W 2016 r. dołączyłam do protestów Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Aktywizm i działalność społeczna stały się częścią mojego życia.
- Trwają rozmowy z wykonawcami, by na tych odcinkach, które mają być oddane w 2027 roku, zakończyć prace jeszcze przed wakacjami - mówi o budowie drogi ekspresowej S8 z Wrocławia do Kłodzka wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów. Nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
Zimą pogoda zwykle ogranicza prace przy budowie dróg. Na podwrocławskich odcinkach S8 roboty trwały jednak nieprzerwanie. To pozwoliło na płynne przejście w sezon wiosenny, a zdjęcia z powstającej trasy pokazują ogromną skalę inwestycji.
Policjanci opublikowali zdjęcie i rysopis mężczyzny, który zaginął 12 marca. 60-latek opuścił tego dnia swoje miejsce zamieszkania w Nowej Rudzie na Dolnym Śląsku.
Droga S8 z Wrocławia do Kłodzka to jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji drogowych na Dolnym Śląsku.
Z krypty kłodzkiej kolegiaty archeolodzy wyciągnęli skrzynię, do której prawdopodobnie złożono szczątki zmarłego 661 lat temu Arnoszta z Pardubic, pierwszego arcybiskupa Pragi, wielkiej postaci w Europie tamtych czasów.
- Wiem, że niektórzy trzymają miejsca w tajemnicy, ale jeśli nie będą mogli iść do lasu, to grzyby zgniją. Poza tym one rosną ciągle - mówi Paweł Rutkowski, popularny w internecie grzybiarz z Kłodzka.
W czasach hiperinflacji 10 jajek kosztowało 19,5 miliarda marek. W Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju otwierają wystawę "Pieniądz zastępczy na ziemi kłodzkiej". Jest co oglądać.
Odcinek S8 o długości 7,5 kilometra, między węzłami Kobierzyce Północ i Kobierzyce Południe, powstanie za prawie 310 mln zł. Biegli rzeczoznawcy szacują teraz wartość nieruchomości na trasie, za które Skarb Państwa wypłaci odszkodowania.
Na turystów czekają polskie Carcassone, Twierdza Kłodzko i bardzo ciekawe uzdrowiska. Z biletem kolejowym można dojechać również do Lądka-Zdroju oraz Stronia Śląskiego.
Właśnie ruszył nabór wniosków na rządowe dotacje dla zabytków zniszczonych w czasie powodzi. - Na Dolnym Śląsku mamy ok. 230 zabytków, które spełniają wymogi - mówi konserwator wojewódzki Daniel Gibski.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia odwiedził Głuchołazy w województwie opolskim, których mieszkańcy ucierpieli podczas powodzi. Zaznaczył, że celem jego wizyty nie jest szukanie winnych, ale zapoznanie się z problemami, które można szybko usunąć.
W niedzielę, 10 listopada wchodzi w życie kolejna korekta rozkładu jazdy pociągów. Pociągi Kolei Dolnośląskich wrócą na trasę ze Strzelina do Kłodzka, choć nadal potrzebna będzie przesiadka.
Jestem zły, jak widzę w telewizji premiera, który mówi, że to jest pomoc natychmiastowa - denerwuje się Konrad, wnuk 94-letniej Genowefy, najstarszej powodzianki z Kłodzka. Dopiero miesiąc po powodzi, po interwencji "Wyborczej" kobieta otrzymała zasiłek.
Ewakuacje dzieci, zalane budynki, grzyb na ścianach - tak wyglądają domy dziecka i mieszkania rodzin zastępczych na terenach, przez które przeszła powódź. Najgorzej jest w Kłodzku.
W tym całym błocie i tym szlamie, który nas otacza, staram się szukać czegoś dobrego - mówi Ewelina Koremba, której woda zniszczyła sklep.
Ulewy na Dolnym Śląsku mogą mieć groźne skutki - piszemy 12 września w "Wyborczej". Przez kolejne dni i noce bez przerwy relacjonujemy dramatyczne wydarzenia na Śląsku, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie. Trwa szacowanie strat, ale już wiadomo, że są gigantyczne.
