"Nie przestaję myśleć o tym, jaką jestem szczęściarą, że znałam Paula i przeżyłam taką miłość. Oboje byliśmy szczęściarzami. On również dlatego, że nie musiał przetrwać po mojej śmierci. To ja muszę przeżyć jego odejście i żyć dalej". Rozmowa z pisarką Siri Hustvedt, wdową po pisarzu Paulu Austerze, który zmarł 30 kwietnia 2024 r.
Paul Auster i Siri Hustvedt przeżyli razem czterdzieści lat. Byli razem we wszystkim - w życiu, w twórczości, w swoich ideach. Byli też razem w jego chorobie.
Za każdym razem, kiedy tylko włos dzieli nas od kiczu lub komunału, udaje mu się odbić, zmylić szyki i wrócić na tor nieźle skrojonej opowieści.
Opowiastki, które składają się na zbiorowy portret Brooklynu, są przepełnione niezwykłą czułością wobec tego świata i bohaterów. Ujmują prostotą i humorem.
- To byłby ciekawy eksperyment: napisać historię pozytywnych bohaterów, wszystkich bez wyjątku dobrych i szczęśliwych, i sprawdzić, czy ktokolwiek chciałby to przeczytać - mówi słynny amerykański pisarz.
- Grypa hiszpanka z lat 1918-19 zabrała 50 mln ludzi, a mimo to kilka lat później nikt już o niej nie wspominał na forum publicznym. I to jest zrozumiałe - mówi słynny pisarz z Brooklynu.
Paul Auster był dotychczas dla mnie autorem powieści, które wprawdzie cieszą, ale nie zostawiają po sobie głębszego śladu. W przypadku "4 3 2 1" jest inaczej.
"Świat składa się z takiego mnóstwa opowiadań, że gdyby zebrać je wszystkie i złożyć z nich książkę, musiałaby ona mieć dziewięćset milionów stron" - zauważa bohater "4 3 2 1". Powieść Austera ma tych stron milion razy mniej, ale i tak zawiera się w niej cały świat.
Nowy a zarazem pierwszy w tym roku numer dwumiesięcznika "Książki. Magazyn do czytania" już w sprzedaży! Na okładce Małgorzata Szejnert, wybitna reporterka, której książka "Wyspa Węży" ukaże się już w marcu br. Tylko w tym numerze "Książek" czytelnicy znajdą opowiadanie Olgi Tokarczuk "Wizyta" ze zbioru "Opowiadania bizarne", który będzie miał swoją premierę w kwietniu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.