Zapadł wyrok w sprawie głośnego odwołania Karoliny Rozwód ze stanowiska dyrektorki Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Wśród dofinansowanych projektów znalazł się m.in. film Jerzego Skolimowskiego o Holocauście.
Półtora roku temu nazwisko Kamili Dorbach większości środowiska nic nie mówiło. Dziś to ona będzie zarządzała najważniejszą instytucją filmową w Polsce - PISF-em.
Kamila Dorbach została dyrektorką Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Na stanowisko powołała ją Hanna Wróblewska. Dorbach zarządzała tą instytucją przez ostatnie pół roku.
Nową dyrektorką Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ma zostać Kamila Dorbach. To ona dostała rekomendację komisji konkursowej.
A do tego: niedopuszczenie niektórych kandydatów do konkursu, kontrowersje wokół wyboru członków komisji konkursowej i podział środowiska. Za kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin poznamy nazwisko nowego szefa PISF. Napięcie sięga zenitu.
Wśród głównych faworytek do przejęcia władzy nad polską kinematografią filmowcy wymieniają pełniącą obowiązki dyrektora Kamilę Dorbach. Duże szanse dają też niespodziewanie startującej w konkursie byłej dyrektorce instytutu.
Ministerstwo Kultury ogłosiło skład komisji konkursowej, która jeszcze w czerwcu wybierze dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Poprzednia dyrektorka urzędowała tylko cztery miesiące.
Zaskakująca dymisja, teorie spiskowe o ustawionym konkursie, obrzucanie się błotem i niejasne układy towarzyskie. Oto krajobraz polskiego kina tuż przed wyborem nowego dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Poznamy go jeszcze w czerwcu.
Polski Instytut Sztuki Filmowej ogłosił listę filmów fabularnych, które uzyskały dotacje instytutu. Wśród produkcji znalazł się m.in. międzynarodowy projekt Pawła Pawlikowskiego, a także film reżysera niesławnej "Hiszpanki". PISF pominął - poza jednym wyjątkiem - kobiety reżyserki.
PISF straszy "Wyborczą" sądem, bo opisaliśmy kulisy dymisji poprzedniej dyrektorki. Dowiedzieliśmy się, że instytut prowadzi podobne działania także przeciwko innym mediom.
Kamila Dorbach, pełniąca obowiązki dyrektorki Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, stosuje metody znane z czasów PiS. Zalewa "Wyborczą" żądaniami kuriozalnych sprostowań i grozi pozwem, próbując w ten sposób zamknąć nam usta.
W czasach rządów PiS pracował w instytucjach państwowych. Był m.in. rzecznikiem prasowym Poczty Polskiej.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.