W koalicji rządzącej przepychanki i zarzuty, że koalicja po 2023 r. nic nie zrobiła dla polskiej wsi. Ale tam są już Sławomir Mentzen i Konfederacja.
Wiceministra edukacji oficjalnie mówi, że przyczyną jej odejścia był brak poparcia rządu dla jej projektów. Ale w kuluarach mówi się, że jej posada była zagrożona przy zapowiedzianej przez Donalda Tuska rekonstrukcji rządu.
Rolników wyprowadzał na ulice, a jako wiceminister chodził z kamerą po marketach w poszukiwaniu "egipskich ziemniaków". Michał Kołodziejczak odchodzi z rządu, a współpracownicy odczuwają ulgę: "potrafił sprawdzać nam szuflady w biurze". Oto kulisy jego odejścia.
Przyszłość państwowych spółek rolniczych, kwestia dopłat i kredytów dla rolników, reforma ministerstwa, czy wreszcie udział w odbudowie Ukrainy. W tych sprawach poglądy Michała Kołodziejczaka i szefa resortu rozmijały się.
Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak powiedział w środę, że złożył dokumenty o swojej rezygnacji. Wyjaśnił, że liczył na "szybsze procesy w niektórych sprawach".
Wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez sprzedających trutkę na gryzonie. Jej oparami śmiertelnie zatruło się już kilkoro dzieci w Polsce. Sprawę bada wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Przestępstwo miało polegać na sprzedaży środka gryzoniobójczego Quphos Pellets 56 GE.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował o wykluczeniu ze składu komisji regulaminowej radomskiego posła Marka Suskiego. Powodem są kary, jakie nakładano na Suskiego za niewłaściwe zachowanie w parlamencie.
Pociągał nosem, zrywał się, wybiegał. Przez "osobliwe" zachowanie polskiego wiceministra rolnictwa nie udało się dojść do porozumienia - oznajmiło Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe, umieszczając zdjęcie z nienaturalnie odchylonym od stołu Michałem Kołodziejczakiem.
Tydzień temu miało dojść do podpisania porozumienia między przedstawicielami rolników a ministrem rolnictwa. Ale ci, którzy poszli na barykady oponują: - Te osoby nas nie reprezentują. Mają na myśli m.in. Filipa Pawlika z Agrounii, kolegę i współpracownika obecnego wiceministra rolnictwa.
To było głośne starcie w Sejmie, poseł Marek Suski nie przebierał w słowach. A te adresatowi się nie spodobały. Komisja etyki poselskiej po raz piąty ukarała polityka PiS.
Strona rządowa zadeklarowała, że 15 marca będzie w stanie przedstawić konkrety w sprawie zmian w Zielonym Ładzie. Ponadto w poniedziałek mają się odbyć rozmowy dotyczące ściągnięcia nadwyżki zbóż z magazynów.
- Czekam, aż komisarz Janusz Wojciechowski przyjedzie do polskiego Sejmu i pokaże, że udało mu się skłonić Unię Europejską do ustępstw wobec rolników - mówi serwisowi Wyborcza.biz Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa.
Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że Polska Praworządna (dawniej Agrounia) nie odpowiedziała na kierowane do niej pytania.
Podlaski poseł Suwerennej Polski Sebastian Łukaszewicz złożył zawiadomienie do białostockiej prokuratury regionalnej dotyczące działań wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka. To w związku z rzekomym zastraszaniem jednej z podlaskich rolniczek przez Kołodziejczaka.
Nie będę chował głowy w piasek i udawał pokornego człowieka - mówi Michał Kołodziejczak. Założyciel Agrounii, wiceminister rolnictwa, uważa, że niechęć do niego wyrażana podczas protestów rolników jest inspirowana politycznie.
- Czasami mam wrażenie, że od wiceministra Kołodziejczaka wymaga się więcej niż od ministra. Ale tego właśnie chcieliśmy. Dzisiaj rolnicy mają swojego człowieka w rządzie - mówi Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa, który w piątek próbował tonować emocje na rolniczych protestach.
- Zero tolerancji dla łamania prawa. Zero tolerancji dla tych, którzy na garbie polskich rolników chcą handlować ukraińskim towarem i wprowadzać go na rynek - mówi wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.
- Jeśli rząd nie podejmie konkretnych decyzji, zostaniemy tu na święta. Choinka już tu stoi. Żony lepią uszka i przyjadą do nas - mówi Roman Kondrów, lider Oszukanej Wsi, choć po piątkowym spotkaniu Stefanem Krajewskim i Michałem Kołodziejczakiem, kandydatami na wiceministrów rolnictwa, protestujący mają nadzieję na zakończenie sporu przed Bożym Narodzeniem.
Hasło "Żywią i bronią" powinno być zapisane na wszystkich publicznych budynkach, jeśli nie chcemy, żeby PiS wrócił. To nie może być państwo elit, ale wszystkich herbowych, czyli obywateli.
Do rolników protestujących na granicy w Medyce dołączył poseł Michał Kołodziejczak, lider Agrounii. Przekonywał Oszukaną Wieś, że zrobi wszystko, aby "rolnik czuł się podmiotowo w tym kraju". - Nie możemy żyć od dopłaty do dopłaty. Trzeba zrobić tak, żeby praca w polu się opłacała - mówił poseł Koalicji Obywatelskiej.
