Napisałam, że jestem kategorycznie przeciwna zmianie nazwy, że jest doskonała, mówi o chwili, w której gazeta powstała, i o celu, któremu służyła. Przypomina, że robiliśmy wybory czerwcowe, łączy nas z tym wielkim przełomem i uświadamia, że ciągle przed nami będą rozmaite wybory.
- To historia nie tylko o jednym człowieku, ale o nas - mówi Dorota Karaś, dziennikarka "Wyborczej" i współautorka nagradzanej biografii Jerzego Urbana. Prawa do jej ekranizacji kupiła firma Telemark.
Urban walił równo, w starych towarzyszy i obecnych luminarzy, ze świętymi krowami włącznie, ale potrafił też dobrze napisać o tych, z którymi mu było nie po drodze, o ile cenił ich osiągnięcia.
Nie żyje Waldemar Kuchanny, redaktor naczelny tygodnika "Nie". Przez lata był zastępcą Jerzego Urbana. Jako dziennikarz zaczynał w "Gazecie Morskiej", gdańskim oddziale "Gazety Wyborczej".
Twórca tygodnika "Nie" paradoksalnie stał się jednym z większych beneficjentów upadku systemu komunistycznego - czyli tego, czemu starał się zapobiec.
Te 5 biografii to doskonałe propozycje na świąteczny prezent. Którą czyta się jak dobrą powieść przygodową?
Czterdzieści lat temu władze PRL stawały na głowie, żeby skompromitować Lecha Wałęsę w oczach Polaków i opinii międzynarodowej. Szeroko zakrojona akcja propagandowa przyniosła odwrotny skutek - Wałęsa dostał pokojową Nagrodę Nobla*.
- Pisząc biografię Urbana, staraliśmy się być kronikarzami, nie sędziami. Potraktowaliśmy go bez złości, ale i bez taryfy ulgowej - mówią Dorota Karaś i Marek Sterlingow. Jest w "Urbanie" dużo wątków łódzkich.
Dorota Karaś i Marek Sterlingow, dziennikarze z Gdańska związani z "Gazetą Wyborczą", wydali właśnie monumentalną biografię Jerzego Urbana - byłego rzecznika rządów PRL i redaktora naczelnego tygodnika "Nie". Spotkanie z nimi odbędzie się w środę, 4 października w nowej siedzibie IKM w Gdańsku.
O Urbanie mówi się czasem, że był mistrzem propagandy - ale przecież jego propaganda też była jedną wielką porażką.
Jerzy Urban był jednym z tych ludzi, którzy odkryli, że kłamstwo staje się prawdą, gdy powiedziane jest z uprzywilejowanej pozycji i opakowane w atrakcje - żartobliwe bon moty, zdania szpikulce.
"New York Times", który poświęcił mu po śmierci długi tekst, nazwał go, "człowiekiem, którego Polacy kochali nienawidzić".
Już w sobotę 1 kwietnia na wyborcza.pl wywiad z Michałem Marszałem, legendarnym administratorem w mediach społecznościowych tygodnika "NIE". Michał Marszał stoi za sukcesem Tygodnika "NIE" w mediach społecznościowych. Przez lata tożsamość admina tygodnika "NIE" na Facebooku była tajemnicą. To on zamienił hermetyczny tygodnik Urbana w lidera pod względem zasięgu w internecie. Spotykamy się, gdy Poczta Polska wycofała tygodnik ze sprzedaży, a Daniel Obajtek wyrzucił z Orlenu numer "NIE" z Janem Pawłem II na okładce. Ale o tym w wywiadzie, który przeczytacie i który obejrzycie na wyborcza.pl. Ale nim zaprosimy do wywiadu, polecamy wideo, w którym Michał Marszał opowiada o trzech najlepszych żartach, które zrobił na prima aprilis. Jeden z nich zakończył się sądowym sporem z Donaldem Tuskiem! Jak skończyła się ta historia i jakie relacje między Tuskiem a Marszałem panują obecnie?
Ciekawe, że awantura o Urbana nie wpisuje się w linię sporu Polski PiS z całą resztą. "Adam Michnik poleca"
Z Wałęsą kłócił się o lokal, z Urbanem robił kabaret. Nieformalny hymn "Solidarności" napisał do propagandowego filmu. Teraz PiS ładuje w twórczość Jana Pietrzaka miliony.
Do cech charakterystycznych Urbana należała oczywista skłonność do z lekka surrealistycznej i prowokacyjnej groteskowości w opisywaniu faktów i w widzeniu rzeczywistości. Pod koniec życia prawie wyłącznie uderzał w tę nutę rozumianą również jako element swoistej autostylizacji.
Do skandalu doszło podczas sobotniego meczu Lechii Gdańsk. Kibole wywiesili na trybunach transparent odnoszący się do śmierci Jerzego Urbana oraz hasło: "Michnik, teraz ty". Były też okrzyki: "Michnik do piachu".
Grupka protestujących, Aleksander Kwaśniewski, płacząca rodzina, to rozumiem, ale ksiądz z kropidłem na pogrzebie Urbana?
Kilkaset osób uczestniczyło we wtorek 11 października w świeckim pogrzebie Jerzego Urbana na Powązkach Wojskowych. Towarzyszyły mu protesty przeciwników, którzy krzyczeli: "Czerwona kanalia nie może spocząć na Powązkach!". Uroczystość w domu pogrzebowym zaczęła się od słów: "Całujcie mnie w dupę!".
