Kieruje partią Europa Christi, współpracuje z Grzegorzem Braunem, a podczas mszy udziela komunii. Jerzy Jarosiński jest dyrektorem szkoły publicznej w Lublinie, zrobił sobie z niej prywatny folwark i podzielił nauczycieli.
Chciałoby się powiedzieć - wreszcie. Skończą się nocne rozróby i pijackie awantury, a ich ofiary nie będą okupować SOR-ów. Nic nie jest jednak przesądzone. Wystarczy, że jedna rada dzielnicy uzna, że zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach jest jej niepotrzebny - i runie cały plan wprowadzenia tego w Lublinie.
To już kolejna próba wprowadzenia ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu w Lublinie. Poprzednia zakończyła się niepowodzeniem.
Czy osoba organizująca system odbioru odpadów tekstylnych spodziewa się po lublinianach determinacji tak wielkiej, że zmusi ich do wędrówek z dziurawymi skarpetkami czy poplamioną ścierką na drugi koniec miasta? Albo w najlepszym wypadku raz w miesiącu do punktu mobilnego?
Trudno wyobrazić sobie solidarność większą od solidarności dyrektorów szkół. I Małgorzata Stacharska, dyrektorka szkoły podstawowej numer 52, która dwa lata temu uciekła na emeryturę po skandalu z samobójstwem nauczyciela, i Jerzy Jarosiński, który za swoje polityczne zaangażowanie na terenie szkoły podstawowej przegrał w czerwcu konkurs na kolejną kadencję w szkole numer 29, niemal błyskawicznie znaleźli zatrudnienie w innych szkołach - Stacharska w świetlicy, Jasiński na wicedyrektorskim fotelu.
"Wyborcza" odnalazła Jerzego Jarosińskiego, wicelidera ultraprawicowej partii ściśle współpracującej z Grzegorzem Braunem, na etacie dyrektorskim w publicznej szkole podstawowej w Lublinie.
Ulica Janowska prowadząca z centrum Lublina nad Zalew Zemborzycki powstała ponad 40 lat temu. I ratusz o niej zapomniał.
W lubelskim ratuszu szok i niedowierzanie. Prezydent Krzysztof Żuk zatrudnił na ważnym stanowisku działacza popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość.
Wciąż mści się na nas nonszalancja samorządów w przygotowywaniu planów zagospodarowania przestrzennego.
MPK w Lublinie unowocześnia miejską flotę autobusową. W kwietniu spółka podpisała umowę na dostawy autobusów wodorowych, a teraz sfinalizowała kontrakt na zakup pojazdów hybrydowych.
Mniej wstrząsnęła mną przegrana Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, niż wypowiedzi działaczy lubelskiej Platformy Obywatelskiej, którzy tłumaczyli dziennikarzom "Wyborczej" powody klęski we wschodniej Polsce.
Przegrana Jerzego Jarosińskiego w konkursie na dyrektora Szkoły Podstawowej nr 29 w Lublinie daje cień nadziei, że coś się zmienia w lubelskiej oświacie. Że po latach dominacji kościelnej prawicy ratusz przypomniał sobie, że Polska jest państwem światopoglądowo neutralnym.
Jerzy Jarosiński, wicelider ultraprawicowej partii ściśle współpracującej z Grzegorzem Braunem chciał zostać dyrektorem szkoły publicznej w Lublinie na kolejną kadencję. Przegrał konkurs, ale minimalnie.
Syn w radzie nadzorczej spółki energetycznej skarbu państwa z grupy PGE Dystrybucja, a kolega został dyrektorem z bardzo wysoką pensją. Wygrał konkurs, mimo że nie ma żadnego doświadczenia w branży.
No i stało się. Miasto ostatecznie zerwało umowę z projektantem stadionu żużlowego. Ku rozczarowaniu kibiców i ku uldze sąsiadów nie będzie żużla na terenie dawnej stadniny. Stadion zostanie tu, gdzie jest.
- Pomimo wielokrotnych ponagleń, projektant hali wielofunkcyjnej z funkcją stadionu żużlowego nie dostarczył kompletnej dokumentacji projektowej wraz z kosztorysem inwestycji, co uniemożliwia kontynuację prac - informuje Urząd Miasta Lublin.
- Obecnie na terenie strefy ekonomicznej na Felinie działa blisko 80 firm, w których zatrudnienie znalazło ponad 7 tysięcy osób, a w firmach kooperujących kolejne 3,5 tysiąca. Łącznie inwestycje w strefie przekroczyły ponad 2,5 miliarda złotych - mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
- Dla nas odbudowa Ukrainy rozpoczęła się wiosną 2024 roku, kiedy po uwolnieniu obwodu sumskiego władze Sum poprosiły Lublin nie tylko o żywność i pomoc medyczną, ale także o nasiona i sadzonki. Nasze wsparcie zaczęło się dawno i dotyczy różnych obszarów życia - mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
To oczywiście sprawa zupełnie innego kalibru, ale kiedy w tekście o dyrektorze szkoły nr 29 z Lublina Jerzym Jarosińskim przeczytałam, w jaki sposób zastępca prezydenta Lublina Mariusz Banach potraktował nauczycieli, którzy przyszli ze skargą na tego dyrektora, przypomniała mi się historia księdza z Tylawy.
Dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 29 jest jeden z liderów partii Europa Christi, która ściśle współpracuje z Grzegorzem Braunem. Nauczyciele: - Przed wyborami dyrektor polecił, byśmy zbierali w szkole i na osiedlu podpisy poparcia dla szefa partii Mirosława Piotrowskiego.
