Armia libańska ogłosiła przejęcie kontroli nad obszarem przylegającym do Izraela, na południe od rzeki Litani, z wyjątkiem rozmieszczonych tam pięciu izraelskich pozycji wojskowych. Izrael uważa, że to za mało.
Trump będzie naciskał na Netanjahu, żeby przeszedł do kolejnych faz rozejmu w Strefie Gazy. Innymi tematami będzie poencjalny atak na libański Hezbollah i brak zaufania do nowych władz Syrii.
Ministerstwo Zdrowia w Gazie ogłosiło, że od 7 października 2023 roku izraelska armia zabiła trzy proc. palestyńskiej populacji.
Już przeszło 300 izraelskich ofiar, w tym nastolatki na boisku i ojciec z trójką dzieci. Amerykańscy eksperci nazywają to "zautomatyzowaną okupacją".
W niedzielnym nalocie zginął Ali Tabatabai, jeden z najważniejszych dowódców wojskowych Hezbollahu. Prezydent Libanu apeluje do społeczności międzynarodowej o "zdecydowaną interwencję".
Kilkanaście osób zginęło w izraelskich atakach na cele Hamasu w Libanie, w okolicach obozu dla palestyńskich uchodźców Ejn al-Hilwa. Izraelska armia regularnie bombarduje cele Hamasu i Hezbollahu na tych terenach.
Od ataku Hamasu na Izrael do rozmów w Kairze, które mają zakończyć wojnę. Oto najważniejsze wydarzenia wojny, która w ciągu dwóch lat zmieniła Strefę Gazy w ruinę i zmieniła układ sił na Bliskim Wschodzie.
Nie będzie to układ pokojowy, ale zmiana i tak jest sensacyjna. Kraje bowiem są dekad nieprzejednanymi wrogami, a Izrael bombarduje cele w Syrii i okupuje południe kraju.
Wpadka Toma Barracka, wysłannika administracji Donalda Trumpa, wywołała w kraju burzę, zamiast pomóc w dopięciu dealu między Hezbollahem i Izraelem i umożliwieniu odbudowy zniszczonego Libanu.
- To byłaby fundamentalna zmiana dla całego regionu - oceniają eksperci.
Mieszkańcy stolicy Libanu nadal nie znają przyczyn wybuchu, który zniszczył miasto. Dopiero teraz śledztwo ma szansę ruszyć z miejsca.
Stany Zjednoczone przedstawiły rządowi w Bejrucie ambitny plan rozbrojenia najpotężniejszej - teraz poważnie osłabionej - libańskiej organizacji zbrojnej. Hezbollah mógłby pozostać siłą polityczną, pozbawioną zdolności zagrożenia Izraelowi.
Izrael nie musi na razie obawiać się ataku ze strony Libanu. Bejrut jeszcze nie otrząsnął się po ubiegłorocznej wojnie, a pozycja sojuszników Teheranu dawno nie była tak słaba.
To pierwsze duże ataki odkąd w listopadzie ub. roku udało się wypracować rozejm kończący wojnę Izraela z Hezbollahem. Obie strony oskarżają się o naruszanie warunków zawieszenia broni
Piątkowe uderzenie izraelskich sił na stolicę Libanu jest pierwszym od wejścia w życie listopadowego rozejmu.
Izraelski rząd rozkazał siłom zbrojnym przeprowadzenie ataków na kilkadziesiąt celów w Libanie - podała w sobotę agencja Reutera. Izraelska armia poinformowała następnie o atakowaniu celów Hezbollahu na południu tego kraju.
Wydała ponad 80 płyt. Przez dziesięciolecia stacje radiowe w świecie arabskim zaczynały poranne audycje piosenkami Fairuz
Izraelskie myśliwce zbombardowały wojskowe cele pod Damaszkiem i na południu Syrii. Naloty potwierdził minister obrony Israel Katz.
Izraelska armia nie wycofa się z południowego Libanu, choć minął termin uzgodniony w porozumieniu rozejmowym. Libański rząd: To naruszenie zawieszenia broni, wyjdźcie albo uznamy to za okupację
Ponad 61 tys. cywilów zginęło albo odniosło rany od eksplozji amunicji w 2024 r. To najwięcej ponad dekady i o blisko 70 proc. więcej niż rok wcześniej. Winne wojny na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie.
