Pytaliśmy sceptycznie: co może zrobić nowy selekcjoner w zaledwie kilka dni zgrupowania przed i między meczami eliminacji piłkarskiego mundialu. Janowi Urbanowi czasu wystarczyło.
- Rozmawiałem telefonicznie z Robertem Lewandowskim i zadałem pytanie, czy chce wrócić. Odpowiedział, że tak. Zrobiliśmy więc krok do przodu - powiedział Jan Urban na antenie RMF FM.
O Robercie Lewandowskim, Wojciechu Szczęsnym, Piotrze Zielińskim, Kamilu Grosickim i innych kandydatach do kadry już dziś na Wyborcza.pl opowie Jan Urban, nowy selekcjoner polskich piłkarzy.
- Jan Urban będzie próbował wyleczyć ropiejącą ranę, którą zostawił w piłkarskiej reprezentacji Polski jego poprzednik. I to może się udać - mówi "Wyborczej" Dariusz Dziekanowski.
Ich postępująca degrengolada podaje w wątpliwość przekonanie, że akurat w futbolu istnieją imperia zbyt duże, żeby upaść.
- To, co się stało ostatnio w piłkarskiej reprezentacji Polski, przekroczyło granice absurdu. Wszystko, co można było zrobić źle, zostało zrobione źle - mówi "Wyborczej" Zbigniew Boniek, były reprezentacyjny piłkarz, selekcjoner i prezes PZPN.
Zaledwie 80 godzin wytrwał na stanowisku selekcjonera Michał Probierz, po tym jak odważył się odebrać Robertowi Lewandowskiemu opaskę kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski.
- Trener Probierz nie miał pomysłu na drużynę, brakowało jej stabilizacji - mówi o odwołaniu selekcjonera reprezentacji Polski Waldemar Prusik, były kapitan tej reprezentacji.
Niespodziewaną bohaterką konfliktu w polskiej kadrze piłkarskiej została piosenkarka Sylwia Grzeszczak.
Selekcjoner reprezentacji podał się do dymisji, a nasz futbol wreszcie odkrył specjalizację, w której nie ma na kontynencie konkurencji.
Każdego dnia publikujemy setki tekstów, nasza strona zmienia się bardzo dynamicznie. W tym miejscu zbieramy najważniejsze wiadomości dnia.
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - napisał Michał Probierz dwa dni po porażce Polski z Finlandią 1:2 w eliminacjach mundialu 2026.
Ludzie rządzący naszą piłką nożną mają niebywałą zdolność przekuwania atutów w słabości.
Michał Probierz pozostanie na stanowisku selekcjonera kadry narodowej. Taką decyzję po przegranej polskiej reprezentacji w meczu z Finlandią podjął prezes PZPN Cezary Kulesza.
W przypadku meczu przegrana budzi żal, ale wybór głowy państwa prowadzi do tragedii.
Ponura atmosfera, w jakiej reprezentacja Polski przegrała mecz z Finlandią w eliminacjach mundialu w 2026 roku, jest efektem stanu świadomości ludzi polskiej piłki.
Nie było starego kapitana, nie było nowego, było za to przygnębiające 1:2 w Helsinkach. Z tak miernym przeciwnikiem (69. miejsce w rankingu FIFA) polscy piłkarze podczas kadencji trenera Michała Probierza jeszcze nie przegrali.
Pomysł, by tuż przed tak ważnym meczem, jak ten dzisiejszy z Finlandią w Helsinkach, ogłaszać, że Robert Lewandowski traci opaskę kapitana drużyny narodowej, wydaje mi się karkołomny.
Robert Lewandowski i Michał Probierz inaczej opisują kulisy rozmów i decyzji dotyczących statusu piłkarza Barcelony w reprezentacji. Pewne jest, że nowym kapitanem kadry został Piotr Zieliński, który z powodu kontuzji może nie zagrać we wtorkowym meczu z Finlandią.
Najwybitniejszy polski piłkarz, rekordzista w liczbie występów i zdobytych goli dla drużyny narodowej, zostanie zapamiętany jako ktoś, kto postawił własną ambicję nad jej dobrem.
Zaczęło się od sensacyjnej decyzji selekcjonera, który odebrał Lewandowskiemu opaskę kapitana drużyny.
