Na granicy Bukowna i Jaworzna jest planowany zakład produkujący wysokoenergetyczne techniczne mydła porafinacyjne. Ekolodzy protestują, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Przyrodnicy oczekują, że miasto zorganizuje konsultacje społeczne i ustali jasne standardy, które będą chronić przed degradacją obszary takie jak Golęciński Klin Zieleni czy Cytadela. Liczą na wsparcie mieszkańców i radnych.
Drzewa i krzewy zostały nielegalnie wycięte na Kępie Bazarowej w Toruniu. Sprawców dewastacji chronionego obszaru szuka policja.
W nadmorskiej gminie Choczewo wśród pól wyrośnie nowe miasteczko. Za inwestycją stoi były wójt gminy, któremu udało się zmienić plan zagospodarowania, by umożliwiał budowę osiedla na jego gruntach rolnych. Jest blisko do czystego jeziora, ale bardzo daleko do oczyszczalni ścieków.
Wieżowiec oraz kilka mniejszych budynków mają stanąć na obszarze Natura 2000 w Toruniu. Mieszkańcy protestują, ale wojewoda kujawsko-pomorski oraz prezydent miasta są przychylni inwestycji.
Wielka obrona Wrocławia przed powodzią się udała. Ale co się stało z workami, układanymi na wałach, to odkryli mieszkańcy. Wody Polskie twierdzą, że wywózka odbyła się zgodnie z planem.
Na terenie obszaru Natura 2000 Bagno Wizna w Podlaskiem rolnicy zablokowali odpływy wody. Wrzucili do cieków wodnych ziemię i słomę, porobili zastawki. Wody Polskie powiadomiły policję o popełnieniu przez nich przestępstwa.
To teren zagrożony ruchami masowymi ziemi przy granicy zagrożenia powodziowego. Występują tu wody podziemne pod wysokim ciśnieniem. Osuszanie tej ziemi, gdy w kraju od 10 lat panuje susza hydrologiczna jest działaniem na szkodę społeczeństwa - mówi Joanna Żuchowska ze Stowarzyszenia Wolna Winnica.
W chronionych lasach Półwyspu Helskiego trwa wycinka drzew, choć jak informuje tablica nadleśnictwa, jest to obszar "wyłączony z użytkowania rębnego". - To cięcia hodowlane - informuje nadleśnictwo. I przyznaje, że tablice wprowadzają w błąd.
- To zagrożenie dla dziedzictwa geologicznego, natury i dla nas - mówią o planowanych inwestycjach mieszkańcy dolnośląskiej Krainy Wygasłych Wulkanów. Ma tu powstać składowisko odpadów pohutniczych i kamieniołom.
Posłanki Lewicy i Zielonych chcą wiedzieć, kto pozwolił zniszczyć przyrodę pod budowę zapory elektronicznej przy Bugu. Przeraża je skala wycinek na 172-kilometrowym fragmencie granicy z Białorusią.
Prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie jeziora na Kaszubach, które prywatny właściciel ogrodził płotem. - To precedens, po tej decyzją grodzenie jezior płotami może pójść lawinowo - komentują leśnicy.
- To, co obecnie dzieje się przy Bugu, jest fatalne z punktu widzenia przyrody - mówi prof. Michał Żmihorski z Polskiej Akademii Nauk. Jarosław Wolski, ekspert w zakresie obronności: - W tym wypadku prymat ma ochrona obywateli, interesu państwa.
Powiedzieć, że drzewa nad Wisłą są wycinane, to nie powiedzieć nic. Po terenie jeździ koparka, która łamie drzewa, wyrywa korzenie, a następnie równa teren z ziemią. Tymczasem urzędnicy od pół roku "analizują sprawę pod kątem łamania przepisów".
Prawnicy zajmujący się przyrodą wzięli pod lupę ubiegłoroczne wiosenne opryski w lasach, które w języku leśników nazywa się "zabiegami agrolotniczymi". Wskazali kilka kontrowersji wokół obszarów Natura 2000 i dali rekomendacje.
Chodzi o planowaną budowę wysokościowca na toruńskim osiedlu Winnica, na chronionym obszarze Natura 2000.
Mieszkańcy Dolnego Śląska nadsyłają zdjęcia wycinek na obszarach chronionych. - Piękny dukt nagle zmienia się w poligon. Błoto jest takie, że nie można przejść dalej i zobaczyć, co się tam wyczynia. A to wszystko rozpoczęte już po wyborach - mówią.
Największym pechowcem jest rybitwa białoczelna. Lęgi tego ptaka są uzależnione od piaszczystych wysepek powstających na Wiśle. Jeśli rząd zrealizuje swoje plany - takie miejsca znikną, a wraz z nimi rybitwa. Zostaną tylko kłopoty z Unią, która objęła ptaka ochroną.
Zastanawiając się, czy zmiana przepisów jest dobra, warto zadać sobie pytanie, kto na niej zyska. Na zmianie ustawy ocenowej stracą samorządy, mieszkańcy i przyroda, a zyskają rząd i wybrani przez niego inwestorzy na podstawie kryteriów znanych tylko politykom. Dobra zmiana?
Obecnie głosy w Komisji ENVI rozkładają się niemal po równo, nawet jeden może przechylić szalę na jedną lub drugą stronę. Dlatego tak dużo zależy od polskich polityków, w tym Ewy Kopacz i Bartosza Arłukowicza.
Płot ustawiony wokół jeziora Wielkie Oczko na Kaszubach oburzył miłośników przyrody i kierownictwo Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.
