Pogoń Szczecin mogła wygrać mecz z Radomiakiem 3:0 lub 5:2. Skończyło się na remisie. Zimową przerwę w ligowych rozgrywkach szczecinianie zaczynają w minorowych nastrojach i na miejscu niebezpiecznie bliskim strefy spadkowej.
Słabo grająca Pogoń Szczecin przegrała na własnym stadionie z Widzewem Łódź i odpadła z rozgrywek Pucharu Polski. To kolejne w tym sezonie rozczarowanie dla kibiców ze Szczecina.
Kolejny rozczarowujący występ piłkarzy Pogoni Szczecin. Broniący się przed spadkiem GKS Katowice wyprowadził dwa nokautujące ataki, które dały tej drużynie zwycięstwo. Przy obu bramkach obrońcy szczecinian zachowali się biernie.
To najwyższe zwycięstwo Pogoni Szczecin w tym sezonie. Jednak przeciwko Zagłębiu Lubin portowcy wcale nie zagrali rewelacyjne. Przez długie fragmenty meczu w Szczecinie przewagę miał zespół gości.
Jagiellonia Białystok, po takim meczu z Pogonią nie miała prawa wywieźć ze Szczecina choćby punktu. Wywiozła komplet. Bohaterem Podlasia został Oskar Pietuszewski, który w doliczonym czasie gry strzelił bramkę na wagę zwycięstwa.
Wystarczył jeden rykoszet i jeden precyzyjny strzał z rzutu wolnego, by Pogoń Szczecin zaliczyła bolesną porażkę w Płocku. - Dawno nie zdarzyło mi się przegrać meczu. Prawie już zapomniałem, jakie to oczywiście mało przyjemne uczucie. To dla nas ciężki dzień - ocenił to, co się stało trener Thomas Thomasberg.
Pogoń Szczecin była skuteczniejsza i pokonała Legię Warszawa po dogrywce 2:1. Dwaj tegoroczni finaliści w kolejnej edycji Pucharu Polski spotkali się - znów w Warszawie - już na etapie 1/16 rozgrywek.
Mecz Pogoni z Cracovią w Szczecinie długo nie układał się po myśli gospodarzy. Cracovia strzeliła gola, potem mogła zdobyć kolejne. Jednak Pogoń miała w składzie Kamila Grosickiego, a potem Paula Mukairu, który wyrasta na specjalistę od strzelania goli w końcówkach meczów.
Piłkarze Lecha i Pogoni stworzyli w niedzielę niezłe widowisko z emocjonującą końcówką. Mecz w Poznaniu obejrzało 39 496 kibiców, co jest rekordem frekwencji w tym sezonie.
Lech Poznań gonił Pogoń Szczecin przez całą drugą połowę, ale jak już objął prowadzenie, to szybko je stracił. Przy Bułgarskiej padł remis, jednak to piłkarze Nielsa Frederiksena mogą sobie bardziej pluć w brodę.
Kiedy przyszedłem do Lecha, byłem bardzo zadowolony z tego, że nie będę już grał przeciwko duńskim trenerom, ale jak widać przyszli tu za mną - żartuje przed meczem z Pogonią Szczecin trener Lecha Poznań
Tak źle zorganizowanej defensywy, jak ta Piasta Gliwice w meczu z Pogonią, jeszcze w tym sezonie w Szczecinie nie widzieliśmy. Portowcy oddali w meczu 27 strzałów, w tym 10 w światło bramki. Jednak nawet przy najlepszych okazjach coś stawało na przeszkodzie do zdobywania kolejnych goli.
Na stadionie przy Łazienkowskiej Pogoń Szczecin przegrywała z Legią Warszawa po rzucie karnym sprowokowanym już w drugiej minucie meczu. Przez następne 94 minuty - mimo wielu okazji - żadna z drużyn nie strzeliła gola. Dlatego ciekawsze było to, co w pomeczowym studiu Canal+ mówił dyrektor zarządzający Pogoni Tan Kesler.
W meczu Pogoni Szczecin z Lechią Gdańsk padło aż siedem goli, do tego Valenin Cojocaru obronił rzut karny. Widowisko było przednie, ale to małe pocieszenie dla kibiców ze Szczecina.
Pogoń Szczecin potwierdziła w czwartek wieczorem oficjalnie, że jej kolejnym nowym piłkarzem został Hussein Ali. To 23-letni prawy obrońca, urodzony w Szwecji reprezentant Iraku.
Pogoń Szczecin ogłosiła, kto będzie następcą zwolnionego we wtorek trenera Roberta Kolendowicza. W oficjalnym komunikacie klubu pada stwierdzenie, że "przejął obowiązki trenera tymczasowo".
Decyzję o rozstaniu Pogoni Szczecin z trenerem Robertem Kolendowiczem ogłosił najpierw na portalu X właściciel klubu Alex Haditaghi. Godzinę później pojawił się oficjalny komunikat na klubowej stronie.
To prawdziwa transferowa bomba. 10-ktrotny reprezentant Francji, były podstawowy obrońca pierwszego składu Manchesteru City Benjamin Mendy jest w drodze do Szczecina, by podpisać z Pogonią dwuletni kontrakt.
Obie drużyny miały sporo okazji do strzelenia bramek, ale ostatecznie udało się to tylko raz. Korona Kielce wygrała z Pogonią Szczecin.
