Terroryści we wschodnim Kongu dokonali rzezi podczas mszy.
W Waszyngtonie ministrowie spraw zagranicznych obu zwaśnionych krajów afrykańskich podpisali umowę, w której zobowiązano się do wycofania wojsk wspieranych przez Rwandę ze wschodniego Konga.
- Nie pozwolimy, by to, co stało się w Europie, powtórzyło się w Stanach Zjednoczonych - oświadczył amerykański prezydent.
Trump obiecywał, że nie będzie wysyłał Amerykanów na cudze wojny, ale dla tego kraju i jego metali ziem rzadkich zrobi wyjątek.
- Bądźmy surowi i krytyczni wobec Kongo, ale równocześnie skończmy z kokietowaniem Rwandy, która kradnie, rabuje i morduje u sąsiadów - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Johan Swinnen, były ambasador Belgii w Rwandzie*.
O ubijanie interesów ze zbrodniarzami oskarża kluby piłkarskie Thérese Kayikwamba Wagner, ministra spraw zagranicznych Demokratycznej Republiki Konga. Pofatygowała się nawet do Europy, ale została zignorowana. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
Udający biznesmena mieszkaniec Konga sprzedał jubilerowi z Warszawy złoto z afrykańskich kopalni, które okazało się tombakiem.
Według wysokiej rangą urzędniczki ONZ więźniarki zostały zaatakowane podczas masowej ucieczki z więzienia Munzenze. Pod koniec stycznia do miasta wkroczyli rebelianci wspierani przez Rwandę.
Grupa M23 ogłosiła w poniedziałek, że zdobyła strategiczne miasto Goma we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga. W regionie bogatym w surowce mineralne nasila się kryzys humanitarny.
Polski obywatel, oskarżony w Kongo o szpiegostwo i skazany tam na dożywotnie więzienie, przyleciał we wtorek do Europy. - Jest już bezpieczny - potwierdził Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych.
Podróżnik Mariusz Majewski został skazany przez kongijski trybunał wojskowy na dożywocie za rzekome szpiegostwo. Wyrok może być zemstą za sprzedaż przez Polskę systemów antydronowych do Rwandy, którą Demokratyczna Republika Konga uważa za wroga.
- Polska ma nieodpowiedzialnego prezydenta - uważa krewna uwięzionego Polaka. A MSZ tłumaczy, jakie kroki podjęli dyplomaci, żeby pomóc Mariuszowi Majewskiemu.
"Gazecie Wyborczej" udało się porozmawiać z ciotką uwięzionego w Kongu podróżnika Mariusza Majewskiego. Kobieta przekazała nam najnowsze wieści na temat jego stanu zdrowia.
Demokratyczna Republika Konga uważa Polskę za wroga. To mogła być przyczyna uwięzienia i skazania na drastycznie wysoki wyrok Mariusza Majewskiego, podróżnika z pokaźnym dorobkiem.
50 mężczyzn kierowanych przez obywatela USA w nieudolny sposób usiłowało obalić władze 100-milionowego kraju. Analitycy zachodzą w głowę, na co liczyli zamachowcy.
Jaki inny cel mogły mieć ukryte na odludziu nocne targowiska kobaltu, oprócz prania kobaltu rzemieślniczego i wprowadzania go do formalnego łańcucha dostaw z dala od niepowołanych oczu? Czy jakikolwiek koncern na górze łańcucha dostaw może uczciwie stwierdzić, że kobalt w jego samochodach albo bateriach nie pochodzi z takiego wiejskiego ryneczku? - oto fragment książki "Krwawy kobalt"
W przeciwieństwie do wielu innych państw, w Ugandzie uciekinierzy z sąsiednich krajów nie mają problemów z uzyskaniem statusu uchodźcy i dostępem do rynku pracy. To jednak często nie wystarczy, by godnie żyć.
Sześć milionów zabitych i ponad sześć milionów przesiedlonych - to bilans trzech dekad walk i kryzysu humanitarnego na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga. Wciągnięci są w to sąsiedzi z Rwandy, najemnicy i bojówki, a środowe wybory ponownie podgrzewają nastroje.
Dużą przeszkodą jest brak pożyczek, co jest z kolei przedmiotem intensywnych sporów między bogatszymi i biedniejszymi krajami. Ale przykład ciężko wywalczonej inwestycji w energię słoneczną w Kongo pokazuje, że jest droga naprzód.
Jak co miesiąc prezes Kaczyński oraz członkowie i sympatycy partii Prawo i Sprawiedliwość odwiedzili plac Piłsudskiego w stolicy, aby złożyć hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej, tym razem przy okazji pokłonili się krzyżowi papieskiemu. Park rozrywki w Santa Monica odesłał na emeryturę jedną z łódek, która przewoziła gości, a plażowicze na przylądku Canaveral byli świadkami startu rakiety SpaceX Falcon 9. Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają tysiące fotografii. W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno, oraz tymi, które nas zachwyciły...
