Iwona Hickiewicz, szefowa Państwowej Inspekcji Pracy, złożyła dymisję. Jej miejsce ma zająć Roman Giedrojć, z PIP związany od lat 80., były poseł AWS, a dziś radny PiS.
Po decyzji szefowej PIP Iwony Hickiewicz inspektorzy pracy będą wreszcie mogli kontrolować firmy ?na legitymację?, czyli bez siedmiodniowego uprzedzenia. Kontrole PIP bez zapowiedzi zdecydowanie zwiększą skuteczność działań inspekcji pracy.
Na skrzynki mailowe przedsiębiorców trafiają wiadomości od oszustów. Za jedyne 185 zł można uzyskać ?Certyfikat Polskiej Inspekcji Pracy?. Ta prawdziwa, Państwowa Inspekcja Pracy, ostrzega: nigdy nie pobieramy opłat, a już z pewnością nie korespondencyjnie.
We wtorek Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i partia Razem zawarły porozumienie: zamierzają wspólnie zawalczyć m.in. o wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej, zwiększenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy i uregulowanie rynku agencji pracy tymczasowej.
W całej Europie tylko w Polsce inspektor Państwowej Inspekcji Pracy nie może skontrolować z zaskoczenia firmy usługowej. W efekcie branża zatrudniająca aż 10 mln osób jest pod słabszym nadzorem niż o połowę mniej liczny przemysł. A wszystko przez jedną prawniczą interpretację.
Ostatni związek zawodowy w Lidlu niedawno padł. A i bez tego związki mamy najsłabsze w Europie. Na polu walki zostaje inspekcja pracy. Może warto by ją nieco "upolitycznić"?
Słyszeliście o Radzie Ochrony Pracy? Zasiadają w niej politycy, związkowcy, eksperci. Diety? 50 proc. minimalnej, czyli 875 zł za posiedzenie, a dla przewodniczącej - 150 proc. minimalnej i ryczałt.
800 tys. euro zapłaci nieuczciwy pracodawca w Hiszpanii. Na Słowacji to 200 tys. euro. W Polsce uporczywe lekceważenie kodeksu pracy kosztuje góra 30 tys. złotych.
Zarabiają tyle, ile sekretarka w kontrolowanej firmie. Są rozliczani za liczbę wystawionych mandatów, a nie za efekty. Pięciu inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy opowiada o swojej codzienności.
Państwowa Inspekcja Pracy, gdy przyszło do liczenia mamony, preferowała firmy zatrudniające pracowników na umowach cywilnoprawnych. Na szczęście właśnie zmieniła zdanie. O sprawie jako pierwsza pisała ?Gazeta Wyborcza?.
Zamiast etatu umowa śmieciowa - to już, niestety, cecha charakterystyczna polskiego rynku pracy. W 2014 r. taka sytuacja występowała w co piątej firmie skontrolowanej przez inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy.
W Polsce pracownika zatrudnionego na etat nie chroni nawet prawo pracy. Firmy często mogą je łamać lub bezkarnie obchodzić. Nie ma instytucji, która je za to może ukarać. Państwowa Inspekcja Pracy? Przy obecnych uprawnieniach może najwyżej pogrozić palcem. Dopóki bycie nieuczciwym się opłaca, takich pracodawców będzie przybywać.
Państwowa Inspekcja Pracy 10 lat bezskutecznie prosiła o poprawienie ustawy o pracy tymczasowej. Ministerstwo po naszych artykułach postanowiło się zająć problemem
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.