W czwartek (13 sierpnia) rozpoczyna się remont ruchliwej ulicy Poznańskiej blisko ścisłego centrum Bydgoszczy, która jest jedną z dwóch alternatyw dla już rozkopanej Kordeckiego. Drogowców nic to nie obchodzi.
Wstawanie o 5.30 rano, kiedy znajomi z takiego Fordonu czy Szwederowa mogą jeszcze spokojnie pospać te pół godziny i obrócić się na drugi bok - dla nastolatków z podbydgoskich gmin to już niestety norma.
Robota leży, komunikacja z mieszkańcami leży - druga odsłona wielkiego projektu deszczówkowego znowu psuje krew Bydgoszczanom. A przed nami jeszcze półtora roku utrudnień.
Niech nikomu nie zamydli oczu montaż kwiaciarni na Placu Wolności w Bydgoszczy - ta inwestycja to ciąg kompromitacji urzędników. Reprezentacyjne miejsce jest placem budowy od trzech lat, koszta rewitalizacji wzrosły o ponad milion złotych, pomnik będzie demontowany po położeniu obok nowych płyt chodnikowych. A tłumaczenia ratusza są coraz bardziej absurdalne.
- Wszystko odbyło się zgodnie z ustalonym planem, a na wandalizm, niestety, nie ma odpowiednich procedur, które moglibyśmy wdrożyć - odpiera zarzuty o złe przeorganizowanie transportu autobusowego Katarzyna Muszyńska, rzeczniczka bydgoskich drogowców. Zamknięcie ulic na Górzyskowie doprowadziło także do konfliktu sąsiedzkiego.
Po zamknięciu ulicy Staszica w Bydgoszczy znowu niepotrzebnie działały sygnalizatory dla pieszych. Po naszej interwencji drogowcy upomnieli wykonawcę, ale na razie bez efektu.
W poniedziałkowe (4 maja) popołudnie zamknięte zostało skrzyżowanie ulic Staszica, Reymonta i Kołłątaja blisko centrum Bydgoszczy. Robotnicy poczekali, by maturzyści z pobliskiego VI LO w spokoju napisali egzamin z języka polskiego.
- To nieludzkie, mogli chociaż rozkłady jazdy zdjąć - powiedziała nam starsza Bydgoszczanka, która czekała na autobus na nieczynnym od poniedziałku (4 maja) przystanku u zbiegu ulicy Żwirki i Wigury z Jaskółczą. Zdezorientowani kolejnymi pracami na Górzyskowie byli też kierowcy.
Powiew lata i budowa zbiorników retencyjnych wpłyną na funkcjonowanie komunikacji miejskiej w Bydgoszczy od początku maja. Utrudnienia w ruchu dotkną też kierowców.
"Objazd ulicą Świentojańską" - tabliczka z takim błędem została zamontowana między jezdniami alei Mickiewicza w Bydgoszczy. Ustaliliśmy, kto popełnił błąd.
Z powodu budowy zbiorników retencyjnych i przebudowy kanalizacji deszczowej Bydgoszcz jest rozkopana w blisko 20 miejscach. A planowane są kolejne prace.
Mieszkańcy ulicy Wileńskiej w Bydgoszczy, w której za młodu mieszkał słynny kryptolog Marian Rejewski, protestują przeciwko sposobowi przebudowy kanalizacji pod ich oknami.- Mamy nagrania, jak kryształy w szafkach nam drżą - opowiadają. Żalą się także Bydgoszczanie ze Świętej Trójcy.
Ponad setka mieszkańców Piasków podpisała petycję do prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego w sprawie utwardzenia ulicy Unisławskiej. Ich zapał szybko ostudzili drogowcy, zapowiadając tylko doraźne działania.
Mimo zimy, rozpoczynają się prace w kolejnych miejscach w ramach projektu "Bydgoszcz zielono-niebieska", czyli dostosowywania kanalizacji deszczowej do zmian klimatu. Między innymi, po barbarzyńskim wycięciu drzew, zamknięta została ulica Wileńska.
