Szpital Miejski w Miastku zakończył działalność. W sekretariacie nikt nie odbiera telefonu. Załoga nie dostała należnych pensji. Spółka ma złożyć wniosek o upadłość, ale przez brak prezesa nie ma komu podpisać dokumentów.
Partie musiałyby coś wymyśleć, a włodarze samorządów mogliby i powinni pójść śladem Rafała Trzaskowskiego, ale nie muszą. Najlepiej byłoby gdyby wszystkie lokalne placówki w całym kraju przestały być spółkami i stały się firmami zarządzanymi przez państwo, wojewodów, prezydentów miast i starostów.
Już 12 mln zł zalega NFZ z wypłatą nadwykonań dla kaliskiego szpitala. Nowy dyrektor rozstaje się z lekarzami zarabiającymi ponad 2 mln zł rocznie. - Mimo to planowane zadłużenie szpitala wzrosło o 10 mln zł - alarmuje Eskan Darwich, radny miejski i członek rady społecznej tej placówki.
Szpital znany z podejrzanych zabiegów neurochirurgicznych i horrendalnych wypłat dla lekarza, dogorywa. Wciąż nie wiadomo, gdzie mieszkańcy będą szukać pomocy, gdy placówka się zamknie.
Jakub Nożewski, doktor nauk medycznych, konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej, po aferze w szpitalu wojewódzkim we Włocławku zrezygnował z kierowania największym SOR w województwie. Nie będzie też pełnił tam dyżurów.
Od 1 sierpnia zmieniają się zasady profilaktyki raka szyjki macicy finansowanej przez NFZ. Dzięki nowemu badaniu można wykryć zagrożenie, zanim rak zdąży się rozwinąć.
Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że lekarzowi, który skłamie w oświadczeniu, gdzie i ile czasu pracuje, będzie grozić do 8 lat więzienia. Jeśli dodać do tego wymóg zatrudniania lekarzy na minimum pół etatu, mamy gotowy przepis na dłuższe kolejki.
Od 1 sierpnia zaczną obowiązywać nowe zasady badań przesiewowych, a badaniem pierwszego wyboru przestanie być klasyczna cytologia.
Sandra ma 18 lat, Anastazja 14, Ola 16. Cierpią na chorobę Pompego. Dzięki terapii przeżyły znacznie dłużej, niż jeszcze kilkanaście lat temu umożliwiała medycyna, ale teraz komisja wyłączyła je z programu leczenia. W rozmowach rodziców często pojawia się słowo, którego lekarze bardzo nie lubią: eutanazja.
- Zanim zrzucimy całą winę na lekarzy, trzeba zrozumieć mechanizm, który przez lata funkcjonował jako układ wygodny dla wszystkich - mówi Tomasz Karauda, pulmonolog z łódzkiego Szpitala im. Barlickiego i radny sejmiku.
Zgoda, że gdy chodzi o zarobki, przekroczyliśmy Rubikon. Pompowanie stawek nie było i nie jest korzystne dla nikogo, ani NFZ, ani pacjentów, a nawet dla samych lekarzy. Trzeba to naprawić, ale nie da się na "łapu capu" - mówi radiolog prof. Michał Podgórski.
W projekcie nowelizacji ustawy zdrowotnej jest "furtka": lekarze będą mogli zarobić więcej niż 240 zł za godzinę, jeśli mają "szczególne umiejętności". Za to wymóg zatrudniania ich na minimum pół etatu może doprowadzić do zamknięcia tysięcy poradni specjalistycznych.
Rok po objęciu Ministerstwa Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda chwali się, że jest apolityczna i prezydent podpisał już 14 jej ustaw. Zapomina, że większość z nich przygotowali inni, a ona sama najbardziej zasłynęła z tego, że za przejście do resortu wzięła odszkodowanie.
Przy okazji wprowadzania limitów dla lekarzy nadzwyczajną władzę zyskać ma prezes NFZ. Będzie ręcznie sterować systemem, udzielając wybranym szpitalom "dyspensy" od ograniczeń w zatrudnianiu lekarzy, a wybranym pracownikom NFZ - zgody na to, by sobie dorabiali, lecząc.
