Ależ się im marzą rządy twardej ręki. Bojówki, które będą mogły dopaść i spałować każdego, ludowe trybunały, które każdego puszczą w skarpetkach. I deportacje. Bo bez deportacji suwerennej Polski nie będzie.
W PiS opada kurz po rozstaniu z Morawieckim i jego grupą. - Źle się stało, ale wielkiej smuty nie ma, maślarze nawet jak triumfowali, to już wrócili do swoich ulubionych zajęć, gier partyjnych i intryg, teraz kłócą się o szefa EKR - mówi ważny polityk PiS.
- Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną - mówi o swojej pracy i projekcie "Rozwój Plus" Mateusz Morawiecki. Ale są pierwsi politycy, którzy już od niego odeszli - wśród nich europoseł Daniel Obajtek.
Według prokuratury, Patryk Jaki, kiedy pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, wydawał decyzje kadrowe w Służbie Więziennej na szkodę interesu publicznego.
Zdaniem prokuratury europoseł miał dopuścić się przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków.
Parlament Europejski uchylił immunitety Grzegorza Brauna, Patryka Jakiego i Daniela Obajtka oraz europosła Konfederacji Tomasza Buczka. Teraz mogą ruszyć ich sprawy w Polsce.
Czterech polskich europosłów, w tym dwóch z Podkarpacia, może wkrótce stracić immunitety. Na ich uchylenie zgodziła się komisja prawna Parlamentu Europejskiego. Za jakie przewiny?
- Dostaje pan wciry od młodych ludzi, bo oni i tak na pana nie zagłosują - mówił student Kacper Nowicki do europosła Patryka Jakiego. Od zwolenników polityka dowiedział się, że nie jest prawdziwym Polakiem.
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości spotyka się ze studentami. Nie wszystkie uczelnie godzą, się by Patryk Jaki gościł w ich murach. - Spotykamy się z cenzurą - narzeka polityk.
Opolski sąd rozpatrzył ponownie sprawę mobbingu w spółce Wodociągi i Kanalizacja. Uznał, że nie ma dowodów na winę byłego prezesa Ireneusza Jakiego.
Film z uniwersytetu w Poznaniu, na którym młody działacz Kacper Nowicki punktuje europosła PiS Patryka Jakiego, jest hitem internetu. Nowicki: - Jestem głęboko poruszony masowym odzewem ludzi, szczególnie tych, którzy upatrują w tym model walki ze skrajną prawicą na przyszłość.
Polityczny stand-up polityków PiS-u przed uniwersytetami jest iluzją debaty, a stawianie przez nich retorycznego wyzwania "zmień moje zdanie", jest podszywaniem się pod dialog.
Nie chcemy niczego podpowiadać, ale dobrze brzmiałby także neologizm "exitusk", choć mógłby się kojarzyć z didaskaliami w dramacie elżbietańskim: "Exit Hamlet".
- To nie jest równa wymiana zdań tylko propaganda i manufaktura kontentu do internetu - tak jedna ze studentek komentowała otwarte spotkanie polityków PiS przed bramą UW. Dyskusja chwilami była ostra, na przykład wtedy, gdy aktywistka Dominika Lasota starła się z Patrykiem Jakim.
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
W symbolicznej hali Sokół Jarosław Kaczyński chce wrócić do złotych lat swojej partii. Ale czy uda mu się pogodzić zwaśnione grupy i uciszyć nastroje, które od miesięcy targają partią?
Symbolicznie, bo w krakowskiej sali Sokół, w sobotę PiS ogłosi kandydata na premiera. Ruch Jarosława Kaczyńskiego ma wyciszyć partyjne spory i zewrzeć szeregi przed wyborami 2027 roku. Ale przy Nowogrodzkiej nie zamykają się drzwi, a życzliwi donoszą na jednych i drugich
Planowane na 5 marca odsłonięcie tablicy upamiętniającej Różę Luksemburg wywołało ostrą reakcję działaczy PiS, którzy zarzucają władzom miasta propagowanie komunizmu. Ratusz wytyka im niewiedzę: - System komunistyczny narodził się po jej śmierci.
To kolejna osoba, która zostanie w ten sposób zdyscyplinowana za publiczne toczenie sporów z innymi członkami PiS. Jednocześnie prezes Prawa i Sprawiedliwości zaapelował: "Bądźmy razem. Tylko zwycięstwo zjednoczonego obozu patriotycznego zapewni Polsce bezpieczną i stabilną przyszłość"
Jarosław Kaczyński próbował wyciszyć wewnątrzpartyjną wojnę groźbami o wykluczeniu z partii. Wzajemnych złośliwości jednak to nie zakończyło. Prezes zdecydował więc postawić niepokornych przed partyjną komisją etyki.