U zbiegu rozkopanej ulicy Kordeckiego z Focha w Bydgoszczy niektórzy piesi karnie czekają na zielone światło, choć żaden samochód tamtędy nie ma szans przejechać. Podczas prowadzonych robót kanalizacyjnych te sygnalizatory są po prostu zbędne. Drogowcy tłumaczą, że to wina wandali.
Cztery okazałe robinie akacjowe padły ofiarą proekologicznego projektu "Bydgoszcz zielono-niebieska", który ratusz wyniósł na sztandary. Mieszkańcy, z myślą o których powinny być prowadzone te inwestycje, wycinkę najdelikatniej nazywają skandalem.
W dwóch kolejnych miejscach rozpoczęły się prace kanalizacyjne w ramach programu "Bydgoszcz zielono-niebieska". Jak przebiegają i jak wpływają na ruch w Bydgoszczy?
Z deszczu pod rynnę trafiali kierowcy, którzy w środę (19 listopada) pokonywali trasę między Bydgoszczą a Białymi Błotami. Powód? Roboty prowadzone na jezdni w dwóch miejscach jednocześnie. W popołudniowym szczycie doszło do paraliżu w obu kierunkach.
Po interwencji "Wyborczej" bydgoscy drogowcy usunęli niepotrzebny znak z Bałtyckiej informujący o zamkniętej nieopodal ulicy Polanka. To była swoiste epitafium wstydliwej inwestycji Miejskich Wodociągów i Kanalizacji.
- Jazda bydgoskimi ulicami to jak pokonywanie toru przeszkód - irytują się kierowcy. Próbowaliśmy dociec, dlaczego na Bartodziejach MWiK rozpoczął swoje zadanie zanim ZDMiKP zakończył dwa inne w pobliżu.
Miejskie Wodociągi i Kanalizacja uruchomiły w środę (1 października) kamerę na dachu zabytkowej Wieży Ciśnień na Szwederowie. Obraz dostępny jest online 24 godziny na dobę.
- Wspólnota mieszkaniowa przysłała mi informację o podwyżce opłat za wodę i ścieki. O co chodzi? Przecież nie było żadnego komunikatu urzędu - irytuje się nasz czytelnik. Wyjaśniamy, w czym rzecz.
Cztery miejsca są teraz rozkopane w ramach projektu "Bydgoszcz zielono-niebieska", czyli przebudowy kanalizacji deszczowej. Utrudnienia dla mieszkańców nie są jednak jakoś bardzo uciążliwe.
U zbiegu alei Kaczyńskiego i ulicy Nowotoruńskiej na Kapuściskach rozpoczęła się budowa zbiornika retencyjnego w ramach drugiego etapu przekształcania Bydgoszczy w miasto-gąbkę. Urzędnicy zapewniają, że tym razem prace nie sparaliżują ruchu.
Przez około dwa tygodnie kierowcy jadący ulicą Grunwaldzką w stronę centrum Bydgoszczy będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Zwężenie jezdni przy skrzyżowaniu z Kraszewskiego sprawiło, że trzeba swoje odstać w korku.
Skandaliczna rewitalizacja placu Wolności w Bydgoszczy. Nie dość, że urzędnicy znowu nie dotrzymali słowa w sprawie powrotu kwiaciarni, to teraz pozwolili odciąć dojazd na podwórko kamienicy przy placu Wolności, na którym stoi około 30 garaży i mieści się kilka firm, w tym zaplecze restauracji A'Favela. A to nie pierwszy taki numer w tym miejscu.
Trzy i pół miesiąca czekali kierowcy na zakończenie prac na fragmencie ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy, niedaleko ronda Bernardyńskiego. Niezmotoryzowani mieszkańcy tej okolicy w ogóle byli odcięci w tym czasie od komunikacji miejskiej, ale teraz mają niewiele lepiej.
