28 grudnia, 8 dni po swoich setnych urodzinach, zmarł Tony Vaccaro, jeden z najlepszych światowych fotografów. Jako żołnierz piechoty wykonał ponad 8000 zdjęć podczas II wojny światowej. Większość została zrobiona w czasie walki i pod ostrzałem i nie była znana światu przez następnych 50 lat.
Urodził się w rodzinie włoskich imigrantów 20 grudnia 1922 w Greensburg w Pensylwanii. Bardzo wcześnie został sierotą i został wysłany do wioski Bonefro we Włoszech gdzie zamieszkał z babcią oraz wujkiem. W 1939 roku wrócił do Ameryki i zaczął uczęszczać do liceum w którym rozpoczęła się jego przygoda z fotografią. Dwa miesiące po ukończeniu szkoły dostał powołanie do wojska i wraz ze swoją dywizją dotarł na plażę Omaha w Normandii. Tak zaczęła się jego trwająca 272 dni droga do Berlina. Po zakończeniu wojny jeździł po Europie, dokumentując powojenny kontynent. W 1949 roku wrócił do USA i przez lata pracował dla największych: "Looka", "Life'a", "Harper's Bazaaru", "Newsweeka". Wykonał ponad 2000 portretów królów i królowych, prezydentów i papieży, pisarzy i aktorów, artystów i naukowców.