Góry, postsowiecka dyktatura, islam. Jacek Hugo-Bader jedzie tam po raz drugi - odwiedził już góry Pamiru 21 lat temu. W 2018 roku do Tadżykistanu wybiera się ze swoim synem, Michałem. Na miejscu będzie pisał, nagrywał filmy, robił zdjęcia. I zaprasza do śledzenia relacji na wyborcza.pl/tadzykistan.
21 lat temu Jacek Hugo-Bader odbył wyprawę rowerową po Tadżykistanie. Teraz wraca tam w towarzystwie swojego syna, Michała. Co się zmieniło przez dwie dekady?
Relację z wyprawy Jacka Hugo-Badera i jego syna Michała możecie śledzić na wyborcza.pl/tadzykistan.
Za pracą wyjechało stamtąd 2 miliony ludzi. Wszystkich obywateli Tadżykistanu jest 8 milionów. W domach zostały głównie kobiety, dzieci i starcy. Jacek Hugo-Bader 21 lat po swojej pierwszej tadżyckiej wyprawie znów z rowerem wraca do środkowej Azji. Z kamerą, aparatem i komputerem będzie w miarę możliwości przesyłał relację z podróży przez jeden z najbiedniejszych krajów świata.
Relację z wyprawy Jacka Hugo-Badera i jego syna Michała możecie śledzić na wyborcza.pl/tadzykistan.
Na Brzeskiej są podwórka, w podwórkach Matki Boskie z żarówkami w aureolach, a na murach napisy, takie jak ten pod Jedenastką, "Polskie Getto Praga". Przed laty Jacek Hugo-Bader opisał "getto Brzeska", biedną ulicę z czarną legendą. Teraz wraca tu i robi swój reporterski audyt ulicy. Mniej wódki, więcej twardych narkotyków, zauważa. Handlują przed bramą nawet, kiedy nagrywamy tę rozmowę. Ulica się wyludnia. Miasto ma tu nowe plany. W "Audycie", swojej nowej książce, Hugo-Bader zagląda po latach do miejsc, które już opisywał i sprawdza, jak nam się udała Nowa Polska. Po reportersku liczy plusy i minusy.
Nowa książka Jacka Hugo-Badera "Audyt" (Wydawnictwo Agora i Wydawnictwo Czarne) od 9 maja w księgarniach.
Książka do kupienia również w Kulturalnym Sklepie.
Na studiach pomimo nacisków nie wstąpił do PZPR, był żonaty, ale szybko się rozwiódł. Wygrywał konkursy literackie na reportaż w "Walce Młodych", wciąż sędziuje mecze piłki ręcznej. Po 4 czerwca 1989 roku podjął decyzję o starcie w wyborach samorządowych. Był wtedy nauczycielem WF-u. W tym samym czasie padały ogromne zakłady przemysłowe. Władze ogłosiły dodatkowy pobór do wojska. W Grudziądzu powstał anarchistyczny Ludowy Front Wyzwolenia. Niebawem w miejscowej wojskowej komisji uzupełnień wybuchł ładunek bombowy. Leszkiem zainteresował się Urząd Ochrony Państwa.
24 kwietnia "Dużym Formacie" ukaże się reportaż Jacka Hugo-Badera o Leszku i jego kolegach.