Umieranie czy zdychanie zwierząt to nie tylko dyskusja, ale także wojna idei.
Jeśli w czymś jesteśmy naprawdę równi z innymi zwierzętami, to właśnie w śmierci.
Na początku mieliśmy nie "jajo", lecz "jaje". Na przykład: "jedno jaje". Zdrobniale: "jajce".
U mnie na wsi, na północnym Mazowszu, też się mówiło "chceta". A o nas: "robima".
"Gdy dojmie słonie", "parzy się przy słoni" - tak skarżono się na upał przed wiekami.
Melodia, taniec, świerszcz, wróbel, no i hymn - mazurek ma sporo krewnych. Przynajmniej w języku.
Z językowego powinowactwa ze żmiją jeż nie powinien się zbytnio cieszyć
Człowiek nieskromny miewa nieskromne myśli, choć o skromnym nie powiemy, że ma myśli skromne.
W przekorze i w przekorności widzimy humor, który pozwala na odreagowywanie różnych traum.
A jak nikt nawet nie pochwali? Czy wypada samemu coś dobrego o sobie powiedzieć?