Gdy pojawiła się wielka woda na dolnośląskich torach zdarzały się dramatyczne momenty, ale teraz sytuacja jest opanowana. - Realizujemy wszystkie połączenia, tak jak przed powodzią. Tylko niektóre odcinki są częściowo obsługiwane autobusami - mówi Andrzej Padniewski z biura prasowego Kolei Dolnośląskich. Najwięcej pracy jest z przywróceniem ruchu pociągów w Kłodzku.
Na wniosek Arkadiusza Chęcińskiego, prezydenta Sosnowca, radni przegłosowali uchwałę w sprawie udzielenia pomocy finansowej z budżetu miasta dla gminy Kłodzko, a konkretnie 35 wsi wokół miasta.
Stronie Śląskie, Lądek Zdrój, Kłodzko i inne miejscowości zmiotła fala z pękniętej tamy, a ludzie nie dostali ostrzeżenia na czas. Ponad syuletnia zapora na Morawce wytrzymała powódź w 1997 roku, dlaczego teraz pękła?
Wrocławscy radni zadecydowali, że w ramach solidarności miasto przekaże z budżetu sięgającego 6 miliardów zł zaledwie po 500 tys. zł dla zniszczonych przez powódź Kłodzka, Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego. - Pomoc dla poszkodowanych powinna być rządowa, a nie samorządowa. Wykonaliśmy gest solidarnościowy - tłumaczy się jeden z radnych.
Na podstawie danych satelitarnych eksperci z ICEYE oszacowali, że do czwartku przynajmniej 20 tysięcy budynków mogło zostać uszkodzonych lub zniszczonych przez powódź południowej Polsce.
Dlaczego musiałam tego doświadczyć? - pytała Magda. - Trzeba żyć dalej, to nie jest koniec świata - mówi Jerzy. - Kolejny raz będziemy zaczynać - dodaje Iwona. - Nie mogę ludzi zawieść - stwierdza Basia. Wszystkich łączy jedno - doświadczyli powodzi.
- W środę odgruzowywaliśmy dom małżeństwa 70-latków. Przed wielką wodą schronili się na strychu. Udało im się zabrać jeszcze ze sobą 93-letniego dziadka. I tak wszyscy czekali, aż powódź minie - opowiada Marek Łuczak, policjant i pasjonat historii, który jako wolontariusz od wtorku pomaga powodzianom w Kłodzku.
Niektórzy urzędnicy robią problemy przy wypłacaniu pieniędzy osobom, które w powodzi straciły dobytek. - Waszą rolą jest ułatwianie, a nie utrudnianie ludziom życia. Miejcie więcej empatii, przecież oni przychodzą do was po pomoc - apeluje premier Donald Tusk.
Powodzianie mają poczucie, że są osamotnieni. Dlatego apeluję do wszystkich urzędników samorządowych, aby byli wśród ludzi - mówił podczas sztabu kryzysowego wyraźnie podenerwowany premier Donald Tusk.
Do powiatu kłodzkiego jadą żołnierze, ale też strażacy i policjanci, żeby pomóc w sprzątaniu po powodzi, ale też zabezpieczać pozostawiony przez powodzian majątek. Wojsko ma też przygotować tymczasowe przeprawy przez rzeki tam, gdzie powódź zniszczyła mosty.
- Renaturyzacja to dobre rozwiązanie na nizinach. Tam rzeki mają się gdzie rozlewać przy wyższych stanach wód. W górach, gdzie są duże spadki i tereny skalne, nie ma na to za bardzo miejsca - mówi "Wyborczej" dr Sebastian Szklarek, ekohydrolog, autor bloga "Świat Wody".
- Zbieramy informacje o stratach, ale do wielu miejsc nie możemy jeszcze dotrzeć - mówi dolnośląski wojewódzki konserwator, Daniel Gibski. - Sytuacja jest dramatyczna, potrzebne będą duże środki na ratowanie zniszczonych zabytków. Wysłałem już wstępny raport wojewodzie i premierowi.
