Adrenalina, walka, smak zwycięstwa i porażki. Ale też strach, ból, tęsknota za domem, rutyna. Czyli codzienność alpejczyka ze światowej elity. O niej opowiada serial dokumentalny "On the Edge".
Razem mają na koncie 191 wygranych w Pucharze Świata i sześć medali olimpijskich. Czy dołożą do tego urobku wspólne złoto igrzysk Mediolan - Cortina - dowiemy się 10 lutego.
Mikaela Shiffrin śrubuje swoje rekordy. We Flachau wygrała zawody Pucharu Świata po raz 107, w slalomie - 70. I pokazała, że porażka z Kranjskiej Gory była tylko wypadkiem przy pracy. Camille Rast, jedyna rywalka, która zdołała ją w tym sezonie pokonać w tej konkurencji, zajęła miejsce czwarte.
W tym sezonie slalom kobiet ma specjalne zasady. Na starcie staje 60 lub więcej alpejek, a na koniec i tak wygrywa Shiffrin. Nawet, gdy ma słabszy dzień.
Po pierwszym przejeździe giganta w Semmering Polka była 12. W drugim uzyskała trzeci czas i dzięki temu po raz pierwszy w karierze zajęła miejsce w pierwszej piątce Pucharu Świata. To najlepszy wynik polskiej alpejki od lat 80., gdy ścigały się siostry Tlałki.
Pogoda mocno się dała we znaki alpejkom ścigającym się w weekend za oceanem. W sobotę najlepszym "noktowidzeniem" popisała się Alice Robinson. Nowozelandka wygrała gigant pomimo zadymki i braku widoczności. W niedzielę, w trzaskającym mrozie, najlepsza okazała się Austriaczka Julia Scheib. Gigant w Beaver Creek wygrał podrażniony niedawną porażką Marco Odermatt.
Trzy slalomy, każdy wygrany z przewagą ponadsekundową, w pięciu (z sześciu) przejazdów najlepszy czas. Mikaela Shiffrin chyba już wybiła rywalkom z głowy, że mogą ją w tym sezonie pokonać.
Sezon polowania na Mikaelę Shiffrin uważam za otwarty. Amerykanka pokazała w Levi, że gdy jest zdrowa i zmotywowana, w slalomie ciągle nie ma sobie równych. A kto będzie ją gonił? Po sobotnich zawodach na czoło peletonu wysunęła się 19-letnia Włoszka reprezentująca Albanię, Lara Colturi. Czy uda się jej dopaść Shiffrin? Odpowiedź poznamy w marcu.
Są zaręczeni. Mieszkają na dwóch różnych kontynentach. On jest sportowcem bardzo dobrym, ona jest sportsmenką wybitną. Ale to od niej wiele osób oczekuje, że skończy karierę i przeprowadzi się do niego, bo przecież "powinni być razem".
26 października to święto narodowe Austrii. Ale już dzień wcześniej rodakom święto zafundowała Julia Scheib - została pierwszą austriacką zwyciężczynią giganta w Sölden od 11 lat. Dla niej to pierwsze zwycięstwo w karierze. Maryna Gąsienica Daniel na miejscu 17.
Absurdalna kontuzja z listopada spowolniła pogoń Mikaeli Shiffrin za pucharową wygraną numer 100, ale jej nie zatrzymała. Rekord nie z tej ziemi padł w niedzielę w Sestriere.
Przyznaję, byłam sceptyczna. Ale po pierwszej rozegranej w seniorskich zawodach alpejskiej kombinacji drużynowej już wiem: to się może podobać.
20-letnia Zrinka Ljutić z Chorwacji właśnie wygrała drugi z rzędu slalom - konkurencję do niedawna zdominowaną przez chwilowo nieobecne Mikaelę Shiffrin i Petrę Vlhovą. Lada chwila w jej ślady pójdzie 18-letnia reprezentantka Albanii Lara Colturi.
Zamiast setnego zwycięstwa - bolesny upadek. Mikaela Shiffrin nie wygrała dziś zawodów Pucharu Świata po raz setny. Zniknęła też listy startowej niedzielnego slalomu. Ale kolana ma całe i to nie koniec jej sezonu.
