"Byłoby wspaniale, gdybyśmy żyli w świecie, w którym ludzie się kochają, są tolerancyjni, nie walczą z powodów religijnych, nie kłócą się o ziemię, nie muszą walczyć o siebie" - mówi Karolina Wydra, gwiazda serialu "Jedyna" ("Pluribus").
Z rolami kobiecymi dla dojrzałych aktorek wciąż bywa różnie, bo nie wiedzieć czemu Hollywood jest przekonane, że tylko młodość można monetyzować. Oczywiście, w przypadku kobiet, bo jakoś w przypadku mężczyzn nikt nie zastanawia się czy ponad 60-letni Tom Cruise nadaje się na Mavericka albo agenta Ethana Hunta robiącego wygibasy na skrzydle samolotu.
Pochodząca z Opola Karolina Wydra gra jedną z kluczowych ról w najnowszym serialu Vince'a Gilligana - "Pluribus", który zgromadził rekordową, jak dotąd, widownię na Apple Tv.
Osoba odpowiedzialna w Polsce za sprzedaż tego serialu pod tytułem "Jedyna" powinna pójść do piekła. Na co nie liczę, bo, jak wiadomo, prawo i sprawiedliwość to tylko groteskowe hasło. Czy scenariusz apple'owskiej opowieści o tym, że "z wielu jeden", jest realny?
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.