W niedzielę papież Franciszek powrócił do Watykanu z pielgrzymki do Konga i Sudanu Południowego.
"Ręce precz od Afryki! Przestańcie dusić Afrykę, ona nie jest kopalnią do eksploatacji ani ziemią do plądrowania".
W rozdzieranej przez wojnę i głód Demokratycznej Republice Konga narzędziem terroru jest nawet kanibalizm. Popełniających okrucieństwa rebeliantów wspiera Rwanda. Grozi to konfliktem kontynentalnym.
Kongo chce rozpocząć eksploatację złóż ropy naftowej i ogłasza przetarg na działki zlokalizowane w środku lasu deszczowego.
Od poniedziałku trwają gwałtowne protesty przeciwko błękitnym hełmom w miastach na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga. Obie strony używają broni palnej.
Niektórzy badacze uważają, że zabójstwo Lumumby miało katastrofalne konsekwencje dla całej Afryki, a nawet, że był to "najważniejszy zamach XX wieku".
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" przeglądają tysiące zdjęć w serwisach informacyjnych. Najlepsze i najciekawsze fotografie ilustrują później wydarzenia dnia opisywane przez dziennikarzy "Wyborczej". Nie wszystkie zdjęcia trafiają do serwisu Wyborcza.pl czy do papierowego wydania "Gazety Wyborczej". Raz decyduje o tym ranga wydarzenia, innym razem brak miejsca... Są też fotografie, które zyskują znaczenie po pewnym czasie. Choćby zdjęcie Berniego Sandersa w wełnianych rękawiczkach podczas inauguracji prezydentury Joego Bidena, które stało się hitem w internecie kilka godzin po wydarzeniu... W przeglądzie zdjęć dnia chcemy się z państwem podzielić fotografiami nie tylko newsowymi, ale również tymi, o których nagle zrobiło się głośno.
Zdesperowany lud Batwa zaczął wracać do Parku Narodowego Kahuzi-Biéga, z którego go wysiedlono. Prosto pod lufy strażników parku, którzy rozpętali terror - za zgodą dyrekcji i przy wsparciu kongijskiej armii.
Matka powiedziała jej: "W życiu masz dwa problemy: jesteś kobietą i jesteś czarna". Poznajcie Marie-Pierrę Kakomę, która jako Lous and the Yakuza podbija europejską (i nie tylko) scenę muzyczną.
Pod tymi drzewami, wzdłuż tej rzeki, leżą jedne z najcenniejszych zasobów naturalnych... Tak długo jak pozostają nienaruszone.
"Mamy winnych. Chcieli go porwać i zażądać miliona dolarów okupu" - twierdzą władze wschodniej prowincji Demokratycznej Republiki Konga.
Pisząc do jednego z przyjaciół, zacytował afrykańskie przysłowie: "Człowiek nie rusza w cierniste krzewy, chyba że ucieka przed wężem albo goni węża". Dodał: "Ja ścigam węża i proszę Boga, by pozwolił mi ukręcić gadowi łeb".
Kiedy zielona rewolucja energetyczna kończy wielowiekowe panowanie paliw kopalnych w światowej gospodarce, w hotelu Fleuve Congo gromadzą się amatorzy łatwych okazji i przedsiębiorczy kanciarze.
- Spojrzenie na te obrazy przez ludzkie doświadczenia pozwala zrozumieć, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni, chociaż wyglądamy różnie - mówi Bogumił Jewsiewicki, kurator wystawy "Kongijczyków portret własny". Otwiera ją w sobotę CK Zamek.
Ponad 100 osób zmarło lub zaginęło w wyniku zatonięcia kilku powiązanych ze sobą drewnianych łodzi na rzece Kongo - poinformowały w sobotę władze Demokratycznej Republiki Konga.
Mówi o tym raport niezależnej komisji powołanej przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w następstwie zgłoszenia skarg przez ponad 50 Kongijek. Jest w nim mowa o gwałtach, 29 ciążach i o naleganiach sprawców na dokonanie aborcji.
"Nie ma znaczenia, czy umiera, czy nie umiera. Jest to osoba nielegalnie przebywająca w Polsce, tak?" - mówi operator numeru 112 do aktywistki, która usiłowała wezwać pomoc medyczną do czwórki nastolatków z Konga. Zbył zgłoszenie - bo dotyczyło uchodźców.
W zespole występującego w ekstraklasie Górnika zagra Jason Lokilo. Piłkarz podpisał z łęczyńskim klubem dwuletnią umowę.
W zamkniętej strefie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią rozgrywa się dramat dziewięciorga uchodźców z Konga i jednego Kameruńczyka. W nocy z wtorku na środę (8.09), pobici i zastraszeni przez białoruskich pograniczników, znów przeszli do Polski. Ale i tu służby nie chcą udzielić im choćby podstawowej pomocy, łamiąc prawo.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.