Od tego tygodnia nieprzejezdne jest skrzyżowanie ulic Warmińskiego i Focha w Bydgoszczy. Znacznie dłużej trwają inne prace u zbiegu tej pierwszej z ulicą Zduny.
Na początku ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy powstał długi rurociąg. To etap przebudowy kolektora ściekowego. Niestety, prace, które miały być zakończone w czerwcu, przedłużą się o jeszcze trzy tygodnie lipca.
Po zakończeniu robót przez wodociągowców, na ulicę Karmelicką w Bydgoszczy weszli drogowcy. Ta inwestycja nie jest specjalnie uciążliwa dla mieszkańców. Większe utrudnienia czekają nas w czerwcu podczas robót torowych na sąsiedniej Focha. A już prawdziwe emocje wzbudzi zaplanowana za kilka miesięcy budowa sygnalizacji świetlnej u zbiegu tych ulic.
Od soboty (5 kwietnia) zamknięty jest fragment ul. Toruńskiej w Bydgoszczy. Choć tablic z informacją o objeździe nie brakuje, pierwszego dnia robót niektórzy kierowcy dopiero przed samymi barierkami zorientowali się, że muszą zmienić trasę.
Dyrektor Opery Nova w Bydgoszczy część odpowiedzialności za wielkie opóźnienie na budowie czwartego kręgu, próbuje zrzucić na wodociągowców i drogowców. Niesłusznie. Przyczyny są zupełnie inne.
- Po waszej interwencji wzięli się do roboty, nieczystości spływaja z siłą wodospadu, w końcu mogliśmy odkręcić wodę lokatorom - mówi z ulgą pani Seweryna, współwłaścicielka kamienicy przy ul. Gdańskiej w Bydgoszczy. Sęk w tym, że wodociągowcy umyli ręce, utrzymując, że problem nie leży po ich stronie.
Wygoda dla odbiorców, poprawa efektywności działania Miejskich Wodociągów i Kanalizacji - to zalety umowy podpisanej przez bydgoską spółkę z firmą T-Mobile na zdalne odczyty wodomierzy.
Rewitalizująca pl. Wolności w Bydgoszczy firma Strabag nadal nie ma do dyspozycji całego placu budowy, choć była gotowa wejść na niego z początkiem roku. Dlatego kwiaciarnie nie wróciły przed wakacjami, nie wrócą też "późną jesienią", jak deklarowali urzędnicy. Poczekamy na nie jeszcze kilka ładnych miesięcy.
Do końca tego tygodnia powinna zakończyć się rewitalizacja pl. Kościeleckich w Bydgoszczy. Ale nie od razu wjadą na niego autobusy. Inwestycja finiszuje z kilkumiesięcznym opóźnieniem.
Aż trudno w to uwierzyć, ale dziesięć ulic albo skrzyżowań w Bydgoszczy nadal nie ma odbioru drogowców po "zakończonej" w grudniu wielkiej przebudowie kanalizacji deszczowej. Jedno z miejsc w tym tygodniu zostało rozryte trzeci raz w ciągu roku. Wiemy, gdzie jeszcze będą prowadzone prace.
Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy drastycznie uderzą mieszkańców po kieszeni. Co więcej, już wiadomo, że kolejne podwyżki opłat za wodę i ścieki czekają nas za rok i za dwa lata. Stawki są już znane.
Przed wakacjami na pl. Wolności w Bydgoszczy miały wrócić wyczekiwane przez mieszkańców kwiaciarnie, nowy termin ich powrotu to "późna jesień". Powód dużego opóźnienia jest tak kuriozalny, że aż trudno w niego uwierzyć.
Prawie 20 bydgoskich ulic nadal nie ma odbioru drogowców po odtworzeniu nawierzchni rozrytych podczas przebudowy kanalizacji deszczowej - dowiedziała się "Wyborcza". A jest grubo po terminie! Wiemy, które ulice wymagają jeszcze poprawek.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.