Z Placu Piłsudskiego wchodzę bramą na reprezentacyjny dziedziniec Pałacu Brühla. Mijam ułożoną na jego środku różę wiatrów z czarnego bazaltu i zaznaczone w granitowej posadzce miejsca parkingowe dla limuzyn. Docieram do schodów prowadzących do głównego wejścia do budynku. Oczami wyobraźni widzę na nich ministra spraw zagranicznych Józefa Becka.
Już prawie trzy lata minęły od rozstrzygnięcia konkursu na koncepcję odbudowy pałaców Saskiego i Brühla oraz trzech kamienic od ul. Królewskiej, a wciąż nie podpisano umowy z architektami. Z Ministerstwa Kultury płyną sygnały, że prace projektowe rozpoczną się lada chwila.
Piotr Gliński, b. minister kultury w rządzie PiS, oznajmił, że według jego wiedzy negocjacje z architektami zostały zerwane i że "za tej władzy" Pałac Saski nie zostanie odbudowany". " Fakty nigdy nie stanowiły przeszkody dla internetowej aktywności posła Glińskiego" - odpowiada rzecznik resortu kultury
Odkrycie róży wiatrów Bohdana Pniewskiego w ruinach Pałacu Brühla przy Placu Piłsudskiego jest "najciekawszym i najbardziej tajemniczym znaleziskiem". Dlaczego? - Bo zupełnie się go tam nie spodziewaliśmy - mówi rzecznik spółki Pałac Saski.
Jeśli ktoś przechodził we wtorek 17 marca w rejonie ulic Wierzbowej i Aleksandra Fredry, pewnie przecierał oczy ze zdumienia. Co robią koparki na placu budowy replik Pałaców Brühla i Saskiego?
Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę odbudowę Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic przy ulicy Królewskiej: brakuje rzetelnych kosztorysów inwestycji, a pieniądze wypłacane są "na słowo". Jest groźba, że projekt Ministerstwa Kultury nie zostanie ukończony w terminie.
Szanse na dotrzymanie terminu ukończenia odbudowy Pałacu Saskiego i sąsiednich gmachów w 2030 roku są dziś już tylko teoretyczne. Odpowiedzialna za inwestycję państwowa spółka po raz pierwszy przyznaje, że harmonogram prac może zostać zmieniony.
W nowy etap wkroczyły przygotowania do odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i trzech kamienic po zachodniej stronie Pl. Piłsudskiego. Wojewoda wydał decyzję pozwalającą na prowadzenie prac na tym terenie. W ślad za nią zjawili się tutaj drwale i wycięli 74 drzewa.
Blisko 150 drzew i grup krzewów rosnących w Ogrodzie Saskim od strony pl. Piłsudskiego zamierza wkrótce wyciąć spółka odpowiedzialna za obudowę Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i trzech kamienic przy ul. Królewskiej. Tymczasem nad celem tej inwestycji zastanawia się Ministerstwo Kultury.
Wciąż nie jest jasne, po co właściwie ma być odbudowywany Pałac Saski. Dwa i pół miesiąca temu ministra kultury Marta Cienkowska zapowiedziała szerokie konsultacje "nad celem i formą funkcjonowania pałacu". Ale wciąż ich nie ogłosiła.
W jednym gmachu ma się znaleźć siedziba Sejmiku Mazowsza i Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Właśnie otwarte zostały oferty w przetargu na jego budowę. Jest ich aż 13.
Chcemy, żeby Pałac Saski pełnił funkcje użyteczności publicznej dla Polek i Polaków, ale także dla coraz liczniej odwiedzających nas turystów - oświadczyła ministra kultury Marta Cienkowska, zapowiadając przyspieszenie jego odbudowy.
Jeszcze w tym miesiącu spółka odpowiedzialna za odbudowę Pałacu Saskiego i sąsiednich gmachów ma rozpocząć przekładane od półtora roku negocjacje z pracownią architektoniczną WXCA. Czy realizacja inwestycji do 2030 r. jest realna?
