Pat w zarządzaniu popularnym zielonogórskim "Medykiem" został chwilowo zażegnany. Nowym dyrektorem szkoły będzie... stary dyrektor, który ponad dwa lata temu został odwołany. - Żyjemy w absurdzie, kiedy to się skończy? - pytają nauczyciele.
- Rozpoczęcie roku szkolnego za trzy dni, a my nadal nie wiemy, kto jest naszym dyrektorem - żalą się nauczyciele z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego "Medyk" w Zielonej Górze. Ostrzegają, że stracą na tym uczniowie.
W mediach głośno o wiadomości wysłanej przez szefa Medyka do pielęgniarek. I choć może bulwersować fakt, że lekarz zaproponował im, by dorobiły sobie jako kelnerki, w środowisku słyszymy, że ta sytuacja to czubek góry lodowej. Ostatnio ktoś udostępnił listę nazwisk lekarzy z rodzajem kawy, jaką lubią: kto z mlekiem, kto parzoną, ile łyżeczek cukru. Żeby pielęgniarki wiedziały, jaką mają przygotować. - Są placówki, które nie mogą się wygrzebać z późnej komuny - mówi Ewelina Machnica, szefowa związku pielęgniarek i położnych na Podkarpaciu.
Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych skierowała do Stanisława Mazura, prezesa Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie, swój oficjalny sprzeciw wobec propozycji, jaką skierował do zatrudnianych przez siebie pielęgniarek. Zarzuca mu cyniczne i instrumentalne ich traktowanie. "Okazał Pan brak szacunku dla naszej pracy jako profesjonalistów medycznych i poniżył Pan nas jako kobiety" - czytamy w piśmie, które zostało skierowane także do Naczelnej Izby Lekarskiej.
Szef Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie zaproponował zatrudnionym tam pielęgniarkom, by dorobiły sobie jako kelnerki, podczas bankietu dla młodych lekarzy. Puszczając oko do swoich pracownic, kusił je nie tylko stawkami za pracę (25 zł/godz.), ale też propozycją matrymonialną: "Może któraś znajdzie sobie wśród tych młodych lekarzy męża". Teraz przeprasza. Naczelna Izba Pielęgniarska określa propozycję, jako "oburzającą i seksistowską".
Szef Centrum Medycznego "Medyk", Stanisław Mazur złożył propozycję dorobienia do pensji swoim pracownicom: pielęgniarkom, rejestratorkom, laborantkom. Miałyby pracować jako kelnerki przy okazji organizowanych imprez. "Może któraś znajdzie sobie wśród młodych lekarzy męża" - zachęcał pracownice szef "Medyka".
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie możliwego wywindowania akcji prywatnej spółki z Rzeszowa przez Andrzeja Dudę, prezydenta RP. Sprawa dotyczy urządzenia współtworzonego przez ML System i Centrum Medyczne "Medyk", które ostatecznie nigdy nie weszło na rynek.
Wiosną wicemarszałek Łukasz Porycki odwołał dyrektora popularnego "Medyka", bo ten miał złamać ustawę antykorupcyjną, angażując się w rodzinny biznes. Dyrektor sprawę oddał do sądu pracy. Ten w całości oddalił powództwo.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę marszałek i uchylił rozstrzygnięcie nadzorcze lubuskiego wojewody, które kwestionowało zwolnienie dyrektora Medyka. Sąd wskazał, że w sprawie zaistniała przesłanka obligatoryjnego odwołania go z funkcji.
To już oficjalnie. Zarząd woj. lubuskiego nie odwoła się od decyzji kuratora oświaty, blokującej przeprowadzkę "Medyka" z Zielonej Góry do Gorzowa.
Po zablokowaniu przez kurator oświaty przeprowadzki "Medyka" nie będzie odwołań marszałka i zarządu województwa. Lubuska Platforma Obywatelska odpuszcza. - Rekomendujemy zaprzestanie działań.
Lubuska kurator oświaty nie zgodziła się na przenosiny zielonogórskiego Medyka do Sulechowa. Dziś szkoła ogłosiła, że rusza z naborem. Liczy na słuchaczy z Ukrainy. Ma ponad 300 miejsc.
Ewa Rawa, lubuska kurator oświaty, zapowiedziała w Radiu Zielona Góra, że negatywnie zaopiniuje przenosiny popularnego Medyka do Sulechowa.
