W Holandii złapano dwóch rosyjskich szpiegów, którzy planowali cyberatak na szwajcarskie laboratorium, w którym badano truciznę nowiczok. Zostali deportowani.
"Rusłan Boszyrow" i "Aleksandr Pietrow", których Brytyjczycy oskarżają o otrucie Julii i Siergieja Skripalów, a w Moskwie są przedstawiani jako gejowska para turystów, to agenci wywiadu - dowodzą eksperci grupy Bellingcat.
Kremlowska telewizja pokazała trucicieli Siergieja i Julii Skripalów. Ważne w tej historii jest to, kto dokładnie ich pokazał. Była to Margarita Simonyan. To ona w przeszłości dotarła do podającego się za kontrolera lotów człowieka, który widział, jak ukraiński samolot miał zestrzelić malezyjskiego boeinga lecącego nad terenem kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. W rzeczywistości okazało się, że "bohater" reportażu to przestępca poszukiwany wieloma listami gończymi. W swoim najnowszym materiale oskarżeni o otrucie Skripalów zostali ukazani jako... kochankowie. Dlaczego właśnie w taki sposób rosyjska propaganda chce wybielić swoich dwóch agentów GRU? O tym opowiada wieloletni korespondent "Gazety Wyborczej" w Rosji Wacław Radziwinowicz.
Brytyjczycy ujawnili tożsamość oskarżonych o otrucie Julii i Siergieja Skripalów. Mają to być dwaj Rosjanie - Aleksander Petrow i Rusłan Boszirow. Służby uważają, że obaj mężczyźni są powiązani z rosyjskim wywiadem GRU. A co na to Rosja? Jak zwykle idzie w zaparte. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, powiedziała, że wskazane przez Brytyjczyków nazwiska i zdjęcia podejrzanych nic nie mówią rosyjskim władzom. Sprawie postanowiła przyjrzeć się internetowa agencja "Fontanka", która bez trudu ustaliła niewygodne dla Rosjan fakty związane z podejrzanymi.
Victoria Skripal, kuzynka otrutej Nowiczokiem Julii, w wywiadzie dla BBC przyznała, że dostaje pieniądze za wywiady w pierwszym kanale rosyjskiej telewizji. Na wizji dużo mówi o tym, że sprawa Skripala została zmontowana przez brytyjski wywiad. Jednym słowem, otrucie Julii Skripal miało być prowokacja przeciwko Rosji. Wacław Radziwinowicz opisuje sposób, w jaki Victoria stała się "zawodową i dobrze opłacaną" kuzynką.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.