Mieszkańcy Warszawy oddali hołd Wandzie Traczyk-Stawskiej, zmarłej uczestniczce powstania warszawskiego i działaczce społecznej. W poniedziałek wieczorem przed pomnikiem Powstania Warszawskiego wyłożono księgę pamiątkową i wspominano bohaterkę, która odeszła.
Setki osób wzięły udział w pogrzebie Wandy Traczyk-Stawskiej. Uczestniczka powstania warszawskiego, psycholożka, nauczycielka i działaczka społeczna została pochowana w poniedziałek na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim na Woli.
W kościele Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu i na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul. Młynarskiej odbędą się w poniedziałek po południu w Warszawie uroczystości pogrzebowe Wandy Traczyk-Stawskiej. Na wieczór zapowiedziano obywatelskie pożegnanie bohaterki na Placu Krasińskich.
Żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego, psycholożka i działaczka społeczna zostanie pochowana na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul. Młynarskiej.
Samozwańczy patrioci z Gliwic opublikowali obraźliwy post o zmarłej dwa dni temu Wandzie Traczyk-Stawskiej, bohaterce i uczestniczce Powstania Warszawskiego.
Piłkarze, bokserzy, dziennikarze, politycy, a obok nich zwolennik Putina Marcin Różalski i Monika Laskowska, gwiazda freakfightów i platformy OnlyFans, zostali zaproszeni do akcji "Ambasador pamięci Powstania Warszawskiego" organizowanej przez Stowarzyszenie Warszawa 1944. Patronatu akcji udzieliło Ministerstwo Kultury.
W piwnicy Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie odkryto unikatowy dokument. To "Księga Ruchu Chorych" zawierająca dane pacjentów Instytutu Radowego z lat 1943-44. Po konserwacji pokazano ją dziennikarzom.
Przez całe życie walczyła o to samo, "o godność człowieczą", jak mówiła. Słowa, które skierowała do moich synów: "niech pani nauczy ich kochać", pozostaną za mną na zawsze.
Bohaterka, która nigdy nie lubiła, gdy używano wobec niej tego słowa. Zobowiązała nas, by pamiętać o cywilnych ofiarach Powstania Warszawskiego - tak prezydent stolicy Rafał Trzaskowski pożegnał Wandę Traczyk-Stawską. O godz. 17 zostanie wystawiona księga kondolencyjna.
Ja płaczę bardzo rzadko, tylko wtedy, kiedy nie potrafię inaczej zareagować. Ale wtedy, gdy zobaczyłam to cierpienie - tak, płakałam - mówiła Wanda Traczyk-Stawska w rozmowie opublikowanej 1 sierpnia 2020 r.
Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka powstania warszawskiego zmarła we wtorek 18 sierpnia wieczorem. Miała 99 lat. O jej śmierci poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Bomba uderzyła w dom po przeciwległej stronie ulicy. Widziałam, jak z gruzów wybiegła kobieta z niemowlęciem w beciku na rękach. Niemcy do niej strzelali, celując w to dziecko. Rozstrzelali niemowlę i ciężko ranili jego matkę. Tamtego dnia skończyło się moje dzieciństwo. Miałam dwanaście lat.
Pewnego dnia, kiedy mamy nie było w domu, dzieciaki z podwórka zaczęły powtarzać nieznane mi dotychczas słowo "powstanie" i z przerażeniem zrozumiałem, że już któryś z kolei dzień ona z Warszawy nie wraca.
Tuż po rocznicy wybuchu powstania warszawskiego odeszła kolejna bohaterka tamtego zrywu - Maria Kowalska ps. "Myszka". Opiekowała się rannymi w szpitalach polowych na Mokotowie. Po kapitulacji znalazła się w obozie koncentracyjnym KL Stutthof. W przyszłym miesiącu skończyłaby 101 lat.