Michał Probierz powołał Oskara Repkę do reprezentacji Polski. 26-latek swoja piłkarską przygodę rozpoczął w Bydgoszczy.
Po meczach z Litwą i Maltą na głowę Michała Probierza zsunęła się lawina krytyki. Selekcjoner reprezentacji Polski musiał wysłuchiwać przykrych słów nie tylko ze strony kibiców i dziennikarzy, ale nawet ze strony Roberta Lewandowskiego. Mimo to sposób, w jaki trener postąpił z kapitanem, zasługuje na docenienie.
Wygrany 1:0 mecz z Litwą na starcie eliminacji mundialu 2026 roku jest dowodem na to, że drużyna Michała Probierza nie robi postępów.
Wszedłem do sektora D15 z głową pełną pytań. Kim są ludzie, którzy dogadali się z PZPN, że na meczach z Litwą i Maltą zorganizują porządny doping? Kibolami, chuliganami czy zapaleńcami bez złych intencji? Jak chcą kibicować? Dotrzymają umowy i będą grzeczni? A może odpalą race? Pokłócą się czy będą współpracować? I wreszcie - czy uda im się zmienić atmosferę na Narodowym? Sprawdziłem to z bliska, stojąc między nimi.
Dzisiejszym meczem z Litwą w Warszawie reprezentacja Polski zaczyna eliminacje mistrzostw świata w 2026 roku. Inny wynik niż zwycięstwo drużyny Michała Probierza byłby porażką.
Wrócili z nieudanego zgrupowania reprezentacji kraju do zagranicznych klubów i wciąż kopią się po czołach. O nadciągających eliminacjach do mundialu nie sposób myśleć inaczej niż z przerażeniem.
Wygraliśmy czy przegraliśmy? Im dłużej trwa na stanowisku Michał Probierz, tym śmielej manifestuje, że odpowiedź na to pytanie ma dla niego znaczenie drugorzędne. On realizuje cele bardziej doniosłe.
Mieliśmy reprezentację brzydką, która osiągała swoje cele, jak ta na mundialu w Katarze. Mieliśmy ładniejszą, która celów osiągnąć nie umiała. Jedna i druga nam się nie podoba.
Efektowne 1:5, które piłkarze wywieźli z Portugalii, było doświadczeniem pouczającym, zgrabnie podsumowującym kondycję polskiego futbolu, a zarazem pełnym przepociesznych gagów. Małe arcydzieło. [Z cyklu "A JEDNAK SIĘ KRĘCI"].
Nie ma drużyny, która straciła w Lidze Narodów tyle goli, co Polska. To efekt starań selekcjonera Michała Probierza, by uczynić grę drużyny bardziej ofensywną.
Chelsea, Legia, Jagiellonia - to trzy najlepsze zespoły na półmetku rozgrywek w Lidze Konferencji Europy. Coś się zmienia w polskiej piłce klubowej?
Z Portugalią i Szkocją reprezentacja Polski zagra o to, by nie spaść z najwyższej dywizji Ligi Narodów.
Hokejowy wynik 3:3 w meczu Polska - Chorwacja to efekt zaciętości i niezłomności, które w grze polskich piłkarzy chcielibyśmy oglądać zawsze.
To było spotkanie dwóch odległych cywilizacji piłkarskich, po którym pozostała obawa: czy ta mniej rozwinięta zrozumiała z niego cokolwiek.
Trener Michał Probierz próbuje dynamicznie przebudowywać drużynę, ale za nazwiskami powoływanych piłkarzy coraz częściej kryje się pustka.
Zwycięstwo 3:2 Polski nad Szkocją niestety nie jest skutkiem cudownej odmiany drużyny Michała Probierza po nieudanym Euro 2024.
44 lata czekała reprezentacja Polski na zwycięstwo nad Szkocją. I doczekała się - wygrała 3:2 w czwartkowym meczu na Hampden Park w Glasgow otwierającym rywalizację czwartej edycji Ligi Narodów.
Z dwóch liderów reprezentacji Polski w ostatnich latach jeden zaczął sezon brawurowo, drugi ugrzązł na ławce rezerwowych w nowym klubie.
W pięciu turniejach o mistrzostwo Europy nasza piłkarska kadra zaledwie raz uniknęła ostatniej pozycji w grupie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.