Co kryje dolina Odry pod Frankfurtem? Rzadkie i cenne murawy kserotermiczne, czyli łąki i zbocza bliskie stepom. O nich opowiedzą niemieccy i polscy przyrodnicy.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska prowadzi konsultacje w sprawie wyłączenia z ochronnego obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska wojskowej bazy logistycznej wraz z 50-metrowym z buforem. - Może powinniśmy rozważyć ograniczenie obszaru jednostki do minimum lub likwidację składów materiałów wojskowych, w tym wybuchowych, w tak unikatowym obszarze? - zastanawia się prof. Rafał Kowalczyk.
W tym roku gniazdo w Molendach długo czekało na swojego lokatora. Czy jest to ten sam bociek, który zamieszkiwał tu wraz z rodziną przed rokiem, nie wiadomo. Na razie jest sam i czeka na partnerkę
Film Agnieszki Holland miał być kręcony w wielkiej tajemnicy. Okazuje się, że sekret odkryli mieszkańcy podwarszawskiego lasu. - Skandalem jest to, że w lesie rozstawiono żyletkowy drut kolczasty i go nie zabezpieczono - mówi nam jeden z mieszkańców.
Ślady ciężkiego sprzętu, stosy ściętych drzew i góry zrębków. Tak zmieniła się malownicza dolina Bugu w okolicach Sobiboru. Dzierżawca terenu wyciął kilka tysięcy drzew, mimo że to obszar Natura 2000 i otulina parku krajobrazowego. Jednak nie ma sobie nic do zarzucenia.
Aktywiści z Niewidzialnego Turnickiego Parku Narodowego apelują o wyrażenie obywatelskiego sprzeciwu i ochronę drzew, które zamierza wyciąć Nadleśnictwo Krasiczyn. Proszą o listy, komentarze, telefony w obronie 262 pomnikowych drzew.
Gdyby w ciągu 20 lat z powierzchni Ziemi zniknęły Paryż, Berlin, Rzym, Budapeszt, Bruksela i Warszawa, ktoś by zauważył. A w Karpatach z dwukrotnie większej powierzchni zniknęły drzewa i nic.
Mieszkańcy podwrocławskiej wsi obstawiają, że inwestor chce stworzyć na miejscu żwirownię, choć w papierach jest mowa o wykopaniu stawu. Po interwencji "Wyborczej" sprawą zainteresowała się posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Zagłębie klubów na praskim brzegu Wisły kolejny sezon nie daje żyć mieszkańcom Saskiej Kępy. - Patologie z Powiśla przeniosły się tutaj - skarżą się. Urzędnicy rozkładają ręce: - Niewiele możemy zrobić.
W dokumentach są domy i staw, ale zdaniem mieszkańców podwrocławskiej wsi na miejscu powstanie gigantyczna kopalnia piasku. - Stracimy wodę, a pobliski obszar Natury 2000 będzie zagrożony - alarmują. Inwestor twierdzi, że to nieprawda.
- Była to tykająca bomba, o której nikt nie miał prawa się dowiedzieć - mówią o sprawie lubuscy policjanci, którzy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą. Grupa nielegalnie zakopywała odpady w Przemęckim Parku Krajobrazowym. Do gleby trafiły m.in. tworzywa sztuczne, odpady niebezpieczne, paliwa, substancje ropopochodne i lakiery.
Fundacja Dzika Polska znowu odnotowała przypadki katastrofalnego dla przyrody pogłębiania rowów odwadniających na terenie Bagna Wizna, czyli na obszarze rozległego kompleksu mokradeł leżącego w sąsiedztwie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku wszczęła w tej sprawie postępowanie.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku wszczęła postępowanie z urzędu w sprawie jeziora Wielkie Oczko, które prywatny właściciel otoczył płotem, odgradzając zwierzęta od dostępu do wody. Wyciął też drzewa.
To wspólny projekt Mazowiecko-Świętokrzyskiego Towarzystwa Ornitologicznego i spółki Enea Wytwarzanie. Przy gnieździe bocianów w Molendach zainstalowano kamerę online
Farby, lakiery, kleje, rozpuszczalniki, substancje groźne dla środowiska i rakotwórcze były składowane w uszkodzonych workach i rozszczelnionych beczkach. I do tego obok cennych, chronionych obszarów na Dolnym Śląsku. Prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom.
Nie rozumiem, dlaczego naiwni leśnicy wpuścili do Lasu Odrzańskiego z obszarem Natura 2000 wiceprezydenta Krzysztofa Kaliszuka, któremu ochrona przyrody kojarzy się z ekoterroryzmem. Czy warto za 3,5 mln zł narażać tak cenną naturę?
Chodzi o inwestycję w gminie Drawsko, we wsi Kwiejce Wielkie, gdzie prywatny inwestor chce stworzyć camping, bazę noclegową, parking dla stu kamperów, a także "dodatkowe atrakcje". Oponują przeciwko tym planom ci, którzy na tych terenach szukają właśnie ciszy i spokoju w otoczeniu przyrody.
Pod apelem o wstrzymanie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej do czasu przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko - zgodnie z prawem UE i wymogami ochrony przyrody - podpisali się naukowcy z całej Europy.
Powód skargi? Rysie, wilki i Puszcza Białowieska. A właściwie to, że rząd PiS i jego sejmowa większość uznali, że w tej sprawie przepisy środowiskowe nie będą obowiązywać. I już.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.