- Ile to my się nasłuchaliśmy wyzwisk przy maszynach. Normalnie jak u Vegi - o kolejkach po zwrot kaucji mówi pracownik Biedronki.
Chciał kupić wodę za 3,80 zł. Zapłacił 5,49 zł, wysłuchał kpin ze swojego wieku i wzroku, a na koniec usłyszał od Żabki, że sklep, w którym to się wydarzyło, nie istnieje.
Lidl na Młocinach przeciąży układ drogowy i zakorkuje Młociny. A przy okazji wylotówkę na Gdańsk - ostrzegał burmistrz Bielan. - Nie zakorkujemy, zmiany będą korzystne - obiecuje szef miejskiego Biura Zarządzania Ruchem Drogowym.
Napoje Oshee w kartonach zamiast w plastikowej butelce, woda Ustronianki o pojemności 3,001 litra, a teraz napoje w plastikowych puszkach. Oto jak firmy omijają system kaucyjny.
- Nie dowierzałem, że po tylu latach może wrócić temat supermarketu w tym miejscu - mówi burmistrz Bielan. A samorząd Młocin apeluje, by nie budować tzw. małej ul. Pułkowej, bo zamiast odciążyć wylotówkę na Gdańsk, może ją dodatkowo zakorkować.
Hasło "Użyj, Oddaj, Powtórz" ilustrowane mężczyzną pijącym piwo z puszki. Takie reklamy wymyśliła Biedronka. Przesłanie jest jasne, im więcej piwa będziemy pić, tym większą kaucję odzyskamy. Czy to nie jest wykorzystywanie systemu kaucyjnego do promocji alkoholu?
Biedronka sprzedaje pod tą samą marką i w identycznym opakowaniu produkty o różnym składzie w zależności od regionu. Podczas gdy część kraju kupuje śmietankę "czystą", druga otrzymuje wersję z zagęszczaczami. Firma tłumaczy to... badaniem gustów konsumentów. Czy to legalne? Mamy odpowiedź UOKiK i Inspekcji Jakości Handlowej.
Biedronka sprzedaje ten sam produkt, ale z różnym składem w zależności od tego, czy jest przeznaczona dla Warszawiaka, Łodzianina czy Poznanianki. Lidl z kolei zmienia skład swoich produktów w zależności od wagi opakowania. Tłumaczenie dyskontów? Bardzo oryginalne. Czy takie działania są uczciwe?
Sprawcy w kasach samoobsługowych płacili tylko za pieczywo, czipsy i papier toaletowy, a wózkami wywozili sportowe torby wypchane alkoholami.
Masło znowu trafiło do polityki. "Za Tuska masło jest za złotówkę, za Kaczyńskiego musiałem płacić 9 zł!".
Polacy znaleźli sposób, aby na systemie kaucyjnym zarabiać nawet 300-400 zł tygodniowo. Rekordzista odebrał z butelkomatu voucher o wartości 547,50 zł. Ale uwaga Biedronka i Lidl nie zawsze chcą oddawać pieniądze za butelki kaucyjne. Na to też Polacy znaleźli sposób.
Ponad dwa miesiące po uruchomieniu systemu kaucyjnego słyszę od klientki Biedronki: - Przyszłam z torbą pełną butelek w piątek i nie mogłam nic wrzucić. Wróciłam w poniedziałek i dalej była awaria - opowiada Aleksandra.
Sieć Lidl twierdzi, że to odpowiedź na sygnały płynące od klientów. Pilotażowo przestawia trzy sklepy w kraju na tryb całodobowy. Jeden z nich znajduje się w Warszawie.
Zaledwie od miesiąca obowiązuje pełny system kaucyjny, a oszuści już znaleźli sposób, na wyłudzanie pieniędzy z butelkomatów. Jedna z największych sieci sklepów w Polsce ma problem.
Worek z pustymi butelkami przeszkadza w zakupach. Miały zostać oddane, ale tym razem się nie udało.
Protestujący przeciwko budowie centrum logistycznego Lidla w Gietrzwałdzie w całej Polsce prowadzili - jak się okazało zwycięską - krucjatę w obronie Matki Boskiej. Była to dziwna walka, bo choć prowadzona w imię świętości, to Kościół wcale jej nie popierał.
Od 1 stycznia pracownicy Biedronki będą zarabiać nie mniej niż 5300 zł brutto (plus ewentualna premia 500 zł brutto). Ich koledzy z Lidla będą mogli liczyć na minimum 5600 zł brutto.
Numer jeden bez względu na kategorie: Allegro. Wśród sklepów spożywczych zwyciężył Lidl, a Media Expert w kategorii RTV i AGD.
Ogromne utrudnienia czekają mieszkańców Hałcnowa, bo zaczyna się tam budowa hipermarketu sieci Aldi, a w Bielsku-Białej jest już np. osiem sklepów sieci Lidl i dziewięć Biedronek. Mieszkańcy już dawno przestali protestować.
Prawicowi komentatorzy jeszcze niedawno dźgali się w oczy nakrętkami od butelek, teraz wieszczą spisek i porażkę systemu kaucyjnego. Ponieważ jestem jego fanem od dawna, poszedłem sprawdzić, jak działa.
Polak marnuje rocznie średnio 132 butelki PET lub metalowe puszki, ale od października będziemy mogli odzyskać pieniądze, zwracając opakowania do sklepu. Polska dołącza do krajów, w których działa system kaucyjny.