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z Państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Boję się o Zarembę, czy go "Sieci" nie zaatakują w następnym numerze
- Nie miałem świadomości, że jestem Żydem. Dowiedziałem się tego w 1941 roku. Miałem na to zareagować bardzo niechętnie - rozmowa z Jerzym Urbanem o dzieciństwie spędzonym w Łodzi.
Z pomocą nagiej dziewczyny protestował przeciwko zakazowi aborcji, w gabinecie naczelnego trzymał konstytucję i prawo prasowe
Osoby, które dzisiaj wynoszą Urbana na pośmiertne ołtarze antyklerykalizmu, nie rozumieją, że widząc w nim genialnego śmieszka, padają ofiarą kolejnego urbanowskiego żartu.
Jerzy Urban zostanie pochowany w grobie rodzinnym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Pochówek w takim wykupionym wcześniej grobie nie wymaga zgody stołecznego samorządu
Urban zaszczepił w czytelnikach poczucie humoru, dystans i krytycyzm wobec naszej ówczesnej rzeczywistości
Informację o śmierci przekazała "Wyborczej" Małgorzata Daniszewska, żona Jerzego Urbana.
Jak dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, Zbigniew Ziobro domaga się, by Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający Jerzego Urbana, któremu postawiono zarzut obrazy uczuć religijnych. Wniosek wpłynął dwa tygodnie temu.
Zdjęcia 5 fotoreporterów "Wyborczej" trafiły do finału Grand Press Photo 2021, prestiżowego konkursu fotografii prasowej organizowanego przez magazyn "Press". Jury nominowało fotografie Martyny Niećko, Mateusza Skwarczka, Sławomira Kamińskiego, Jędrzeja Nowickiego i Jakuba Orzechowskiego. Do konkursu zgłoszono w tym roku 4517 zdjęć. Oceniane były w pięciu kategoriach w grupie zdjęć pojedynczych, w czterech kategoriach w grupie reportaży, w kategorii projektów dokumentalnych oraz Young Poland. Jury w składzie: przewodniczący Romain Laurendeau, Anna Bedyńska, Maksymilian Rigamonti, Maarten Schilt, Radu Sigheti oraz Andrzej Zygmuntowicz obradowało online 23-25 kwietnia. Do finału nominowano 44 zdjęcia pojedyncze, 10 reportaży i cztery projekty dokumentalne, wykonane przez 57 autorów. W ramach GPP organizowany jest także osobny konkurs Photo Book - na najlepszą książkę z fotografią prasową i dokumentalną wydaną po raz pierwszy w 2020 roku. O tytuł Photo Book of the Year 2020 konkuruje 10 publikacji. Laureatów tegorocznej edycji GPP poznamy podczas transmisji live z gali ogłoszenia wyników 13 maja. Galeria wszystkich nominowanych zdjęć: https://grandpressphoto.pl/nominowani/
Lech Wałęsa postanowił, że spróbuje sił w biznesie. Były prezydent wierzy, że zapewni mu to godziwe utrzymanie.
Satyryczny tygodnik Jerzego Urbana zaproponował pracę Lechowi Wałęsie, z którego kpi od 30 lat. - Propozycja jest poważna - zapewnia Michał Marszał, dziennikarz "Nie".
Bojkotować?, iść na wybory i skreślać?, wynosić karty wyborcze? Czytelnik szuka analogii do dylematów dzisiejszej opozycji w stanie wojennym.
Wyrok na Jerzego Urbana, który zapadł ws. obrazy uczuć religijnych, jest już prawomocny. Sąd wydał postanowienie, które zamyka sprawę - dowiedziała się "Wyborcza".
- Państwo, utrzymując w kodeksie karnym artykuł o obrazie uczuć religijnych, zachęca do prześladowań. Ale też do kolejnych "profanacji". Kościół może tylko na tym stracić - mówi Andrzej Dominiczak, prezes Towarzystwa Humanistycznego.
Prokuratura oskarżyła Jerzego Urbana o obrazę uczuć religijnych. W powtórce procesu naczelny tygodnika "Nie" został uniewinniony.
Każdy fakt w dawniejszej historii, zwłaszcza nasycony dramatyzmem, podlega interpretacjom, każda wybitna postać - ocenom. Spory historyków wynikają czasami z ich charakteru (np. pragmatycy versus romantycy), ze stosunku do religii (różna ocena roli Kościoła w dramatycznych momentach polskiej historii) lub po prostu z przywiązania do własnych poglądów.
Wildstein ma dość disco polo w TVP. Cejrowski ma dość osób, które nie podają ręki szambiarzom. Żołtek ma dość gości, którym nie smakuje jego kaczka. A cała prawica ma tak dość Urbana, Michnika i "Wyborczej", że nie potrafi żyć bez pisania o nich. WSZYSTKIE STRONY. Opinie tygodnia przegląda Grzegorz Wysocki*
To prawda, zakładałem, że społeczność tej gazety tworzą ludzie, którzy w większości podzielają mój pogląd na zasadność drukowania wywiadu z Urbanem; choć nie chodziło mi, jak imputuje Skarżyński, o wspólnotę biografii, to o wspólnotę perspektyw i owszem. Myliłem się.
Urban, jego losy i kariera od dawna powinny być przestrogą dla Narodu, by nie krzywdzić małorosłych inteligentów - zemsta inteligenta na ciemniactwie może równać się tylko Szeli szalejącemu po dworach z drukarką mechaniczną.
Nigdy nie dawałem i nie dam spętać sobie języka. W dupie mam taką lewicę, którą obraża sformułowanie "pedalskie flagi". Rozmowa z Jerzym Urbanem
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.