Woda w zalanych miastach w Kotlinie Kłodzkiej zaczyna powoli opadać, pokazując skalę zniszczeń. Wciąż część mieszkańców jest odcięta od świata, nie ma dostępu do bieżącej wody i prądu, nie wie, co się dzieje z ich bliskimi. Trwa walka z żywiołem w Nysie, Wrocławiowi zagraża Bystrzyca, zbliża się też fala kulminacyjna na Odrze. Podsumowujemy, co wydarzyło się przez ostatnią dobę.
Woda zalała cenny sprzęt, zniszczyła wnętrza i budynki. "Nie podźwigniemy się sami po tej powodzi" - mówią przedsiębiorcy z Kłodzka i apelują, by korzystać z ich bazy noclegowo-wypoczynkowej, bo to najlepsza pomoc, jaką mogą otrzymać, gdy zaczną odbudowywać biznesy.
Jedne miasta na południu Polski już sprzątają po powodzi, w innych - jak we Wrocławiu i w Oławie - umacnianie i podnoszenie wałów trwa. Wieczorem zamieszanie wywołała informacja prezydenta Sutryka o pęknięciu wału zbiornika w Mietkowie, co oznaczałoby zagrożenie dla zachodniej części Wrocławia. Na szczęście okazała się fałszywa. Informacje dobre - o sukcesach w walce z powodzią, mieszają się ze złymi, a nawet szokującymi. Jak z tą, że opuszczone przez mieszkańców tereny plądrują szabrownicy. Policja podała, że w powodzi straciło życie siedem osób. Reporterzy "Wyborczej" są na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie oraz w Lubuskiem.
Na nasz kraj znowu spadło nieszczęście. W weekend z przerażaniem oglądaliśmy, jak spiętrzona woda zrywała most w Głuchołazach, a w Kłodzku przelewała się przez wały. W poniedziałek, gdy woda opadła, zobaczyliśmy obraz spustoszenia, jakie wyrządził żywioł.
Woda na południu Dolnego Śląska zaczęła powoli opadać, pokazując ogromne zniszczenia. Najtrudniejsza sytuacja jest wciąż w powiatach: kłodzkim, kłodzkim, karkonoskim, ząbkowickim, wałbrzyskim wraz z miastem i kamiennogórskim, a także w Jeleniej Górze.
Jeszcze w sobotę koło południa w Kłodzku można było swobodnie przejść przez słynny Żelazny Most. Kilka godzin później wezbrane wody Nysy Kłodzkiej zalały ulice miasta. - Panie kochany, to pieprznęło w takim tempie, że szkoda gadać.
Na terenach dotkniętych przez powódź rząd wprowadził w poniedziałek stan klęski żywiołowej. Fala powodziowa zdemolowała Lądek-Zdrój, Kłodzko, Stronie Śląskie, Głuchołazy. W Nysie mieszkańcy umacniają w nocy wały. Reporterzy "Wyborczej" są na Dolnym Śląsku oraz Opolszczyźnie.
Kłodzko już jest częściowo zalane, ale szykuje się na kolejną falę powodziową. Władze gminy ostrzegają mieszkańców, że będzie ona większa niż ta pierwsza.
Silne opady deszczu koncentrują się w południowo-zachodniej Polsce. W trakcie deszczowego weekendu malowniczy górski potok Biała Lądecka zamienił się w rwąca rzekę, która odcina od świata wsie, podmywa drogi, niszczy mosty i zatapia miasta. W galerii zbieramy zdjęcia z najbardziej dotkniętych miejscowości: Lądka Zdróju, Stronia Śląskiego, Świerzawy i Starego Gierałtówa na Dolnym Śląsku.
W niedzielę z powiatu kłodzkiego zostało ewakuowanych 1600 osób, ale na pewno ta liczba się znacznie powiększy, bo prognozy pogodowe nie są optymistyczne. W zbiornikach przeciwpowodziowych jest średnio jakieś 30 proc. rezerwy - mówił premier Donald Tusk, który i z szefem MSWiA Tomaszem Siemoniakiem w niedzielę rano wzięli udział w odprawie służb w Kłodzku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.