W dniu otwarcia przebudowanego kwartału ulic Złotej, Zgoda, Sienkiewicza i Jasnej, kilka kilometrów dalej odbył się wyjątkowy pogrzeb. Na Cmentarzu Powstańców Warszawy pochowano odkryte w trakcie tej inwestycji szczątki ofiary niemieckiego bombardowania z sierpnia 1944 roku.
"Interesowały ich tylko wódka, złote pierścionki i kobiety. Oni nie patrzyli, czy to nauczycielka, żona fabrykanta, czy wiejska dziewczyna pracująca jako pomoc domowa. Wyszarpywali z tłumu ofiary i nie miało znaczenia, że to staruszka, mała dziewczynka czy rodząca kobieta". Rozmowa z Anną Augustyniak, autorką książki "Zieleniak".
1 sierpnia mieszkańcy Będzina udostępniali sobie jedno zdjęcie, mnożąc przy tym komentarze pełne oburzenia.
- Prezes zupełnie stracił posłuch - mówią w Nowej Nadziei. Akcję w Berlinie w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego zignorowały najważniejsze twarze jego ugrupowania.
Z okazji 82. rocznicy Godziny "W" powstała wyjątkowa produkcja, która przełamuje barierę językową. O zrywie Warszawy w 1944 r. opowiada po wietnamsku.
Trwa bój o przeszłość. Na prawicy biją się o to, kto wyciągnie z przeszłości głębsze traumy, kto szybciej podsyci nienawistne emocje.
Warszawa uczciła 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. O godz. 17, w Godzinę "W", miasto zatrzymało się na minutę ciszy. Zawyły syreny, zabrzmiały dzwony, a mieszkańcy oddali hołd powstańcom i ofiarom zrywu z 1944 roku. Główne uroczystości odbyły się m.in. na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej oraz w miejscach pamięci na Woli i Mokotowie. W obchodach uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, kombatanci, mieszkańcy oraz tysiące osób zgromadzonych w centrum miasta.
Z umieszczonej na ścianie budynku dawnego Orbisu tablicy upamiętniającej cywilne ofiary powstania warszawskiego zniknęły wreszcie grafficiarskie kulfony. Konserwatorzy usunęli je tuż przed 82. rocznicą wybuchu zrywu.
W tegorocznych obchodach uczestniczyła jedynie garstka powstańców. Spośród kilkudziesięciu tysięcy, którzy ruszyli do walki 82 lata temu, dziś żyje tylko 225 weteranów. Po raz pierwszy na uroczystości nie było Wandy Traczyk-Stawskiej, zwróciła się do zebranych z nagrania z przejmującym apelem.
- Świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili - mówił Karol Nawrocki w 82. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Prezydent mówił o nierozliczonych zbrodniach rzezi Woli.
Czy losy mieszkańców stolicy w czasie II wojny światowej można opowiedzieć analizując ich stroje? Tego zadania podjęło się Muzeum Powstania Warszawskiego. Na swojej nowej wystawie czasowej przedstawiło ewolucję Warszawiaków - od przedwojennej elegancji i szyku, poprzez okupacyjną zaradność, aż po powstańczy mundur.
- Chciałabym prosić wszystkich mieszkańców Warszawy, żeby ten jeden dzień, 1 sierpnia, był pamięcią wypełniony o tych, którzy stanęli do walki w powstaniu warszawskim - mówi 99-letnia uczestniczka tego zrywu Wanda Traczyk-Stawska.
Dziś chcę pamiętać o wszystkich kobietach i dzieciach, którym wojna zabrała więcej niż pięć lat. Myślę o tych, które nie mogły opowiadać, które milczały. O kobietach z Zieleniaka, które nie przeżyły, i o tych, które przetrwały, ale zamilkły.
W przeddzień 82. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego na stołecznym Placu Krasińskich oddano cześć poległym i pomordowanym uczestnikom zrywu niepodległościowego. Prezydent RP Karol Nawrocki zaznaczył, że nie był to impulsywny romantyzm, ale wyraz pragnienia wolności.
