Oskarżony o 63 przestępstwa seksualne Krystian W. nie przypomina już mężczyzny, który dekadę temu brylował w modnych sopockich klubach i dyskotekach. 47-latek z długą brodą, ubrany w dres i skuty łańcuchami został doprowadzony do sądu na rozprawę apelacyjną.
Były właściciel sopockiej Zatoki Sztuki, Marcin T., pseudonim "Turek", nadal cieszy się wolnością. Krystian W., który miał się dopuścić przestępstw seksualnych wobec 33 kobiet, siedzi w areszcie. Kiedy rozpocznie się proces apelacyjny w jednej z największych afer pedofilskich w kraju?
Kolejny proces Krystiana W. rozpoczął się w poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Wejherowie. Prokuratura oskarża go o zgwałcenie 16-letniej dziewczyny.
Po tym, jak przed tygodniem zapadł wyrok dotyczący 14-letniej Anaid, która po kontakcie z "Krystkiem" rzuciła się pod pociąg na gdańskiej Oruni, mężczyzna ponownie trafił do aresztu. W czwartek policja zatrzymała go, gdy wychodził z budynku wejherowskiego MOPS, z którego pomocy korzystał.
Stręczyciel z sopockich klubów, m.in. dawnej Zatoki Sztuki, wraca do więzienia. Zapadł wyrok dotyczący 14-letniej Anaid, która po kontakcie z "Krystkiem" rzuciła się pod pociąg na gdańskiej Oruni.
Po niemal ośmiu latach od wybuchu największej seksafery w historii Pomorza jej główni bohaterowie, Krystian W. oraz Marcin T., cieszą się wolnością. Pierwszy wysyła "Wyborczej" maile na swoją rzekomą niewinność i występuje w TVP, drugi udziela wywiadów i otwiera biznes w Gironie w Hiszpanii.
Dzierżawca budynku po dawnej Zatoce Sztuki w Sopocie nie zamierza bez walki kończyć sporu z władzami miasta. Przed sądem toczy się postępowanie o wypowiedzenie umowy dzierżawy obiektu, tymczasem budynek może trafić pod opiekę tajemniczego Zakonu Rycerskiego Kalatrawy.
Krystian W., oskarżony o seksualne wykorzystanie 33 młodych kobiet, jest na wolności. Gdańska prokuratura stara się posłać stręczyciela za kratki: wszczęła nowe śledztwo, stawia zarzuty, ale sąd po raz kolejny nie godzi się na jego aresztowanie.
Krystian W. jest głównym oskarżonym w sprawie seksualnego wykorzystania 33 młodych kobiet w aferze związanej z sopockim klubem Zatoka Sztuki. W środę sąd nie zgodził się na przedłużenie tymczasowego aresztowania dla 44-latka. Krystian W. wychodzi na wolność.
Mimo że Krystian W. odpowiada przed sądem za skrzywdzenie 33 młodych kobiet i ciąży na nim 65 zarzutów prokuratorskich (głównie za przestępstwa seksualne), wkrótce może znaleźć się na wolności. Sąd nie zgodził się na przedłużenie aresztu tymczasowego.
Sąd Rejonowy w Wejherowie w związku ze sprawą Anaid, ale i drugiej pokrzywdzonej dziewczyny skazał Krystiana W. na 2 lata i 6 miesięcy więzienia. Mężczyzna ma też trzyletni zakaz zbliżania się do drugiej z pokrzywdzonych i zakaz kontaktowania się z nią.
Krystian W. przed wejherowskim sądem odpowiada w sprawie dotyczącej śmierci 14-letniej Anaid, która dzień po spotkaniu z mężczyzną rzuciła się pod pociąg na gdańskiej Oruni. Ta tragedia doprowadziła do głównego procesu, w którym "łowca" odpowiada za wykorzystanie seksualne ponad 30 młodych dziewcząt.
Zarzut zakazanego nawiązywania kontaktu z małoletnią poniżej 15 lat prokuratura postawiła Krystianowi W. "Łowca nastolatek" miał kontaktować się z 14-letnią Anaid przez internet w celu popełnienia przestępstwa o charakterze seksualnym
Gdańska prokuratura obciążyła 39-letniego Krystiana W. kolejnymi ośmioma zarzutami. Będzie odpowiadał już nie tylko za seksualne wykorzystywanie małoletnich dziewcząt, ale również za wyłudzanie odszkodowań od firm ubezpieczeniowych.
