Do świata Targaryenów wrócił humor.
Po nieco rozczarowującej końcówce drugiego sezonu nadszedł czas imponujących bitew i mniejszych potyczek. Trzecia część "Rodu Smoka" zaczyna się jak u Hitchcocka, ale czy uda się utrzymać napięcie do końca?
Jego imponujący irokez z filmu "Złodziej z przypadku" zasługuje na miejsce w napisach końcowych.
Podobno wojna jest domeną mężczyzn, domeną kobiet ma być więc jej zapobieganie. Jeśli jednak stawką jest Żelazny Tron, a smoki ruszyły do walki, rozlewu krwi nic już nie powstrzyma. Finał drugiego sezonu "Rodu smoka" wiele obiecywał, ale pozostawił niedosyt
Od początku "Gry o tron" schemat był jasny. Najciekawszy jest przedostatni odcinek, a w finale kolejne zaskoczenia budują oczekiwanie na kontynuację. Ale "Ród smoka" w drugim sezonie ciekawą miał jedną scenę.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.