Józef Oppenheim (1887-1946), Warszawiak z urodzenia, góral z ducha i pasji. Z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym związał kawał życia. Podczas wojny wrócił do okupowanej Warszawy.
Napisał: "Jadę w nieznane, proszę zawiadomić matkę lub narzeczoną". Karteczkę, którą Henryk wyrzucił z pociągu, Maria przez kilkadziesiąt lat nosiła w portfelu.
Pamięć o powstaniu warszawskim nie umiera, są jednak historie, które zacierają się w pamięci. Historię powstańca Mariana Marciniuka, pseudonim "Orlik" chcemy ocalić od zapomnienia. Jego wnuk opowiedział nam nie tylko o życiu dziadka, lecz także domowej legendzie.
"Napisałam wiele artykułów o przemocy wojennej. Wydawało mi się, że już wszystkie brudy świata poznałam, że wiem, czym jest przemoc seksualna. A tu okazało się, że wcale nie. Bo nagle zderzyłam się z taką potwornością i okrucieństwem, z takim złem, że nie umiałam sobie z tym poradzić" - mówi Anna Augustyniak, autorka książki "Zieleniak".
Każdego dnia fotoedytorzy "Gazety Wyborczej" oglądają setki, a bywa, że tysiące zdjęć z kraju i ze świata. Tylko niewielki ułamek z nich ilustruje potem wydarzenia opisywane przez naszych dziennikarzy. Wiele wspaniałych fotografii nie ma szansy zaistnieć w serwisie Wyborcza.pl czy papierowym wydaniu "Wyborczej". A szkoda, by przepadły. Dlatego wybraliśmy dla Was zdjęcia, które nas dziś zachwyciły, zaciekawiły, zainspirowały lub po prostu wpadły nam w oko.
Anna Świrszczyńska ufała mu bezgranicznie. Manipulował nią, ale tego nie dostrzegała. Współcześnie coś takiego nazywa się współuzależnieniem.
Dwa dni przed 82. rocznicą wybuchu powstania warszawskiego garstka żyjących weteranów tego zrywu spotkała się z prezydentami Polski i Warszawy. Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski złożyli deklaracje o zachowaniu pamięci o bohaterach 1944 r.
Obchody 82. rocznicy Powstania Warszawskiego oznaczają zmiany w ruchu w kilku częściach Warszawy. Najwięcej utrudnień będzie w sobotę 1 sierpnia, m.in. w Śródmieściu, na Woli i koło Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Kierowcy muszą się też liczyć z zakazami parkowania i przemarszami.
Żeby do niego dotrzeć, trzeba zejść dwa piętra pod ziemię, pokonać troje ciężkich pancernych drzwi i gmatwaninę piwnicznych pomieszczeń. Trud się opłaca. Na końcu labiryntu jest wnętrze, które przenosi nas w czasie do ogarniętej powstaniem Warszawy.
Muzeum Powstania Warszawskiego wzbogaciło się o ponad 2,3 tys. dokumentów i pamiątek po Cyprianie Odorkiewiczu "Krybarze". Są bezcennym świadectwem życia słynnego dowódcy powstańczych oddziałów na Powiślu.
Koncerty, spektakl teatralny, gra miejska, wystawy... Muzeum Powstania Warszawskiego zaprasza na dziesiątki wydarzeń, które przygotowało z okazji 82. rocznicy powstania warszawskiego. Początek już w sobotę 25 lipca.
Muzeum Powstania Warszawskiego szykuje wyjątkowe muzyczne wydarzenie z okazji 82. rocznicy zrywu z 1944 r. Zaprosiło do współpracy Błażeja Króla, który stworzył album "Łączy nas...". Płyta ukaże się 25 lipca. Tego samego dnia utwory z tego krążka zabrzmią na koncercie w muzealnym Parku Wolności.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.