka rankingu WTA, Aryna Sabalenka.
Ostatnio głośnym echem odbiła się konferencja Igi Światek po meczu US Open, na której dziennikarz zapytał ją o koraliki zamiast o grę. Kuriozalne pytanie oburzyło naszą tenisistkę i wywołało dyskusję wokół podwójnych standardów w odniesieniu do płci w sporcie. Tymczasem historia zna wiele zawodniczek, dla których wygląd, strój miały duże znaczenie. Przykładały wagę do estetyki i bawiły się strojem, często wzbudzając kontrowersje, co nie odbierało im motywacji do świetnej gry. Wręcz przeciwnie, podkreślały, że ich świadoma stylizacja dodawała im pewności siebie, a wręcz mocy superbohaterki. Gdy na kortach królowały siostry Williams, to one były uznawane za pasjonatki mody. Obecnie w tej roli występuje Naomi Osaka. Podczas tegorocznego US Open japońska zawodniczka zachwyca nas nie tylko swoją grą, ale także odważnym, kolorowym stylem, a hitem okazał się jej pokryta kryształkami maskotka Labubu.
- Amanda Anisimova zagrała mecz życia. Skopiowała taktykę Jeleny Ostapenko - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak. W ćwierćfinale US Open Iga Świątek przegrała z Amerykanką rosyjskiego pochodzenia 4:6, 3:6.
Polska tenisistka (WTA 2) przegrała 4:6, 3:6 z Amandą Anisimovą (WTA 9), dla której środowy mecz był czymś więcej niż wielkoszlemowym ćwierćfinałem.
Czy to będzie inny mecz niż finał Wimbledonu, w którym było 57 minut gry i osiem minut płaczu?
Iga Świątek zademonstrowała tenis imponujący, jeśli nie królewski. Pokonała Jekaterinę Aleksandrową 6:3, 6:1.
Nigdzie łzy nie są grubsze, nerwy płytsze, harmider głośniejszy, a dramy większe niż na US Open.
Iga Świątek pokonała Annę Kalinską 7:6 (2), 6:4 i awansowała do 4. rundy US Open. Jej przeciwniczką będzie kolejna Rosjanka.
Iga Świątek po wygranym meczu w drugiej rundzie US Open została zapytana, czy myślała o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy. Nie ona pierwsza jest traktowana przez dziennikarzy absolutnie niepoważnie.
Mecz do zapomnienia nagle zamienił się w trzysetowy horror i widowisko. Wyrwana z letargu Iga Świątek wygrała 6:1, 4:6, 6:4. Magdalena Fręch też zagra w trzeciej rundzie, po zwycięstwie nad Peyton Stearns.
Iga Światek pokonała Kolumbijkę Emilianę Arango 6:1, 6:2 w swoim pierwszym meczu tegorocznego US Open.
Wprawne oko to dostrzeże: Iga Świątek mocniej uderza, lepiej serwuje, bardziej się skupia. Jakby była na misji. Można zgadnąć, co to za misja.
Iga Świątek zagra pierwszy mecz z Kolumbijką Emilianą Arango. Los sprzyjał wiceliderce światowego rankingu.
Trwa fantastyczna passa polskiej tenisistki. Wraz z Norwegiem Casperem Ruudem w zrewolucjonizowanym turnieju miksta na US Open przegrała dopiero z obrońcami tytułu, którzy deklarowali, że walczą nie tylko dla siebie.
Polka (WTA 2) i Norweg Casper Ruud (ATP 12) najpierw pokonali Madison Keys (WTA 6) i Frances Tiafoe (ATP 17), a następnie Caty McNally (WTA 103) i Lorenzo Musettiego (ATP 10) w identycznym w stosunku 4:1, 4:2. W środę zagrają w półfinale i, ewentualnie, finale.
- Iga Świątek znów jest dominatorką światowych kortów. W takiej formie musi być zdecydowaną faworytką US Open - mówi "Wyborczej" Wojciech Fibak.
Jasmine Paolini była w każdym zakątku kortu naraz, przebijała niemożliwe do przebicia piłki, ale nie dała rady Idze Świątek.
Iga Świątek serwowała asy jak na zawołanie, przełamywała atomowy serwis rywalki. Wygrała 7:5, 6:3 i awansowała do swojego pierwszego finału w Cincinnati. Zagra w nim z Jasmine Paolini.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.