Wojewoda Władysław Dajczak na specjalnie zwołanej konferencji krytykował sposób konsultacji prowadzonych przez urzędników marszałka. Zdaniem wojewody prowadził je poseł Waldemar Sługocki i nie pozostawił wyboru nauczycielom. Dajczak kpił także z wiceszefa PO w regionie.
Nauczyciele Medyka słuchali poniedziałkowej sesji sejmiku. Czują żal do radnych, bo ich zdaniem zostali obrażeni. - Nie będziemy negocjować, dopóki nie zostaniemy przeproszeni, a dyrektor nie wróci do szkoły - mówią. W tle nie jest wykluczony strajk protestacyjny.
Kilkudziesięciu uczniów i nauczycieli przeszło z Medyka pod urząd marszałkowski, żeby wyrazić sprzeciw wobec planów przeniesienia szkoły do Sulechowa. "Nie dla likwidacji!" - skandowali. Dołączył do nich prezydent Janusz Kubicki z radnymi Zielonej Razem.
Pomimo oporu opinii publicznej władze województwa chcą jak najszybciej przenieść szkołę Medyk z Zielonej Góry do Sulechowa. Radni sejmiku w tej sprawie zagłosują już na najbliższej sesji.
Zdaniem urzędu marszałkowskiego dyrektor Medyka złamał ustawę antykorupcyjną, która zabrania dyrektorom prowadzenia własnego biznesu, do tego ma powiązania z konkurencyjną szkołą. - Nie złamałem prawa, a druga szkoła to pomysł nauczycieli - mówi "Wyborczej" Jarosław Marcinkowski, dyrektor Medyka.
Lekarze apelują do radnych sejmiku, by pochylili się nad problemem szpitalnej bazy, w której brakuje miejsca. - Na korytarzach onkologii jest czarno od pacjentów - mówią i przekonują, że budynek Medyka rozwiązałby palące problemy.
Bożena Ronowicz (PiS) wytknęła Sebastianowi Ciemnoczołowskiemu (PO), że zbyt szybko jeździ drogą S3, bo do Sulechowa jedzie 10 minut. "Zwolnij, nie bądź jak Sebastian" - brzmiał mem opracowany przez polityczkę. Ciemnoczołowski zrobił eksperyment i udowodnił, że przepisów nie trzeba łamać, by dotrzeć do rogatek sąsiedniego miasta w kilka minut.
Janusz Kubicki i jego prawa ręka, Wioleta Haręźlak w sprawie Medyka weszli w buty "wujka dobrej rady". Co proponują? Że przejmą marszałkowską szkołę. Tylko czy ta wizja powinna przekonać i ucieszyć nauczycieli? Bałabym się! - pisze Maja Sałwacka, redaktor Gazety Wyborczej.
Rada miasta sprzeciwiła się przeniesieniu "medyka" z Zielonej Góry, a potem zgodziła, by miasto dołożyło 27 zamiast 5 mln zł jako wkład własny do budowy kąpieliska z "Polskiego Ładu". Prezydent Janusz Kubicki wyjątkowo ostro pastwił się nad radnymi Koalicji Obywatelskiej.
Politycy Platformy i PSL tłumaczyli skąd pomysł, by przenieść szkołę do Sulechowa. Zapewniają, że decyzja nie jest finalna. O losie popularnego Medyka zaważą konsultacje. Ale nauczyciele nawet nie chcą słuchać o przenosinach.
Nauczyciele Medyka alarmują o planach przenosin szkoły do Sulechowa. Urząd Marszałkowski zapewnia, że szkoła będzie mieć lepiej, a na roszadach skorzysta szpital. - To koniec tej szkoły, koniec 60-letniej tradycji - mówi Bożena Ronowicz, radna PiS.
Hotel Prezydencki będzie mieć nowego właściciela. Przetarg wygrała firma Innovatic, związana z Centrum Medycznym "Medyk". Cena za wykupienie budynku wyniesie 19 mln zł.
75 proc. osób wybranych do kontroli przez NFZ nie było do tego uprawnionych - wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarli posłowie PO Michał Szczerba i Dariusz Joński. To, że w Medyku doszło do nieprawidłowości potwierdza NFZ. Jak to komentuje zarząd Medyka?