- Skończmy z zakazami, dajmy ludziom więcej wolności. Poza tym jak zalegalizujemy bimber, to będzie można kontrolować jego jakość - mówi Wyborcza.biz przedstawiciel PSL. Nowa władza właśnie negocjuje umowę koalicyjną, ale w sprawie bimbru jest niemal jednomyślna.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
- Są takie osoby, którym nie trzeba wiele - mówi o relacji z Donaldem Tuskiem Michał Kołodziejczak. Nowy poseł obiecuje walkę o bimber, dbanie o rolników i budowę ludowej części KO. Sprawa aborcji? - Faceci powinni zachować empatyczny takt i klasę - stwierdza lider Agrounii. Przyznaje, że to temat trudny dla polskiej wsi. - Chcę być tu bezpiecznikiem - dodaje.
- Pokazałem, że pracą można coś tu zdziałać. Gdybym miał więcej czasu, zrobiłbym więcej - mówi lider Agrounii.
W podradomskiej Przysusze w poniedziałkowe popołudnie prezes Kaczyński spotkał się z mieszkańcami. O tej samej porze cała Polska czekała już na debatę wyborczą w TVP z udziałem Donalda Tuska. Na spotkanie z Kaczyńskim chciał wejść Kołodziejczak. Nie został wpuszczony, doszło do przepychanek. Z ust Kaczyńskiego słowo "Tusk" padło tylko w jednym momencie. TVP przeciągnęła transmisję z Przysuchy do ostatnich sekund.
Przysucha jest dla nas symboliczna - mówią politycy PiS. To w tym miasteczku niedaleko Radomia, a nie na debacie z Donaldem Tuskiem w TVP poniedziałkowe popołudnie spędzi Jarosław Kaczyński. Ale do Przysuchy wybiera się też Michał Kołodziejczak.
- Skoro Jarosław Kaczyński ucieka przed Donaldem Tuskiem, to ja jadę do niego. Chcę rozmawiać o rolnictwie, o wsi, o tym, czego nie zrobił przez osiem lat - zapowiada Michał Kołodziejczak, lider Agrounii. W poniedziałek ma być w Przysusze, którą odwiedzi prezes PiS.
- Jeśli milion ludzi wychodzi na ulicę, to jest to coś w skali Europy wyjątkowego - podkreślał lider Koalicji Obywatelskiej na spotkaniu w hali widowiskowo-sportowej Rondo.
"Ukradli nam osprzęt z dwóch maszyn. Straty na wiele tysięcy zł i brak możliwości kontynuowania pracy" - napisał na X (Twitter) Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.
Po co tyle hałasu?! - minister rolnictwa ucieka od debaty z Kołodziejczakiem. Uzasadnienie zdumiewa. Lider Agrounii wezwał do pojedynku na słowa Roberta Telusa. A Donald Tusk - Jarosława Kaczyńskiego. Wideo Justyny Dobrosz-Oracz
Michał Kołodziejczak i Donald Tusk wspólnie przekonują, że z Unią Europejską w sprawach polskiego rolnictwa można współdziałać, nie trzeba walczyć.
PiS pokazał swoją trzecią obietnicę wyborczą - "Lokalna półka" ma zobowiązać sieci do sprzedaży polskich produktów. Michał Kołodziejczak z Agrounii mówił o tym od lat. - Nigdy tego nie wprowadzą. To oni oddali Biedronkom i Lidlom, cały polski handel - mówi serwisowi Wyborcza.biz. I zapowiada swoje rozwiązanie, przedstawi je na sobotniej konwencji Koalicji Obywatelskiej.
- Tak jak mój dziadek stawiam na inwestycje na całe życie, czyli na wychowanie dzieci. Dlatego nie chcę, aby żyły w państwie, które urządza nam PiS - tłumaczy Jarosław Miściur, rolnik gospodarujący na 140 ha i kandydat do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej.
- Dla mnie, rolnika, może padać, może być zimno. Nieraz, gdy zaczynaliśmy zbiory kapusty, był przymrozek, mokro i trzeba było iść w pole i robić. A dziś mamy do wykonania potężną pracę w całym naszym kraju - mówił w Gnieźnie Michał Kołodziejczak. Jego spotkanie z wyborcami zakóciła potężna ulewa
Tusk w sprawie Giertycha podjął ogromne ryzyko. Ale wykalkulował, że groźniejszym ryzykiem jest trzecia kadencja PiS.
Lider Agrounii od Donalda Tuska dostał zadanie wręcz samobójcze. Albo odbierze głosy z PiS-owskich bastionów we wschodniej Wielkopolsce, albo czeka go całkowita klęska polityczna. Jedno jest pewne - w tej kampanii o dawnym województwie konińskim będzie głośno.
Wybory parlamentarne 2023. To niespodzianka na listach KO: wystartuje Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii. W środę, 16 sierpnia, ogłoszono to na Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej.
Podwarszawskie wsie to bastion Prawa i Sprawiedliwości. Czy po ośmiu latach tutejsi rolnicy są rozczarowani partią władzy? I czy lider Agrounii Michał Kołodziejczak może ich przyciągnąć do głosowania na Koalicję Obywatelską?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.