Pokonała alpejczyka wszech czasów, znalazła się w setce najbardziej wpływowych ludzi świata "Time", ma 1,4 mln fanów na Instagramie. A przeciętny Amerykanin nadal nie wie, kim jest
Alpejka Mikaela Shiffrin noc z 13 na 14 stycznia spędziła przy łóżku swojego ciężko kontuzjowanego chłopaka, a dwa dni później wygrała zawody w Pucharze Świata po raz 94. W niedzielę w Jasnej dołożyła kolejne zwycięstwo.
Była liderką rankingu WTA, wraca jako liderka kobiecego tenisa. To duży skok.
Najpierw Iga Świątek porozmawiała z Mikaelą Shiffrin, później wystąpiła w telewizji BBC. Przyznała tam, że od wybuchu wojny nie wszystkim Rosjankom podawała rękę po meczu.
Mikaela Shiffrin wyrównała właśnie rekord wygranych zawodów Pucharu Świata, który od 34 lat należy do Szweda Ingemara Stenmarka. Ale które z nich jest lepszym alpejczykiem? Czy w ogóle można to ocenić?
Maryna Gąsienica Daniel walczyła o jak najlepsze miejsce w gigancie. Ale walczyła też z chorobą i zawody zakończyła na 10. miejscu. Mistrzynią świata - po raz pierwszy w tej konkurencji - została Mikaela Shiffrin, pomimo że od wtorku nie ma z nią jej głównego trenera.
Mistrzostwa świata zaczęły się od kombinacji alpejskiej, czyli konkurencji z tradycjami, której już mieliśmy nie oglądać. Wróciło więc pytanie, czy warto ją utrzymywać przy życiu. Nasiliło się, gdy niektóre znane zawodniczki potraktowały ją jako trening.
Jeszcze na początku tego wieku wydawało się, że żaden alpejczyk nie da rady powtórzyć wyczynu wielkiego Szweda, który wygrał zawody alpejskiego Pucharu Świata 86 razy. Tymczasem depcze mu po piętach Mikaela Shiffrin: ma już 85 wygranych, w niedzielę do wyrównania rekordu zabrakło jej 0,06 s.
Mikaela Shiffrin wygrała dziś zawody Pucharu Świata po raz 82. Jeszcze w tym sezonie może dogonić Ingemara Stenmarka (86 zwycięstw). A że ma 27 lat, to trzeba pytać, czy dobije do setki.
Do czterech razy sztuka? Po nieudanej inauguracji w Sölden i trzech innych odwołanych wyścigach alpejkom wreszcie udało się zacząć sezon. Rozegrany w Levi w Finlandii slalom wygrała Amerykanka Mikaela Shiffrin.
"She's only human after all" - ta parafraza słów hitu Rag'n'Bone Mana "Human" przychodzi do głowy, gdy oglądamy Mikaelę Shiffrin w tym sezonie. Przez ostatnie kilka lat ta 25-letnia dopiero alpejka wydawała się zawodniczką z innego wymiaru.
Puchar Świata w Levi w Finlandii. Dwa zwycięstwa w slalomie supermocnej Petry Vlhovej i powrót Mikaeli Shiffrin, największej alpejskiej gwiazdy, po 300 dniach nieobecności na stokach.
Alice Robinson, 18-latka z Nowej Zelandii, po raz drugi w tym sezonie wygrała zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Na starcie giganta w Kranjskiej Gorze z powodu rodzinnej tragedii zabrakło liderki klasyfikacji generalnej Mikaeli Shiffrin. Po raz pierwszy w sezonie w PŚ startowała Polka. Zuzanna Czapska nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu.
Alice Robinson wygrała inauguracyjne zawody Pucharu Świata. 17-latka z Nowej Zelandii w austriackim Sölden o sześć setnych sekundy wyprzedziła najlepszą gigancistkę poprzedniej edycji Amerykankę Mikaelę Shiffrin.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.