Za pacjentów przyjętych ponad limit przewidziany w kontrakcie, NFZ nie będzie już płacić co kwartał, ale dopiero po roku. Według dyrektorów to de facto wprowadzenie limitów, bo większości z nich nie będzie stać na to, by na bieżąco płacić lekarzom i czekać rok na pieniądze.
Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez dr. Emila Jędrzejewskiego, od którego informacji w Kanale Zero zaczęła się afera wokół Szpitala Południowego. Zawiadomienie wysłał kilka dni temu NFZ, na podstawie wniosków z kontroli zakończonej rok temu.
We wszystkich szpitalach w całym regionie trwa weryfikacja harmonogramów pracy tysiąca medyków. Szef Dolnośląskiej Izby Lekarskiej Wojciech Florjański uważa, że odbywa się to niezgodnie z przepisami.
Stawka za poród fizjologiczny wzrasta z 5 tys. do 9 tys. zł. Z informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że 103 porodówki nie spełniają ministerialnych kryteriów i można lub powinno się je zamknąć.
Wybraliśmy dla was teksty o najważniejszych i najciekawszych wydarzeniach, które publikujemy dziś w naszym serwisie. Zapraszamy do śledzenia, co dzieje się w poniedziałek 13 lipca 2026 r. w Polsce i na świecie.
Kiedy rządził PiS, prezes NFZ robił dokładnie to, czego chcieli kolejni ministrowie zdrowia, choćby ze szkodą dla systemu. Przy KO robi dokładnie tak samo. "Co do zasady przy rządzących własnego zdania nie ma. Jest za mądry na to, żeby je mieć" - słyszymy.
Andrzej Kardasz, przewodniczący Rady Powiatu Lubartowskiego z PiS, przeszedł zabieg w szpitalu w Lubartowie w czasie, gdy oddział chirurgii był zawieszony i nie działał. Szpital przekonuje, że chodziło o przypadek pilny i nie tylko radny był ratowany w czasie zawieszenia oddziału. Ale NFZ informuje, że nie odnotował tam żadnego przyjęcia pacjenta, także w trybie nagłym, i zażądał wyjaśnień.
- Proponuję jeszcze przepis, żeby numerek, jaki dostanie ten czy inny minister albo poseł, był publikowany co miesiąc w biuletynie informacji publicznej, żeby wszyscy widzieli, który minister jest w kolejce - ironizuje Andrzej Sośnierz.
Ministra Sobierańska-Grenda już dawno proponowała ograniczenie zarobków lekarzy, ale szybko się z tego wycofała. Spora ich część to elektorat KO.
Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektorka jednego z dwóch miejskich szpitali w Poznaniu, na pytanie o fuzję z drugą lecznicą nie zdradza optymizmu. - Jesteśmy małym szpitalem o wieloletniej tradycji. A małe jest piękne - mówi. Jej szpital od lat jest na minusie. Drugi przewiduje stratę w tym roku.
Ministerstwo Zdrowia chce ograniczyć wydatki na płace - lekarze mają zarabiać maksymalnie 240 zł brutto na godzinę. Szpitale będą miały odgórny limit wydatków na wynagrodzenia. Omijanie kolejek ma być wyeliminowane przez wprowadzenie Centralnej e-Kolejki.
Od 25 do nawet ponad 60 tys. zł miesięcznie - tyle chce zarabiać ponad połowa lekarzy w zamian za rezygnację z prywatnych gabinetów. To wyniki badań Artura Białoszewskiego z Naczelnej Izby Lekarskiej. - To lekarz produkuje zdrowie - mówi ekspert. I proponuje: skoro branża IT ma swoje ulgi, czemu nie dać ich lekarzom.
