W ciągu dwóch lat z Instytutu Badań Edukacyjnych odeszło 140 osób. W tym samym czasie osiem razy zmieniano strukturę organizacji. Związkowcy mówią o konflikcie między pracownikami a dyrektorami instytutu, który odpowiada za merytoryczną warstwę reformy edukacji.
- Bierna postawa pojedynczych pracowników, niechętnych zmianom, nie może wpływać na projekt kluczowy dla opracowania praktycznych rozwiązań, które pomagają zmieniać polskie szkoły - tłumaczy Ryszard Kamiński, rzecznik IBE.
Barbara Nowacka, ministra edukacji narodowej, była w poniedziałek w Leżajsku by rozmawiać o założeniach reformy Kompas Jutra. Pierwsze zmiany, które wprowadza, wejdą w życie we wrześniu tego roku w pierwszych i czwartych klasach szkoły podstawowej.
Pełna nazwa pracującej nad reformą edukacji jednostki to Instytut Badań Edukacyjnych - Państwowy Instytut Badawczy. Należałoby go nazwać Instytutem Błędów Edukacyjnych, a rozwinięcie z litości pominąć.
Propozycje zmian w polskiej edukacji to efekt pracy ponad 200 ekspertów. Instytut Badań Edukacyjnych łącznie uzyskał opinie ponad 28 tys. nauczycieli. To największa tego typu akcja konsultacyjna w historii - piszą w swoim stanowisku przedstawiciele IBE.
Maturę będzie można zdawać raz na kwartał w centrum edukacyjnym? MEN potwierdza, że to odważny, ale kosztowny pomysł. I dodaje, że jego wprowadzenie może być koniecznością
Pedagodzy, Superbelfrzy i aktywiści oświatowi - nauczyciele wybrani w rekrutacji sami pochwalili się w sieci, że będą pisać nowe podstawy programowe.
Polscy czwartoklasiści są w światowej czołówce, jesli chodzi o umiejętności matematyczne i przyrodnicze. 41 proc. z nich twierdzi jednak, że wcale nie są dobrzy. - Mamy duży nacisk na wyniki. Na egzaminy. Na oceny. Cały system jest na to ukierunkowany - komentuje ekspert.
- Im lepszy nauczyciel, tym więcej pytań zadaje uczniowi na różne sposoby. Polska szkoła nie choruje na testozę - mówi Tomasz Gajderowicz, wiceszef Instytutu Badań Edukacyjnych, współpracującego przy reformie podstaw programowych.
Prestiżowa lokalizacja za 100 tys. miesięcznie, programiści wynajęci za 450 zł za godzinę i ponad 40 mln zł wydanych na projekty, z których żaden w pełni nie działa. Ministerstwa Edukacji i Nauki chcą, by wydatki na cyfryzację szkół sprawdziła Najwyższa Izba Kontroli.
Co uczniowi daje szkoła? Instytut Badań Edukacyjnych opublikował najnowsze dane Edukacyjnej Wartości Dodanej. Wskaźnik EWD pokazuje, jak efektywnie szkoła pracowała z uczniami w porównaniu z innymi uczniami w Polsce o tym samym potencjale, informuje, czy wniosła coś do rozwoju ucznia powyżej zakładanego wyniku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.