- Dla inwestorów problemem nie są dziś pieniądze na budowę stacji ładowania, ale nieprzewidywalność czasowa procesu inwestycyjnego, który uzależniony jest od monopolu państwa. Maksymalny czas oczekiwania na wykonanie przyłącza przez spółki energetyczne wynosi 18 miesięcy, w praktyce ten okres nie jest przestrzegany - mówi Grigoriy Grigoriev z Powerdot
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.