Mam kilka zdrowych pytań. Dlaczego pieniądze, które miały podążać za chorym, pędzą za lekarzami? Dlaczego nie opłaca się leczyć niektórych chorych? Dlaczego lekarze nie są sami w stanie ocenić, jak długo mogą pracować, by pacjentowi ze zmęczenia nie szkodzić? Dlaczego lekarze uważają, że mają prawo stawiać własne sumienie nad dobrem chorego?
Na koniec pierwszego kwartału tego roku zobowiązania 562 publicznych szpitali przekroczyły 30 mld zł. To o prawie 5 mld zł więcej niż rok wcześniej. Ministerstwo Zdrowia ma w środę przedstawić pakiet zmian, które ograniczą kominy płacowe - jedną z przyczyn rosnących długów. Na dymisję Jolanty Sobierańskiej-Grendy się nie zanosi.
Przez jeden dzień w szpitalu w Miastku jeden lekarz przeprowadził 73 zabiegi neurochirurgiczne. Organizująca to prywatna spółka mogła wystawić rachunek NFZ na 300 tys. zł. Według konsultanta wojewódzkiego wyceny były zawyżane. Sprawa może pogrążyć szpital zadłużony na 40 mln zł.
- Przed panią minister i szefostwem NFZ stoi bardzo pilny obowiązek przygotowania rozwiązań. Nad tym siedzieliśmy ostatnich kilkadziesiąt godzin. Mam nadzieję, że jutro pani minister i jej współpracownicy będą gotowi do prezentacji naszych ustaleń - powiedział premier Donald Tusk.
Na tegoroczne podwyżki dla etatowych pracowników ochrony zdrowia potrzeba 9,25 mld zł - wynika z wyliczeń Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. NFZ nie ma takich pieniędzy i na razie nie wiadomo skąd miałby je wziąć.
Minister Jolanta Sobierańska-Grenda dzwoni po ekspertach i prosi o pomoc w przygotowaniu propozycji zmian w ochronie zdrowia, które zadowolą premiera i pozwolą jej utrzymać się na stanowisku. Równocześnie za jego zajmowanie pobiera odszkodowanie.
Z polską służbą zdrowia nie jest dobrze i nie jest to tylko kwestia lekarzy-milionerów, chociaż oni również stanowią pewien problem. Na horyzoncie nie widać nadchodzącej poprawy. Ba, dostępność wielu usług medycznych może się pogorszyć.
Pani Valentyna dostała udaru i trafiła do szpitala na Szaserów. Po pięciu dniach została wypisana. - Nie mamy pieniędzy, więc nie mamy odpowiedniego leczenia. Nikt mnie nie przekona, że wszystko jest z mamą w porządku, skoro ma gorączkę i ciągle krzyczy z bólu - mówi Nadia, córka pani Valentyny.
- Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji precyzyjnych zmian, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne - powiedział premier Donald Tusk w piątek na konferencji prasowej dotyczącej konsekwencji afery w Warszawskim Szpitalu Południowym.
- Dla rządu ważne jest, by wyeliminować zwyrodnienia w ochronie zdrowia - powiedział premier Donald Tusk.
Premier Donald Tusk spotkał się z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz prezesem i wiceprezesem NFZ. Tematem był pakiet przepisów, które mają ograniczyć czas pracy lekarzy i kominy płacowe. Jak się nieoficjalnie dowiedziała "Wyborcza", dymisji na razie ma nie być.
Kontrowersyjna klinika Volta-Med przy ul. Czerskiej będzie działać co najmniej do końca września. Mazowiecki NFZ przedłużył z nią umowę, choć wciąż nie ma ostatecznych wyników kontroli. Jednocześnie zapowiada konkursy dla innych ośrodków, które miałyby stworzyć alternatywę dla pacjentów leczonych metadonem.
- Czasem trzeba bić głową w mur i wmówić politykom dziecko w brzuch - mówi Marcin Giełzak, który chce rozbroić pięć mitów o ochronie zdrowia.
Serhij przeprasza nas, że odpowiada na pytania z opóźnieniem, bo "musiał pracować bez przerwy w szpitalu - 8 dni z rzędu, bo polscy lekarze nie chcieli pracować w długi weekend".
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.