- Proszę już nie przeszkadzać i umożliwić przyjęcie tej ustawy dzięki której uczestnicy rynku kryptowalut będą bezpieczni - zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu. Mecenas Maciej Raczyński ostrzega, że bez ustawy nie będzie sankcji za naruszenie przepisów unijnego rozporządzenia ws. kryptowalut.
Prezydent Karol Nawrocki najprawdopodobniej zawetuje krytykowaną przez branżę ustawę o kryptowalutach przygotowaną przez MF i KNF. Co to oznacza dla Polaków, którzy trzymają bitcoiny?
Brytyjska wywiadownia gospodarcza uderzyła w polskiego giganta CCC. Twierdzi, że grupa sztucznie pompuje swoje wyniki, wypychając warte setki milionów zapasy do kontrolowanego, niewypłacalnego franczyzobiorcy.
Kancelaria prawnika, który reprezentuje w innej sprawie Zygmunta Solorza, stoi za pytaniami podważającymi władzę Dominiki Kulczyk w spółce Polenergia - wynika z nieoficjalnych informacji serwisu Wyborcza.biz. Polenergia zawiadomiła KNF i przygotowuje w tej sprawie pozwy cywilne, karne i działania międzynarodowe.
- Dołącz do grupy, a zostaniesz milionerem - po Rafale Brzosce i Piotrze Kuczyńskim oszuści "sklonowali" kolejnego eksperta na Facebooku: Grzegorza Zalewskiego z DM BOŚ. I połączyli go z brokerem XTB.
Kryptowaluty i bezpieczeństwo inwestycji to pojęcia, które wzajemnie się wykluczają. Ale ryzyko można przerzucić na regulowane instytucje finansowe. Trzeba tylko pamiętać, że nawet "regulowana" inwestycja na przykład w kakao może być równie groźna, co w bitcoina.
"Kapitał zabezpieczony. Przychód gwarantowany" - reklamuje się serwis TSQ Investment Group. - To nie piramida finansowa? - pytam. - Oczywiście, że jest ryzyko - słyszę u operatora serwisu tsqinvest.com.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa obejmuje m.in. polityków Prawa i Sprawiedliwości, a także członków Komisji Nadzoru Finansowego.
W aplikacji Coinplex wystarczyło uruchomić cztery razy dziennie bota i zaprosić znajomych, by zysk wyniósł "tysiące proc.". Zbyt piękne, by było prawdziwe? Coinplex właśnie dezaktywował klientom dane dostępowe, a nowa strona nie działa.
W dniu 25 lipca 2025 roku prokurator zarządził poszukiwanie Marcina P., prezesa zarządu spółki Cinkciarz.pl listem gończym.
Polacy znaleźli sposób, aby na PPK zarabiać lepiej niż na jakiejkolwiek lokacie bankowej. Dzięki temu tylko w pierwszym kwartale tego roku wyjęli z programu ponad 600 mln zł. Pokazujemy jak to możliwe. Na lukę w programie właśnie wskazał KNF.
Są Rejonowy w Poznaniu przychylił się do wniosku prokuratury i wydał zgodę na areszt poszukiwawczy prezesa Cinkciarz.pl. To będzie podstawą do zatrzymania podejrzanego Marcina P., który obecnie ma przebywać w USA.
Ten raport spowodował ponad rok temu absolutne załamanie kursu polskiego giganta odzieżowego LPP. W jeden dzień zniknęło 12 mld zł kapitalizacji spółki.
Sprawa Wojciecha Kwaśniaka, urzędnika KNF oskarżonego o opieszałość przy kontroli nad SKOK Wołomin, nie zostanie umorzona, ale jest szansa na szybkie jej rozstrzygnięcie.
Nie sprawdzali zdolności kredytowej, nie reagowali na opóźnienia przy spłacie kredytów, fałszowali sprawozdania. Bank stracił prawie 13 mln zł.
"B" jak bitcoin jest niczym szkarłatna litera, którą KNF i NBP wypalają ją każdemu, kto dotknie rynku krypto. Zamiast demokratyzacji finansów, jest ich oligarchizacja, ostaną się największe firmy, które stać na prawników - skarży się branża kryptowalut. A może taka surowa strategia uchroni klientów przed stratami na rynku i przed oszustwami?