Wreszcie dobra wiadomość - miasto zamierza odstąpić od umowy z obecnym projektantem stadionu żużlowego i poszukać nowego. Mieszkańcy pobliskich osiedli mogą odetchnąć - projektowanie, a potem budowa, potrwają długo.
- Lubelski ratusz rozpoczął procedurę odstąpienia od umowy na projekt stadionu żużlowego i wyznaczył wykonawcy 30 dni na przedłożenie kompletnej dokumentacji. Budowa hali za 250-300 mln zł planowana jest w mieście od lat - informuje PAP.
Kiedy dowiedziałam się, że na Podzamczu zamiast dworca autobusowego powstanie parking dla autokarów, w pierwszej chwili byłam oburzona. Oburzona na właścicieli i gospodarzy terenu, czyli marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego i prezydenta Krzysztofa Żuka, od którego przecież zależy kształt Lublina.
- Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy budowlanej przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie. Śledczy będą badać przyczyny zawalenia się ściany kamienicy, a także sprawdzą, czy nie doszło do zaniedbań - przekazała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka.
Twórca Sceny Plastycznej KUL, reżyser, scenograf prof. Leszek Mądzik odebrał w czwartek akt nadania honorowego obywatelstwa Lublina. - Jest postacią niezwykle szanowaną i docenianą. Można powiedzieć, symbolem naszego miasta - podkreślił prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
Szukając czegoś w Internecie trafiłam przypadkiem na swój tekst z lutego 2007 roku "Siedem grzechów głównych Lublina". To była ogólnopolska akcja Wyborczej. Jej celem było pokazanie słabych stron miast, w których działały oddziały gazety. Przeczytałam ten tekst - i myślę, że warto porównać obraz Lublina sprzed niemal osiemnastu lat z tym, jak jest teraz.
To okropne. Trzeba aż interwencji posłanki, żeby pojawił się cień nadziei, że uda się uchronić przed zabudową górki czechowskie. Nie przypuszczałam nigdy, że tak pomyślę, ale tak - autonomia samorządów, w szczególności takich, gdzie większość ma klub całkowicie podporządkowany prezydentowi miasta, może czasem budzić wątpliwości.
To jedna z najnowocześniejszych i największych gorzelni koncernu w Europie. Dzięki inwestycji wartej ponad 200 mln złotych w zakładzie zatrudniono kolejnych kilkadziesiąt osób.
Pięć radnych z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka reprezentuje mieszkańców Lublina, choć mieszkają poza miastem - ustalił portal Jawny Lublin. Opozycja z PiS domagała się wygaszenia mandatów. Wtedy radni prezydenta przeszli do ostrego kontrataku.
Mówiło się o dyrektorskim fotelu w ratuszu, później o objęciu funkcji prezesa MOSiR w Lublinie. Ostatecznie Wojciech Wilk, były burmistrz Kraśnika z PO wylądował w innej lubelskiej spółce. Z wysoką pensją.
Ponad pół tysiąca osób podpisało się pod petycją w obronie górek czechowskich. "Wyborcza" sprawdziła, czy jest szansa na wstrzymanie procedury dopuszczającej budowę osiedli mieszkaniowych w tym miejscu.
Coś bardzo złego stało się w Lublinie. "Dziennik Wschodni" przypisał nieżyjącemu wybitnemu lubelskiemu urbaniście stworzenie koncepcji zabudowy górek czechowskich, jakiej ten nigdy nie przygotował. Autor tekstu i wydawca liczyli pewnie na to, że kłamstwo nie wyjdzie na jaw.
Według "Dziennika Wchodniego", nieżyjący już słynny urbanista Romuald Dylewski stworzył koncepcję zabudowy górek czechowskich, zielonych płuc Lublina. O postawienie tam kilku osiedli, wbrew woli mieszkańców, walczy od lat deweloper, partner w interesach właściciela gazety.
Pełna dokumentacja stadionu żużlowego miała być gotowa w lipcu. Nie ma jej do dziś. Negocjacje nie pomogły, w związku z tym miasto rozpoczęło naliczanie kar umownych. Co dalej ze sztandarową obietnicą prezydenta Żuka?
Dlaczego miasto uparcie wraca do pomysłu drogi łączącej przedłużenie ulicy Filaretów z ulicą Granitową przez wąwóz na Czubach? Przeciw pomysłowi protestują mieszkańcy. Pomysł jest też anachronizmem, absolutnym zaprzeczeniem tendencji obowiązujących w całym cywilizowanym zachodnim świecie.
- Od władz Lublina słyszymy cały czas: "Inwestycje, rozwój, podatki". To brzmi, jakbyśmy żyli 50 lat temu. W XXI mamy zupełnie inne wyzwania, musimy powstrzymać katastrofę klimatyczną. Górki czechowskie są tu niezwykle ważne - mówią autorki petycji, którą można będzie podpisać w sieci.
Władze Lublina nie porzuciły planu budowy drogi w zielonym wąwozie na Czubach. Półtora roku temu po ostrej krytyce mieszkańców i publikacjach "Wyborczej" z pomysłu wycofał się prezydent Krzysztof Żuk. Teraz krytyka jest jeszcze ostrzejsza.
To będą dwa trudne lata dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej. Miasto szuka firmy, która przebuduje al. Unii Lubelskiej w Lublinie. Inwestycja może pochłonąć około 90 mln zł.
Po ogłoszeniu wyników na sali wybuchła euforia. Prezydent Krzysztof Żuk i Rafał Koziński padli sobie w ramiona. Lublin będzie Europejską Stolicą Kultury w 2029 roku!
Zdumiewa mnie, że osiemnaście osób o różnej wrażliwości, różnej wiedzy, różnym doświadczeniu życiowym, właśnie w sprawie górek czechowskich zgadza się ze sobą.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.