Pewne jest jedno - będzie to kolejny straszny rok dla palestyńskich cywilów. Nawet jeśli wojna formalnie się skończy, zrównana z ziemią enklawa nie nadaje się do życia.
Mimo niepewnej sytuacji w kraju uchodźcy syryjscy tłumnie wracają do ojczyzny. Ale przejście graniczne pomiędzy Libanem a Syrią jest zakorkowane w obie strony - z Damaszku uciekają urzędnicy reżimu.
Izrael we wtorek przeprowadził naloty na cele Hezbollahu w Libanie. W ostatnich dniach wielokrotnie doszło do naruszenia żmudnie wypracowanego rozejmu. Amerykanie zapewniają: To nie oznacza końca zawieszenia broni.
Syryjscy rebelianci pierwszy raz od lat uderzyli na północnym zachodzie kraju, wydzierając część terytorium siłom prezydenta Baszara al-Asada. W regionie destabilizowanym konfliktami w Strefie Gazy i Libanie syryjska wojna domowa ponownie zaczyna się tlić.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Ad-Dahija, najbardziej zniszczona dzielnica Bejrutu, świętuje. W dzielnicy powiewają flagi Hezbollahu.
W środę rano weszło w życie zawieszenie broni między Izraelem a libańskim Hezbollahem. Choć tłumy Libańczyków świętują i wracają do domów, rozejm jest kruchy, a w obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie będzie trudno utrzymać.
Premier Benjamin Netanjahu ogłosił we wtorek zawieszenie broni w Libanie. Jakie powody wojskowe i dyplomatyczne stoją za tą decyzją?
Rządy Izraela i Libanu przyjęły naszą propozycję zakończenia wojny Izraela z Hezbollahem - ogłosił we wtorek prezydent USA Joe Biden. Zapowiedział, że porozumienie ma wejść w życie o godz. 4 rano w środę i ma na celu całkowite zakończenie konfliktu.
Izraelski rząd we wtorek (26.11) zdecyduje, czy zgadza się na rozejm w wojnie z Hezbollahem w Libanie. Amerykanie studzą nastroje: Jesteśmy w dobrym punkcie, ale nadal nie można mówić o dealu.
Jak opisuje "Haaretz", projekt zakłada trzy fazy rozejmu
Izraelczycy, którzy walczą dziś z libańskim Hezbollahem, znajdują w jego kryjówkach i magazynach potężne zapasy rosyjskiej broni. Rosjanie składują ją w Syrii, kraju sojuszniczym Partii Boga, skąd przewożona jest do Libanu.
Izraelczycy w nalotach na Bejrut zabili głównego rzecznika Hezbollahu, Muhammada Afifa. W innych atakach na Liban zginęło kilkadziesiąt osób, izraelskie naloty nie ustają też w Gazie. Na Bliski Wschód zmierza wysłannik Waszyngtonu, będzie próbował przywrócić pokój
W izraelskim nalocie na Bejrut zginął Mohammed Afif - podały agencje Associated Press i Reutera. To były doradca zabitego pod koniec września szefa Hezbollahu Hassana Nasrallaha.
Pentagon poinformował, że odparł atak jemeńskich rebeliantów Huti na dwa amerykańskie okręty. Eskalacja na linii USA-rebelianci to efekt wojen w Strefie Gazy i Libanie, na których zakończenie na razie ma szans.
Nowy minister obrony Izraela Israel Katz dementuje doniesienia o zbliżającym się rozejmie w Libanie, gdzie liczba ofiar stale rośnie. Ginie też coraz więcej cywilów w Strefie Gazy.
Kiedy Izrael prowadzi nalot, chce być pewny, że wszyscy w nim zginą. Interwencje służb ratunkowych tylko izraelskiej armii przeszkadzają - twierdzą ratownicy w Libanie.
Izraelska armia pochwaliła się, że zabiła dwóch ważnych dowódców Hezbollahu odpowiedzialnych za ostrzał Izraela. W Izraelu zatrzymano doradcę premiera Beniamina Netanjahu. Miał wykradać armii tajne informacje, które potem przekazywał zagranicznym mediom.
Wcześniej Izrael wydał nakaz ewakuacji dla cywilów. W ciągu dwóch godzin z Baalbek uciekło około 50 tys. osób.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.