Kontrolowana przez rząd spółka ElectroMobility Poland złożyła do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wniosek o wsparcie z KPO na budowę fabryki samochodów w Jaworznie, gdzie za rządów PiS planowano postawić fabrykę aut elektrycznych polskiej marki Izera.
Ministerstwo Aktywów Państwowych wspiera pomysł budowy przez spółkę ElectroMobility Poland fabryki aut w Jaworznie, chociaż nie wchodzi już w grę produkcja aut polskiej marki Izera.
Państwowa spółka ElectroMobility Poland z błogosławieństwem Ministerstwa Aktywów Państwowych będzie się ubiegać o wsparcie z państwowej kasy na budowę fabryki aut w Jaworznie, gdzie pod koniec rządów PiS planowano produkcję samochodów na prąd polskiej marki Izera.
"ElectroMobility Poland będzie współtworzyło wraz z globalnym partnerem europejską markę samochodów. Samochody te będą produkowane w nowoczesnej fabryce w Jaworznie. Centrala firmy zlokalizowana będzie w Polsce" - twierdzi Tomasz Kędzierski, prezes ElectroMobility Poland (EMP).
Zarząd spółki ElectroMobility Poland (EMP) podjął decyzję o zwolnieniu kilkudziesięciu pracowników, donosi Dziennik Gazeta Prawna. Pracownicy zostali poinformowani o tym w piątek przed południem.
Wiemy, że nie zrezygnowano z budowy fabryki samochodów w Jaworznie - mówi Paweł Silbert, prezydent miasta.
Chodzi o współpracę z chińskimi firmami, które są zainteresowane wejściem na rynek europejski.
Nie fabryka chińskich samochodów, ale klaster elektromobilności - to najnowszy pomysł na tereny, gdzie miała powstać elektryczna Izera. Równie ważne jest, co zostanie zbudowane w pobliżu.
"Nie ma czegoś takiego, jak projekt Izera" - powiedział pod koniec listopada minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski, pytany o przyszłość projektu polskiego samochodu elektrycznego. Stwierdził też, że plan stworzenia polskiego e-auta to była "halucynacja PiS".
- Teren w Jaworznie (Śląskie), przygotowany pod kątem fabryki samochodów elektrycznych Izera jest na tyle atrakcyjny, że daje szansę realizacji np. projektu klastra elektromobilności - powiedział Rafał Żelazny, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE).
Nowy zarząd ElectroMobility Poland tworzą dotychczasowi menedżerowie spółki. To sugeruje, że rząd nie wyrzucił do kosza projektu produkcji polskiego auta na prąd Izera.
PiS wybierał się z projektem polskiego auta na prąd jak sójka za morze. Czy rząd Tuska tchnie nowego ducha w projekt Izery?
Gdyby nie konieczność zmiany napędu ze spalinowego na elektryczny, Chiny nie wdarłyby sie na podium produkcji aut. O takim skoku cywilizacyjnym myśleliśmy, gdy tworzyliśmy koncepcję Izery - mówi Michał Kurtyka, były wiceminister energii i minister klimatu - pomysłodawca polskiego auta elektrycznego Izera.
Pisowskie plany odbudowy przemysłu stoczniowego czy budowy samochodów elektrycznych spełzły na niczym. Całe szczęście, bo dzięki temu poniesione straty liczono w milionach, a nie w miliardach złotych.
Lasy Państwowe, oficjalnie ostro krytykują wycinkę blisko tysiąca hektarów lasu w Stalowej Woli. Nadleśniczy wylicza, że na tym terenie jest aż 155 hektarów, gdzie drzewa mają ponad 100 lat.
Zaledwie dwa tygodnie nowym prezesem spółki ElectroMobilty Poland był Piotr Regulski, w ostatnich latach - menedżer w grupie Orlenu za rządów Daniela Obajtka.
Spory wokół Izery - polskiego samochodu elektrycznego, który ma być produkowany w Jaworznie - wychodzą już poza polską granicę. Chińczykom, którzy partnerują temu projektowi, nie podoba się odwlekanie decyzji związanych z finansowaniem inwestycji.
Nowym prezesem spółki ElectroMobility Poland, odpowiedzialnej za projekt elektrycznego auta Izera, został Piotr Regulski, menedżer w grupie Orlenu za rządów Daniela Obajtka. Takiego wyboru dokonała rada nadzorcza ElectroMobility Poland, wybrana przez ministra aktywów państwowych Borysa Budkę.
Decyzją ministra funduszy i polityki regionalnej Izera wypadła z części grantowej Krajowego Planu Odbudowy. Oznacza to jednak zamrożenie, a nie skreślenie całego projektu. Jakie ma szanse na realizację?
Spółka ElectroMobility Poland dostała pozwolenie na budowę w Jaworznie fabryki samochodów elektrycznych Izera. Teraz o losie tej inwestycji zdecyduje nowy minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej po wtorkowym (30 kwietnia) posiedzeniu rządu powiedziała, że zapadła decyzja w sprawie zmian w Krajowym Planie Odbudowy. Te dotyczą także planowanej produkcji samochodu elektrycznego Izera.