To był pierwszy mecz, w którym zagrało aż siedmiu piłkarzy sprowadzonych do Pogoni Szczecin w obecnym oknie transferowym. Z Rakowem Częstochowa portowcy wygrali głównie dzięki bardzo solidnej grze w obronie.
Pogoń Szczecin dość niespodziewanie podpisała kontrakt z młodym węgierskim napastnikiem Rajmundem Molnarem. Czy to będzie godny następca superstrzelca Efthymisa Koulourisa?
To 23-letni ofensywny pomocnik Sam Greenwood wykupiony z grającego w angielskiej Premier League klubu Leeds United ma być od dawna zapowiadaną przez szefostwo Pogoni Szczecin transferową bombą w skali całej polskiej ligi.
Po emocjonującej grze Pogoń Szczecin pokonała na wyjeździe Widzew Łódź, chociaż pierwsza połowa meczu tego absolutnie nie zapowiadała.
Najlepszy piłkarz ekstraklasy w sezonie 2024/2025, grecki napastnik Efthymis Koulouris, ma zgodę Pogoni Szczecin na przejście testów medycznych oraz uzgodnienie indywidualnych warunków kontraktu w swoim nowym klubie.
Kompromitacja Pogoni Szczecin. Zgodnie z zapowiedziami Alexa Haditaghiego w nowym sezonie szczecinianie mieli walczyć o trofeum. Jednak po pięciu rozegranych meczach są w tabeli na miejscu, które na koniec sezonu oznaczałoby spadek.
Negatywnym bohaterem sobotniego meczu Arki Gdynia z Pogonią Szczecin był - obok ekipy portowców - były piłkarz Pogoni Kamil Jakubczyk, który strzelił dla Arki pięknego gola, a potem zachował się paskudnie.
Musa Juwara strzelił gola, który - gdyby został uznany - na pewno kandydowałby do uderzenia ligowej kolejki. Po pierwszej połowie Pogoń Szczecin przegrywała w Niecieczy, potem jednak odrobiła straty.
Mecz Pogoni Szczecin z Motorem Lublin zaczął się fatalnie dla gospodarzy, ale potem było już tylko coraz lepiej. Na boisku pojawiło się aż pięciu piłkarzy, których nowy właściciel Pogoni Alex Haditaghi ściągnął przed sezonem do klubu.
Aż 1:4 przegrali piłkarze Motoru Lublin w Szczecinie z Pogonią w drugiej serii PKO BP Ekstraklasy. O porażce zadecydowała fatalna gra obrony, przede wszystkim dwóch stoperów.
W pierwszym meczu nowego sezonu ekstraklasy Pogoń Szczecin poszła w ślady innych czołowych drużyn i w niedzielę wieczorem przegrała na wyjeździe z Radomiakiem.
Pogoń Szczecin Alexa Haditaghiego to już zupełnie inny zespół niż ten, który znaliśmy z poprzedniego sezonu. Czy nowa ekipa ze Szczecina udanie zainauguruje tegoroczne rozgrywki ekstraklasy?
Jan Biegański został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin. Podpisał z klubem dwuletnią umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Grający na pozycji prawego napastnika 23-letni reprezentant Gambii Musa Juwara już oficjalnie jest piłkarzem Pogoni Szczecin. Na zasadzie transferu definitywnego przeszedł do klubu ze Szczecina z duńskiego Velje BK.
Nigeryjski lewoskrzydłowy Paul Mukairu podpisał dwuletni kontrakt z Pogonią Szczecin z możliwością przedłużenia go o kolejny rok. Do Szczecina trafił z FC Kopenhaga.
Niespełna 26-letni lewonożny stoper Marian Huja podpisał z Pogonią Szczecin dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia umowy o kolejny rok. Pogoń wykupiła go z rumuńskiego klubu Petrolulu Ploiesti.
Senegalski pomocnik Mor Ndiaye, wychowanek FC Porto, podpisał dwuletnią umowę na grę w Pogoni Szczecin. To drugi transfer przychodzący do klubu ze Szczecina przed sezonem 2025/2026 po wcześniejszym zakontraktowaniu Hiszpana Jose Pozo.
Hiszpan José Ángel Pozo został nowym piłkarzem Pogoni Szczecin. Podpisał z klubem dwuletnią umowę z opcją przedłużenia jej o kolejny rok.
Remis w meczu Jagiellonii Białystok z Pogonią Szczecin w ostatniej ligowej kolejce to druzgocąca porażka szczecinian, którzy zaprzepaścili drugą szansę na grę w europejskich pucharach. "Wrócimy silniejsi. Porażki nie będą już częścią naszej przyszłości" - zapewnił kibiców właściciel Pogoni Alex Haditaghi.
Na pożegnanie ligowego sezonu w Szczecinie Pogoń zremisowała w sobotę w derbach Pomorza z Lechią Gdańsk 3:3. Taki wynik nie pozbawia portowców nadziei na brązowe medale mistrzostw Polski, ale może też spowodować, że ten sezon będzie dla nich do końca nieudany.
W meczu Pogoni Szczecin z Motorem Lublin, rozegranym w środę na stadionie Krygiera, Kamil Grosicki był nie do zatrzymania. - Wiedziałem, że jak Motor będzie pressował na naszej połowie, będę miał więcej miejsca z przodu - mówił po meczu kapitan portowców.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.