Fragment kamiennej tablicy z inskrypcją pochodzi z fasady wschodniej Zamku Królewskiego. Będzie można go obejrzeć na wystawie "Saskie wizje. Architektura władzy"
Stołeczny ratusz odwołał się od jednej z kluczowych decyzji otwierających drogę do odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic od strony ul. Królewskiej. Według miejskich urzędników planowana inwestycja może negatywnie wpłynąć na środowisko Ogrodu Saskiego.
Nad odkopanymi piwnicami Pałacu Saskiego hula wiatr. Od prawie roku nic tu się nie dzieje. Ministerstwo Kultury i spółka odpowiedzialna za odbudowę tego oraz sąsiednich gmachów zapewniają, że przygotowania do inwestycji idą zgodnie z planem. Dlatego w 2024 r. wydano na nią grube miliony.
Odbudowa zachodniej pierzei pl. Piłsudskiego zakończy się w 2030 r. - powiedział PAP rzecznik spółki Pałac Saski Sławomir Kuliński. To byłoby zgodne z ogłoszonym wcześniej planem. Na najbliższe miesiące zaplanowano m.in. kontynuację badań archeologicznych i zawarcie umowy, na którą od miesięcy czeka pracownia architektoniczna.
Z jednej strony spółka, która ma się zająć odbudową Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic w rejonie pl. Piłsudskiego podaje, że dużo się dzieje, a z drugiej nie widać efektów. Jakie więc plany wobec tej inwestycji ma obecna koalicja rządowa?
Chodzi o dotację dla Pałacu Saskiego w Kutnie. - Ekspertyzę w tej sprawie podpisała jako ekspert pani Agnieszka Wojciechowska van Heukelom - mówi wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.
"Urzędnik państwowy nie może wykonywać zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z jego obowiązkami, albo mogłyby wywoływać podejrzenia o stronniczość lub interesowność" - czytamy w sprawozdaniu z kontroli przeprowadzonej przez pracowników wojewody w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Warszawie.
Minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz w wywiadzie dla "Newsweeka" oświadczył, że chce przyspieszyć odbudowę Pałacu Saskiego. Zapowiedział też możliwą zmianę lokalizacji stojącego na pl. Piłsudskiego pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej.
Najstarsze i najcenniejsze fragmenty piwnic Pałacu Saskiego zostaną wkrótce zabezpieczone. Do końca lutego gotowe będą dwie hale namiotowe, które osłonią te zabytkowe relikty przed działaniem warunków atmosferycznych.
Po odwołaniu ze spółki Pałac Saski wojewódzki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki przekonuje, że jego zatrudnienie w tym miejscu nie nosiło znamion konfliktu interesów, a zgodę na nie dostał od swojego przełożonego - wojewody mazowieckiego. Mazowiecki Urząd Wojewódzki do tej pory nic o tym nie wiedział.
Wojewódzki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki został zatrudniony w zespole doradców spółki Pałac Saski, powołanej do odbudowy zburzonych podczas wojny gmachów przy pl. Piłsudskiego. Jako ekspert jest zaangażowany w inwestycję, którą jako urzędnik ma nadzorować.
Wojewódzki konserwator zabytków prof. Jakub Lewicki nie będzie już dorabiał na boku jako członek zespołu ekspertów spółki Pałac Saski. Jej zarząd podjął decyzję o natychmiastowym odwołaniu.
Na terenie odkopanych piwnic Pałacu Saskiego przy pl. Piłsudskiego widać robotników z ciężkim sprzętem. Wokół pozostałości podziemnych murów budują konstrukcje, które zabezpieczą te relikty przed dalszym niszczeniem.
Prezesi spółek Pałac Saski i Centralny Port Komunikacyjny, mazowiecka kurator oświaty, prezes warszawskiego sądu, antyterrorysta, który na demonstracji bił kobiety pałką - to tylko kilka osób odwołanych ze stanowisk po powstaniu rządu Donalda Tuska.