Pracownicy banków powoli tracą orientację, które przelewy rzeczywiście mogą być podejrzane i blokują nawet datki na fundacje. W konsekwencji klienci tracą kontrolę nad swoimi pieniędzmi i są odcinani od gotówki.
Zespół śledczych w Prokuraturze Krajowej, który bada sprawy polityczne z czasów PiS, przeanalizuje także postępowania, które aktualnie toczą się przed sądami - dowiedziała się "Wyborcza" w Prokuraturze Krajowej. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że w kolejnym raporcie PK będzie sprawa byłego kierownictwa KNF, a więc m.in. Andrzeja Jakubiaka i Wojciecha Kwaśniaka.
Na wniosek prokuratury sąd w Poznaniu wydał wobec Roberta G., członka zarządu Cinkciarz.pl, tymczasowy trzymiesięczny areszt. Prezes kantoru Marcin P. przebywa za granicą. Grozi im do 25 lat pozbawienia wolności.
- W piątek jako pełnomocnik jednego z klientów spółki Cinkciarz.pl złożyłem wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Sytuacja została wymuszona prawomocnym zwrotem wcześniej złożonego wniosku przez innego pełnomocnika. Oczywiście główną przyczyną wniosku jest obecnie już dramatyczna sytuacja finansowa Cinkciarza - mówi Wyborcza.biz mecenas Jędrzej Jachira.
- Dość już przykręciliśmy śrubę. Teraz czas żeby część regulacji cofnąć i wpuścić ryzyko w racjonalnym zakresie - powiedział na Konferencji Rynku Kapitałowego przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski. Izba Domów Maklerskich już wysłała swoje propozycje do zespołu Rafała Brzoski
Cinkciarz zaskarżył decyzję KNF o odebraniu licencji na świadczenie usług płatniczych w kraju. I sprawę przegrał. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił jego skargę. - To głęboki kryzys praworządności - komentuje wyrok zarząd Cinkciarza. Tymczasem na swoje pieniądze czeka ok. 1,2 tys. poszkodowanych.
- Nie ma dziś żadnego powodu, by Polak za kredyt płacił więcej niż Czech lub Niemiec. Zwróciłem się do prezesa NBP Adama Glapińskiego z prośbą o obniżenie stóp procentowych - relacjonuje Szymon Hołownia, marszałek Sejmu, a jednocześnie kandydat na prezydenta. Czy drogie kredyty to tylko wina Glapińskiego?
Cinkciarz.pl chce ośmieszyć KNF po tym, gdy odebrano spółce licencję. Wypuszcza papier toaletowy z jej nazwą. - Papier będzie wszędzie - w urzędach, na stacjach benzynowych - zapowiada zielonogórska spółka. I zapewnia, że to nie żart.
Komisja Nadzoru Finansowego ujawniła dane: zyski banków w 2024 roku wzrosły o ponad połowę. A kolejne miesiące zapowiadają się lepiej: stopy procentowe mogą pozostać na obecnym poziomie, a dodatkowo bankowcy skorzystają na nowym programie mieszkaniowym.
Cinkciarz zaskarża nakazy zapłaty wydawane przez sądy i to w ostatnim możliwym dniu. - A przecież to pieniądze zabezpieczone przez komornika, a to znaczy, że Cinkciarz ich już nigdy nie zobaczy i nigdy z nich nie skorzysta - komentuje nasz czytelnik, pan Paweł. Pytamy prawnika, z czego to wynika i co mogą teraz zrobić poszkodowani przez kantor internetowy.
Prokuratura w Poznaniu przyznała wprost: pieniądze na zablokowanych kontach kantoru internetowego Cinkciarz.pl nie pokrywają wszystkich roszczeń klientów. Wcześniej zabezpieczono pendrivy z bitcoinami prezesa Marcina Pióro, na których znajdowała się równowartość ok. 200 mln złotych.
Zarząd Cinkciarz.pl ujawnił, że Marcin Pióro, prezes Conotoxii (do której należy kantor internetowy Cinkciarz), zgromadził w sumie 492 bitcoinów. To równowartość ok. 50 mln dol.