Rząd premiera Mateusza Morawieckiego zobowiązał się przekazać pieniądze z KPO na projekt polskiego auta elektrycznego Izera, wynika z przecieku do portalu Business Insider. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła, że nie ma takich umów.
Jednym z wybrańców Ministerstwa Aktywów Państwowych do nowej rady nadzorczej spółki ElectroMobility Poland jest Maciej Mazur, prezes Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, promującego samochody elektryczne.
Decyzję o kontynuacji projektu budowy w Jaworznie fabryki aut Izery należy podjąć wręcz na dniach. Inaczej nierealne stanie się wykorzystanie pieniędzy z KPO na tę inwestycję.
Należąca do Skarbu Państwa spółka ElectroMobility Poland wybrała w przetargu firmę, która może wybudować fabrykę Izery w Jaworznie. Ostateczna decyzja w sprawie projektu należy do rządu.
W sprawie fabryki samochodów elektrycznych Izera po prezydencie do rządu premiera Donalda Tuska zaapelowała rada miasta Jaworzna. - Od władz spółki będę oczekiwał szczegółowego planu dalszych działań - odpowiada Borys Budka, minister aktywów państwowych.
W Jaworznie obawiają się, że chińska firma, która miała być partnerem w produkcji samochodu elektrycznego Izera zainwestuje ostatecznie w innym kraju zachodniej Europy. Na taki krok zdecydowało się już azjatyckie przedsiębiorstwo, które rozważało budowę po sąsiedzku fabryki baterii.
Jeśli Polska zrezygnuje z produkcji aut elektrycznych wykorzystujących technologie chińskiego koncernu Geely, to taka fabryka może powstać w innym państwie Unii - przyznała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.
- Rząd Donalda Tuska może zrezygnować z projektu elektrycznego auta Izera, chociaż będzie to oznaczać stratę części unijnych dotacji na Krajowy Plan Odbudowy - zasugerowała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Waży się przyszłość fabryki samochodu elektrycznego w Jaworznie. Decyzję w tej sprawie podejmie rząd Donalda Tuska. Tymczasem ElectroMobility snuje plany budowy i podaje, kto znajdzie tu pracę.
Spółka ElectroMobility Poland ogłosiła zakończenie przygotowań do produkcji elektrycznego auta Izera. Przyszły rząd musi szybko zdecydować, czy kontynuować projekt, produkując oprócz Izery także auta chińskiego koncernu Geely.
Czy kontynuować współpracę z chińskim koncernem Geely przy produkcji polskiego samochodu na prąd Izera? To będzie jedna z pierwszych, pilnych decyzji do podjęcia przez nowy rząd.
Jaworzno dostało od rządu najpierw 100 mln zł na uzbrojenie terenów, gdzie ma powstać fabryka Izery, potem 250 mln zł na drogi, a w dniu pierwszego posiedzenia nowego Sejmu sprzedało spółce ElectroMobility Poland 117 hektarów za 128 mln zł.
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek na spotkaniu we Wrocławiu obiecała młodym darmowe kursy prawa jazdy. Kiedy nagranie trafiło do sieci, internauci z niej zadrwili: "Może lot na Księżyc", a "po zdanym egzaminie darmowa izera"
Od sześciu lat mówi się o projekcie polskiego auta na prąd. NIK zasugerowała premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, aby przeanalizować realność i sensowność dalszego finansowania Izery przez państwo.
Na początku przyszłego roku w Jaworznie ma się zacząć budowa fabryki polskich elektrycznych aut Izera. Gliwicka fabryka dużych dostawczych samochodów koncernu Stellantis już od czerwca chce wprowadzić produkcję w systemie trzyzmianowym.
Do szumnie zapowiadanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości produkcji polskich samochodów elektrycznych Izera nadal daleka droga. Budowa fabryki w Jaworznie wciąż się nie rozpoczęła. Według zapowiedzi spółki ElectroMobility Poland pierwsze auta zjadą z taśm pod koniec 2025 r. - dwa lata później, niż pierwotnie zakładano.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy państwowa spółka ElectroMobility Poland położy kamień węgielny pod fabrykę aut na prąd Izera. Ale już wiadomo, że trzeba zapomnieć o dotychczasowych prototypach nadwozi aut tej marki.
Saudyjski gigant naftowy Saudi Aramco zostanie udziałowcem spółki zawiązanej przez Renault z chińskim koncernem Geely do produkcji silników spalinowych.
Skarb państwa przekazał 250 mln zł na podwyższenie kapitału w spółce pracującej nad polskim samochodem elektrycznym. Pieniądze przesunięto z funduszu reprywatyzacji, który powstał, by wypłacać z niego odszkodowania za mienie bezprawnie przejęte po wojnie. Ale teraz fundusz służy jako wehikuł inwestycyjny rządu
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.