Patryk Jaki ogłosił po spotkaniu, że przyszło 300 studentów UWr. Policzyłam: było ok. stu osób, głównie działacze PiS oraz sympatycy partii z Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Jarosław Kaczyński zaczął jedną ze swoich ulubionych gier: konsultacje w sprawie kandydata na premiera. Słucha argumentów, ale każdy wychodzi ze spotkania z inną wiedzą, niż poprzednik.
Europoseł PiS był gościem Telewizji Republika, gdzie mówił o przestrzeganiu prawa w Polsce. Tego samego dnia zaparkował samochód pod znakiem zakazu zatrzymywania się przy Pl. Bankowym. Sprawę bada stołeczna drogówka.
Patryk Jaki opowiada, że prawie wszyscy studenci byli do spotkania z politykami PiS nastawieni entuzjastycznie.
- Nie boimy się dyskusji na żaden temat - mówi Tobiasz Bocheński, europoseł PiS, który weźmie udział w maratonie spotkań na uczelniach wyższych w całym kraju. Prawu i Sprawiedliwości zależy na zerwaniu z wizerunkiem partii starzejącego się elektoratu.
Patryk Jaki uważa, że PiS utraciło władzę przez takich ludzi jak prezydent Siemianowic Śląskich. Obecnie dostrzega jednak większe zagrożenie.
Przez ostatnie trzy miesiące strażnicy zawracali średnio siedem osób dziennie z polsko-niemieckiej granicy na terenie Dolnego Śląska i Lubuskiego. A to znaczy, że nie ma i nigdy nie było "tysięcy migrantów", którymi od kilku miesięcy straszy propaganda PiS.
Gdy warszawski sąd umorzył sprawę przeciwko byłemu politykowi PO Sławomirowi Nowakowi oskarżonemu o korupcję, propaganda PiS - a razem z nią europoseł Patryk Jaki - rozpętali propagandową histerię. Rzecz w tym, że nie ma w niej ani krzty prawdy.
Europoseł PiS Patryk Jaki znowu kłamie. Tym razem wziął na tapet sztukę nowoczesną. Rzecz jasna po to, żeby dowalić politycznym przeciwnikom. A co mu z faktów nie pasowało do tezy, to nazmyślał.
Sędzia Igor Tuleya wniósł prywatny akt oskarżenia o zniesławienie przeciwko opolskiemu europosłowi PiS Patrykowi Jakiemu. Wkrótce Parlament Europejski będzie głosował za odebraniem mu immunitetu.
Europoseł PiS Patryk Jaki cynicznie zasugerował, że pośrednio winę za śmierć pilota myśliwca F-16 ponosi rząd, bo miał oszczędzać na serwisowaniu samolotów.
W dokumencie dla prezydenta Karola Nawrockiego zawarto informacje związane z zakupami przez Polskę uzbrojenia oraz dyskusją nad podatkiem cyfrowym dla internetowych gigantów. Zdarzenie skrytykował minister Radosław Sikorski, a MSZ rozważa możliwość zawiadomienia prokuratury.
Europoseł Patryk Jaki znowu kłamie. Tym razem na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego. Znalazł gdzieś medialną informację, że "Wietnam buduje swój Centralny Port Komunikacyjny". Jak to Patryk Jaki - nagrał na Facebooku rolkę. Prawie nic się nie zgadza.
Propaganda PiS od kilku dni grzmi o "niemieckich wiatrakach" których budowę w Polsce "zablokował" prezydent Karol Nawrocki. Sprawdziliśmy i okazuje się, że uderzył głównie w polski biznes.
Patryk Jaki na swoim facebookowym profilu stwierdził, że władze Niemiec "podrzucają migrantów" tylko Polsce, bo inne państwa, z którymi Niemcy sąsiadują, są "poważne".
Europoseł Patryk Jaki nie zamierza przepraszać dwóch Etiopczyków, którzy uciekli porywaczom w okolicach Lubina, a których oskarżył o wybryk. Polityk PiS twierdzi, że inspirował się tekstem "Wyborczej", ale on nie istnieje.
Filmik z dwoma nagimi Etiopczykami na ulicach Lubina wywołał burzę w sieci. Policja właśnie poinformowała, że byli to ludzie porwani dla okupu przez zorganizowaną grupę przestępczą.
- Fakty i prawda zwyciężyły - mówią wiceprezesi opolskiej spółki WiK, którzy po długiej batalii sądowej zostali uniewinnieni od zarzutu niegospodarności. Sprawę zapoczątkowało doniesienie złożone przez Ireneusza Jakiego, ojca europosła PiS.
PiS szykuje się do sobotniego marszu. W partii nie ma większych oczekiwań, że będą tłumy. - Szału pewnie nie będzie - słyszymy nieoficjalnie. Ale sytuację podbijają prawicowe media.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.