- Istnieją uzasadnione obawy, że Cinkciarz.pl okaże się piramidą finansową. Spółka prawdopodobnie spróbuje złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości - mówi Wyborcza.biz mec. Jędrzej Jachira, który reprezentuje poszkodowanych przez Cinkciarza w sądach.
Prokurator zablokował 328 rachunków bankowych prowadzonych przez różne banki na rzecz spółki Cinkciarz.pl. To efekt prowadzonego w prokuraturze regionalnej w Poznaniu postępowania.
Cinkciarz.pl informuje, że decyzja ING o wypowiedzeniu rachunków bankowych wpłynie negatywnie na niemal 85 tys. klientów kantoru. Prawnik: rośnie ryzyko wszczęcia postępowania upadłościowego lub restrukturyzacyjnego Cinkciarza.
Ministerstwo Finansów zdecydowało się wpisać do projektu ustawy o regulacji kryptowalut dwa zdania, które de facto wprowadzają kantory internetowe pod kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego. Sprawdzamy, czy gdyby rząd nie zwlekał z nowymi przepisami miesiącami, uchroniłoby to klientów kantoru Cinkciarz.pl przed ryzykiem utraty swoich pieniędzy.
- Wykorzystałem wszystkie możliwe środki prawne - żali nam się pan Paweł, poszkodowany w aferze kantoru internetowego Cinkciarz.pl. Aby zabezpieczyć tę kwotę, musiał wyłożyć 70 tys. zł. To koszty m.in. prawnika, opłat sądowych i - przede wszystkim - komornika.
Klienci kantoru internetowego Cinkciarz.pl mają obiecać, że będą czekać na swoje pieniądze przez 18 miesięcy i nie pójdą w tym czasie do sądu. W zamian mają dostać 19,25 proc. odsetek, czyli 8 punktów procentowych powyżej poziomu odsetek ustawowych.
Sąd Rejonowy w Zielonej Górze wydał postanowienie o zajęciu wierzytelności na rachunkach bankowych kantoru internetowego Cinkciarz.pl. Mowa o roszczeniu klienta na kwotę 45,5 tys. zł.
Kantor internetowy Cinkciarz próbuje coraz to nowych sposobów, aby kontynuować działalność. Teraz proponuje klientom, którzy od ponad miesiąca czekają na opóźnione przelewy przewalutowania, podpisywanie ugód. I obiecuje naliczenie ustawowych odsetek za czas oczekiwania. Prawnik, z którym rozmawialiśmy, zdradza, co konkretnie Cinkciarz chce dzięki temu osiągnąć.
Po tygodniach przepychanek kantoru internetowego Cinkciarz z nadzorem finansowym w końcu firma zdecydowała się zaskarżyć do sądu decyzję KNF o odebraniu licencji spółce Conotoxia, do której należy kantor. Jednocześnie Cinkciarz zdradza nieco powody decyzji nadzoru, wspominając o zarzucie "utraty środków klientów".
Nadal nie wiadomo, co konkretnie dzieje się w kantorze i gdzie są pieniądze klientów. Dotarliśmy do wyników jednej z pierwszych kontroli nadzoru w spółce Conotoxia. Już wówczas były zastrzeżenia, choć KNF stwierdził, że firma nie stanowiła zagrożenia dla bezpieczeństwa pieniędzy klientów.
- Teza o potrzebie składania wniosków o zabezpieczenie wydaje się przedwczesna. Ewentualny wyrok nie mógłby być wykonany ze względu na kondycję spółki. Ze sprawozdań finansowych nie wynika, aby spółka miała problemy finansowe - przekonuje zarząd kantoru internetowego Cinkciarz.pl. I dodaje: - Sytuacja wydaje się bardziej zniuansowana, ponieważ nie wiadomo, jaka jest rzeczywista przyczyna opóźnienia.
Pani Krystyna z Jeleniej Góry pokazała, że można wygrać z bankiem. Oszuści wyłudzili na jej dane kredyt, ale bank oczekiwał, że to ona będzie spłacać raty i poszedł w tej sprawie do sądu. Właśnie przegrał, ale problem pozostał.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.