Do tej pory na stronie olsztyńskiego PiS brylował Jerzy Szmit, były już prezes. Iwona Arent i tutaj zamierza jednak przeprowadzić zmiany.
To była wyjątkowo spektakularna kariera. Zbigniew Targowski został odwołany ze stanowiska wkrótce po tym, jak został wicedyrektorem Totalizatora Sportowego w Olsztynie. Działacze PiS mówią, że Iwona Arent pokazała w ten sposób, kto rządzi w Olsztynie.
Dariusz Rudnik, były już przewodniczący miejskich struktur PiS w Olsztynie chyba nawet w najczarniejszych snach nie przypuszczał, że spotka go taki los. Znienacka został odwołany z funkcji.
Jerzy Szmit musiał ustąpić miejsca Iwonie Arent na stanowisku prezesa okręgu olsztyńskiego PiS. Niektórzy działacze są jednak rozczarowani. - Wygląda na to, że to Jerzy Szmit ciągle rozdaje karty - mówi jeden z nich.
Jeszcze we wtorek rano Jerzy Szmit na antenie Radia Olsztyn tak mówił o informacjach dotyczących zmiany kierownictwa PiS w okręgu olsztyńskim: - Nie będę komentował doniesień medialnych.
We wtorek powinniśmy dowiedzieć się, kto stanie na czele stu okręgów PiS w Polsce. W Olsztynie atmosfera napięta, bo "Wprost" podał informację, że Jerzy Szmit straci przywództwo.
Plany Olgi Semeniuk spędzają sen z powiek olsztyńskim działaczom Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko wskazuje na to, że chce ona zostać posłanką z Olsztyna, a to oznacza, że niektórzy lokalni politycy znajdą się za burtą...
Rzeczniczka PiS wkrótce po ataku hakerskim na konto twitterowe Iwony Arent oznajmiła, że prowadzone są odpowiednie działania. Jednak dobę po ataku, posłanka nadal nie odzyskała kontroli nad kontem.
Śledzący konto Twittera Iwony Arent, posłanki PiS z Olsztyna, ze zdumieniem przeczytali, że odchodzi ona z partii. Jednak w tak odważny gest mało kto uwierzył.
Wybory prezydenckie 2020. Lokalni działacze PiS z Olsztyna są zadowoleni z wyniku Andrzeja Dudy w I turze, ale wyraźnie widać, że liczyli na więcej. Teraz zagrzewają się do II tury mówiąc, że jej stawką jest to, czy tu - na Warmii i Mazurach - nadal będzie Polska.
Uderzył mnie i publicznie znieważył, złożyłam zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie - informuje Iwona Arent, posłanka PiS. - To kłamstwo i pomówienie, złożę zawiadomienie o przestępstwie - odpowiada jej parlamentarzysta PO.
Posłanka PiS Iwona Arent, tak zażarcie broniąca byłego agenta Tomka i jego olsztyńskiego stowarzyszenia, którym się interesują śledczy, wejdzie do komisji wyjaśniającej aferę Amber Gold. Nawet politycy PiS z Olsztyna twierdzą, że wiarygodność ich partyjnej koleżanki jest mocno ograniczona.
W sali VIP na lotnisku Okęcie obsługa boi się awantur o to, która z polskich telewizji informacyjnych (TVP czy TVN 24) ma być pokazywana pasażerom. Żeby uniknąć sporów, lotnisko postawiło na BBC.
Do redakcji "Wyborczej Olsztyn" ciągle napływają informacje od oburzonych mieszkańców o wycinkach w mieście. Większość z nich ma związek z tzw. ustawą Szyszki. Politykom PiS trudno jednak przyznać się do błędu w tej sprawie. Iwonie Arent, posłance z Olsztyna, także.
Olsztyńska posłanka PiS Iwona Arent i propisowski Ruch Kontroli Wyborów zorganizował w Olsztynie spotkanie na temat szczepionek. Debata przeszłaby po cichu do historii, gdyby nie relacja w publicznym radiu, która oburzyła wielu słuchaczy, a epidemiologów i lekarzy wprawiła w zdumienie.
Skarbówka podejrzewa, że stowarzyszenie żony agenta Tomka, byłego posła PiS, który jest tam zatrudniony, zdefraudowało miliony z dotacji. O zasłużonym dla PiS Tomku koledzy nie chcą dziś słyszeć. - Mariusz zakazał komukolwiek pomagać Tomkowi w tej sprawie. Jest wściekły i zawiedziony - twierdzi informator z kręgu koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.