Ta inwestycja jest "obciążona politycznym smrodem" - powiedział kiedyś varsavianista Jarosław Zieliński. Mnie też to od niej odstraszało. Czy w obecnej sytuacji, jak chcą przeciwnicy odbudowy, należy ją wygasić? Uważam, że nie.
- To jest ostatnia wielka rana powojenna Warszawy. Blizna, którą trzeba w jakiś sposób zaleczyć. Ta przestrzeń musi być zabudowana - powiedział minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz, pytany w Radiu TOK FM o odbudowę Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic przy ul. Królewskiej.
Państwowa spółka Pałac Saski powołana do odbudowy zachodniej pierzei pl. Piłsudskiego ma nowy zarząd i nową radę nadzorczą. Decyzja zapadła w piątek, 19 stycznia, na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników w Ministerstwie Kultury.
Odkopane w 2022 r. mury piwnic Pałacu Saskiego, których najstarsze fragmenty wpisane są do rejestru zabytków, nie zostały dotąd osłonięte przed działaniem warunków atmosferycznych. Gromy spadły na rządową spółkę powołaną do odbudowy gmachu.
Już nie tylko Ministerstwo Kultury, ale też Naczelna Izba Kontroli kontroluje przygotowania do odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic przy ul. Królewskiej. Ich odtworzenie to sztandarowy projekt byłego rządu PiS.
Stołeczny ratusz chce odzyskać zarząd nad placem Piłsudskiego, odebrany mu sześć lat temu przez PiS. Prezydent Warszawy, pytany o odbudowę jego zachodniej pierzei z Pałacem Saskim, stwierdził: "Widzę, że rząd chce się z niej wycofać, i słusznie". Dokumentację inwestycji właśnie analizuje Ministerstwo Kultury.
Odnoszę wrażenie, że deklaracja za odbudową lub przeciwko niej jest czymś w rodzaju testu na poglądy polityczne czy przynależność do określonej grupy społecznej, co utrudnia obiektywną ocenę zasadności odtworzenia Pałacu Saskiego - pisze prawnik i europeista Paweł du Vall, krakowianin od lat zawodowo związany z Warszawą.
Choć odbudowa Pałacu Saskiego ma się rozpocząć najwcześniej w 2026 r., powołana do jej przeprowadzenia państwowa spółka już teraz obraca dziesiątkami milionów złotych. Sprawdziliśmy, na co idą te pieniądze.
Błędy w identyfikacji gatunków drzew, pominięcie niektórych żyjących tu zwierząt, stwierdzenie braku wpływu inwestycji na zmiany gruntowo-wodne i drzewostan Ogrodu Saskiego, choć ten na pewno będzie znaczny - to zastrzeżenia ratusza w odwołaniu od decyzji środowiskowej dla odbudowy Pałacu Saskiego.
Państwowa spółka powołana do odbudowy Pałacu Saskiego i sąsiednich gmachów z impetem wkracza w branżę filmową. Na dokument o tej inwestycji dostanie 10 mln zł z rezerwy budżetowej. Chce go zrealizować z międzynarodowym koncernem medialnym, a w roli narratora obsadzić światową gwiazdę filmową.
Upolitycznienie może działać na niekorzyść tego projektu - przyznają architekci z pracowni WXCA, której koncepcja odbudowy pałaców Saskiego, Brühla i sąsiednich kamienic została wybrana do realizacji. Jak odpowiadają na zarzuty stawiane pod adresem planowanej inwestycji przy pl. Piłsudskiego?
Jest ostrą przeciwniczką odbudowy Pałacu Saskiego i tłumaczy dlaczego. A czy pomnik Lecha Kaczyńskiego na pl. Piłsudskiego powinien zostać gdzieś przeniesiony? - Niech stoi tam gdzie jest. Nikt go i tak nie zauważa - mówi prof. Małgorzata Omilanowska.
W konkursie na koncepcję odbudowy zachodniej pierzei pl. Piłsudskiego trzecią nagrodę zdobyła praca francusko-polskiego konsorcjum. Jej autorzy zaproponowali odtworzenie Pałacu Saskiego i pozostałych budynków z drewna.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.