Wyprawki szkolne, wraz z kiepską demografią, mają coraz mniejsze znaczenie w strategii sieci handlowych. Już w tym roku, patrząc na ofertę sklepów, można spokojnie uznać, że dużo ważniejsza od jakiejś tam wyprawki jest oferta... na grilla. Większy rynek, bardziej stabilny i na dodatek w sezonie zakupy robi się wiele razy.
Kiedyś narzekaliśmy na urzędników, że wolni, leniwi, uparci. Od paru lat nie spotkałem ani jednego takiego. Coraz częściej tymi biurokratami stajecie się wy, firmy, stosujące sztuczki przeciwko klientom.
Dlaczego polska żywność tak drożeje? Prawda, o której nie mówią politycy. "Za parę lat żywność w Polsce będzie na poziomie średniej Unii Europejskiej, bo nie ma innego wyjścia. Ten proces jest raczej nie do zahamowania".
Od października w Polsce będzie obowiązywał nowy system kaucyjny. Lidl już płaci za puste plastikowe butelki i puszki, a gdy podniósł marżę, to niektórzy uczynili z tego sposób na zarobek.
Chleb wypiekano tu już wiosną 1945 roku, gdy nad miastem unosił się jeszcze dym pożarów. - Dziś walczymy z wielkimi sieciami o samą nazwę "piekarnia" - mówi Andrzej Paradowski, gdański cukiernik.
Mężczyzna ukradł w Lidlu butelkę whisky, którą miał natychmiast wypić. Zmarł na terenie sklepu. - Był reanimowany, ale nie udało się go uratować - informuje policja.
A dlaczego to samo biurko w szwedzkiej Ikei jest o 400 złotych tańsze niż w polskiej? Dlaczego Szwedzi i Niemcy za niektóre produkty płacą mniej?
Resort zdrowia przygotował srogą nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Uderza w fanów promocji, reklamy, a przede wszystkim w sieci handlowe. Pytanie, czy wytrzyma presję ze strony ich i browarów?
Sieć Lidl dostała warunki zabudowy dla bloku na Bielanach. W Niemczech już przebudowała kilka swoich pawilonów na domy ze sklepami w parterze.
Urywki z premiery w Estrel Berlin Congress Center, przebijające się do mediów, pokazują przedstawicieli firmy śpiewających i tańczących ze szczęścia, bo właśnie ogłoszono że na rynku pojawi się nowa wersja Thermomiksa. Firma ma jednak coraz groźniejszego konkurenta
Niektórzy uważają, że jeśli protesty związane z lokalizacja centrum dystrybucji w Gietrzwałdzie potrwają dłużej, to sieć może zdecydować o lokalizacji na terenach, o które obecnie walczą ze sobą Purda i Olsztyn.
Sieć sklepów Lidl zapowiedziała wycofanie reklam z Telewizji Republika, jeśli stacja nie porozumie się z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. - Wzywam do bojkotu wszystkich firm, które chcą uczestniczyć w niszczeniu wolności słowa! Nie ma zgody na bezprawne ataki na TV Republika i próbę zniszczenia największej telewizji informacyjnej w Polsce - apeluje poseł Janusz Kowalski.
Po naszym tekście na Wyborcza.biz Lidl oświadczył, że nie będzie dłużej sponsorował prawicowej stacji. Tak naprawdę jednak duża w tym zasługa pani Barbary, kasjerki dyskontu.
Imperium medialne Tomasza Sakiewicza właśnie dostało dwa potężne ciosy. Z reklam w TV Republika rezygnuje Lidl oraz Wawel. Sakiewicz wini za to Owsiaka. I chce go pozwać do sądu.
W poniedziałek napisaliśmy, że dwie firmy kontrolowane przez niemiecki kapitał - Lidl i Wawel - będą musiały wybrać: albo reklamowanie się w TV Republika, albo wspieranie WOŚP. Reakcja była błyskawiczna. Najpierw zerwanie z prawicową stacją ogłosił Lidl, teraz to samo postanowił Wawel.
Lidl w najbliższych dniach dostanie ultimatum od Jerzego Owsiaka: albo dalej wspiera WOŚP, albo Republikę - napisaliśmy we wtorek rano. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Dyskont właśnie poinformował, że jeśli Jurek Owsiak nie dogada się z prawicową stacją, to sieć zerwie współpracę z Republiką.
Coraz więcej firm przyłącza się do bojkotu szerzącej rasistowskie treści TV Republika. Włodzimierz Wlaźlak, prezes zarządu Lidl Polska nie zamierza jednak ustępować. Mimo że nawet mający tego samego właściciela Kaufland zerwał współpracę ze stacją. Ale Lidl będzie musiał się zdecydować - albo dalej wspiera WOŚP, albo Republikę. Takie pismo dostanie od Jurka Owsiaka.
- Jeśliby polski przedsiębiorca przyszedł do niemieckiej władzy i powiedział, że chce zniwelować 41 ha, to by do niego wysłali służby - mówił podczas rozprawy pełnomocnik skarżącego.
Jak udało nam się ustalić, polski oddział Lidla nie dostał żadnych wytycznych z niemieckiej centrali w sprawie reklam w TV Republika. O tym, żeby dalej się reklamować, zdecydował Włodzimierz Wlaźlak, prezes zarządu Lidl Polska. Co nim kierowało?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.