Od czerwca wzdłuż granicy z Ukrainą będą działać mobilne punkty szczepień dla Ukraińców, ale też innych obcokrajowców wjeżdżających do Polski. Jakie warunki trzeba spełnić, by zaszczepić się w nich bezpłatnie? Za co i ile trzeba zapłacić? Gdzie szukać tych punktów?
Czy da się zdobyć zaświadczenie o zaszczepieniu, mimo że nie przyjęło się szczepionki? Z takim pytaniami do punktów szczepień dzwonią ludzie, licząc, że się uda.
Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie nie dostało 33 tys. zamówionych szczepionek z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Poinformowało więc pacjentów umówionych na czwartek o odwołaniu szczepień.
Poseł Dariusz Joński (PO) opublikował na Twitterze informację, że Centrum Medyczne Medyk w Rzeszowie otrzymało z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych 230 tys. dawek szczepionek. Medyk publikuje w tej sprawie oświadczenie i zaprzecza tym informacjom.
W poniedziałek Centrum Medyczne "Medyk" w Rzeszowie zagroziło wycofaniem się z akcji szczepień. Zapowiedzi te zostały na tyle poważnie potraktowane, że we wtorek Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw Narodowego Programu Szczepień zwołał wideokonferencję z udziałem władz Rzeszowa i Podkarpacia.
"Rozważamy całkowite przerwanie naszego udziału w ramach Narodowego Programu Szczepień. Gdyby się tak stało, około 100 punktów szczepień z wydajnością około 70 tys. szczepień tygodniowo, zniknie z mapy Polski" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez Centrum Medyczne Medyk z Rzeszowa.
W Centrum Medycznym Medyk w Rzeszowie od tygodnia trwa kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Dotyczy akcji masowych szczepień przeciwko koronawirusowi. Oficjalnych wyników jeszcze nie ma, ale z informacji, do których dotarł Onet.pl, wynika, że szczepionkę mogło przyjąć kilkaset nieuprawnionych osób.
W Centrum Medycznym "Medyk" w Rzeszowie trwa kontrola NFZ w związku ze zgłoszonymi nieprawidłowościami podczas szczepień. Nie ma jeszcze jej wyników, ale Michał Dworczyk, rządowy koordynator ds. szczepień, poinformował o możliwych negatywnych konsekwencjach kontroli dla Medyka: - Nie można prowadząc działalność leczniczą, kierować się chęcią maksymalizacji zysku, łamiąc procedury i obowiązujące przepisy.
Pacjent ze Śląska, zaszczepiony w rzeszowskim Medyku Astrą, miał dostać informację, że kolejna dawka będzie Pfizera. Michał Dworczyk, rządowy koordynator ds. szczepień: - W Polsce nie ma takich rekomendacji.
Czy strzykawki używane do szczepień były używane wielokrotnie? Takie zalecenie miał wydać Stanisław Mazur, prezes Centrum Medycznego Medyk. "To nieprawdziwe informacje" - zapewnia Stanisław Mazur. Kontrolę NFZ w Medyku zapowiedział Adam Niedzielski, minister zdrowia.
W punkcie szczepień masowych w CM "Medyk" (CH Full-Market przy al. Rejtana 53) w Rzeszowie, od 8 do 10 kwietnia, są wolne terminy na szczepienia przeciwko COVID-19. Jednak placówka dokładnie określa zasady, kto może zarejestrować się na szczepienie.
Centrum Medyczne "Medyk" wspólnie z władzami Rzeszowa w najbliższych dniach uruchomi kolejny punkt masowych szczepień przeciwko COVID-19, który będzie zlokalizowany w hali na Podpromiu. Dodatkowo planowane jest uruchomienie szczepień w systemie drive-thru.
Jak poinformował Stanisław Mazur, prezes Centrum Medycznego "Medyk", w Rzeszowie będą prowadzone testy szczepionek przeciw koronawirusowi trzech różnych producentów. Badania zostaną przeprowadzone na 2 tys. osób.
Po kilkuletniej przerwie na miasteczko Politechniki Rzeszowskiej wraca opieka medyczna. W piątek umowę w tej sprawie podpisał prof. Piotr Koszelnik, rektor Politechniki Rzeszowskiej oraz Stanisław Mazur, prezes Zarządu Centrum Medycznego Medyk.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.