Prokurator nadzorujący śledztwo przeciwko tzw. łowcy nastolatek Krystianowi W., zdecydował o uzupełnieniu zarzutów wobec niego o dodatkowe dwa przestępstwa - dotyczące dokonania gwałtu oraz usiłowania dokonania gwałtu, na szkodę kolejnych dwóch pokrzywdzonych - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Dziś druga rocznica samobójczej śmierci 14-letniej Anaid z Gdańska. Dlaczego dziewczynka rzuciła się pod pociąg? Śledczy wciąż dociekają. - Prowadzimy ostatnie przesłuchania - zapewnia rzeczniczka prokuratury.
Dwukrotne współżycie z dziewczynką poniżej 15 lat i obcowanie z inną małoletnią w zamian za "korzyść majątkową" zarzuciła we wtorek gdańska prokuratura 40-letniemu Marcinowi T., współtwórcy sopockiego prywatnego domu kultury Zatoka Sztuki i sieci nocnych klubów na Wybrzeżu.
"Łowca nastolatek" Krystian W., czyli "Krystek", usłyszał dziewięć kolejnych bardzo poważnych zarzutów, w tym pedofilski, dotyczący zgwałcenia dziewczynki poniżej 15. roku życia. Grozi mu za to do 12 lat więzienia.
Gdańska prokuratura postawiła we wtorek Krystianowi W., "sopockiemu łowcy nastolatek", kolejne zarzuty. Tym razem chodzi o seks z czterema dziewczynkami poniżej 15. roku życia oraz usiłowanie zgwałcenia.
W poniedziałek gdański sąd okręgowy oddalił zażalenie na trzymiesięczny areszt podejrzanego o gwałt na 15-latce Krystiana W.
Armen Tutguszjan nie zastanawiał się długo. Gdy dowiedział się, że przyczyną samobójczej śmierci jego córki był gwałt, poszedł zamordować oprawcę swego dziecka. Uzbrojony w nóż i młotek postanowił dokonać zemsty. Rzucił się jednak na niewłaściwego człowieka. Ojciec Anaid Tutguszjan jest z pochodzenia Ormianinem. Wychowany pomiędzy Araratem, a górami Kaukazu, wzrastał w tradycji prawa zemsty rodowej. - Ta zasada wywodzi się z przedislamskiej tradycji beduińskiej. Tak się porobiło w historii, że prawo to przyjęli za swoje głównie górale na obrzeżach dawnych Kalifatów Islamskich, czyli zarówno Afgańczycy, jak i Azerowie, Ormianie i Albańczycy - wyjaśnia Piotr Głuchowski, reporter "Gazety Wyborczej", autor cyklu reporterskiego "Zatoka świń". Planowana zemsta Armena na gwałcicielu jego córki okazała się tragiczna pod wieloma względami. W momencie, gdy mężczyzna szedł na spotkanie z domniemanym oprawcą, na jego telefon nadeszła wiadomość od matki Anaid. Informowała go, że kto inny jest winien nieszczęścia ich córki. Armen nie zdążył przeczytać wiadomości. Obecnie przebywa w areszcie pod zarzutem próby zabójstwa. Przyczyny tej tragicznej pomyłki ujawniają reporterzy "Gazety Wyborczej", w czwartym odcinku reporterskiego cyklu "Zatoka świń". Piotra Głuchowski i Bożena Aksamit kontynuują cykl reporterski "Zatoka Świń", który opisuje głośną sprawę Krystiana W., tzw. "łowcy z Sopotu". Nabrała ona tempa, kiedy jedna z jego ofiar, czternastoletnia Anaid Tutguszjan, popełniła samobójstwo dzień po "randce" z oskarżonym. Wcześniej rozliczne postępowania za gwałty na dzieciach, które były prowadzone przeciwko Krystianowi W. , umarzano. Wykorzystywane przez niego dziewczynki były też nagrywane telefonem komórkowym, a następnie szantażowane.
Sprawa "Krystka". "Nieuprawniona jest sugestia, że istnieje związek pomiędzy Zatoką Sztuki a przestępczymi działaniami Krystiana W." - twierdzi sopocka spółka Art Invest. Co innego wynika z zeznań nieletniej, które właśnie opublikował portal Kulisy24.
Dobiega końca proces Krystiana W. z Wejherowa, którego prokuratura oskarżyła o gwałt na 17-latce. To ten sam mężczyzna, który spotkał się z 14-letnią Anaid z Gdańska dzień przed jej samobójstwem.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.