Każde z nich ma inne motywacje i cel, ale razem blokują nazwy ulic, które proponują deweloperzy. Lewicowej wiceministrze nauki Karolinie Zioło-Pużuk i radnemu Filipowi Frąckowiakowi z PiS nie przypadły do gustu ulice: Szalotki, Smardza i Pod Grabami. A wcześniej Wygrana obok Bogatej.
Czy uda się uporządkować niebywały bałagan adresowy w Wesołej? Na osiedlu Plac Wojska Polskiego trzeba nadać nazwy ulic. Padł pomysł, by były to pseudonimy walczących kobiet: "Ady", "Kamy", "Leny" i "Nory". Eksperci uznali to jednak za niedopuszczalne, a radni się pokłócili.
"Plac pięciu rogów imienia doktora Choróbskiego"? Propozycja takiej nazwy wpłynęła do stołecznego ratusza. Radni doliczyli się tu aż sześciu rogów. Są też inne pomysły nazewnicze dla skwerów, które powstały w "Nowym centrum Warszawy" po otwarciu kwartału Złota-Zgoda.
I tak była kompletnie nieaktywną radną - rzuca poirytowany działacz warszawskiego PiS. A radna Michalina Szymborska, która właśnie wsparła Bezpartyjnych Samorządowców, chłoszcze PiS jako partię bez tożsamości i bez wizji.
Rondo, które od ośmiu lat czeka na remont, dla nacjonalisty i antysemity, który po wojnie nawiązał współpracę z bezpieką? Taki pomysł zgłosił burmistrz Pragi Południe Tomasz Kucharski z KO. A jego rzecznik dodaje, że zrobił to na wniosek radnego PiS.
Sprawa Szpitala Południowego i dymisji aż dwóch wiceprezydentek miasta przysłoniła decyzję Rady Warszawy o zamknięciu sześciu przedszkoli. Burzliwie protestowali rodzice, jeden z nich nazwał radnych "ścierwami".
"Najwyższe standardy odpowiedzialności" - taką frazę Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, powtarzał podczas nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy, odpowiadając na pytania radnych o nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Na sesji radni głosowali też nad dymisją szefa ZDM.
Trzy nowe szkoły, szkolna sala gimnastyczna i dom kultury - to warte blisko ćwierć miliarda złotych inwestycje, które obiecali inwestorzy pięciu projektów lex deweloper. W czwartek zgodę na takie umowy dała Rada Warszawy.
Warszawscy radni przegłosowali przyznanie tytułu honorowego obywatela Warszawy Adamowi Michnikowi, redaktorowi naczelnemu Gazety Wyborczej. Nie obyło się bez protestów radnych PiS.
Gorąca sesja absolutoryjna w Radzie Warszawy. Najpierw przez aż osiem godzin politycy kłocili się o aferę w Szpitalu Południowym. Po 10 godzinach rozpoczęło się wystąpienie prezydenta nt. wotum zaufania. Trzaskowski chwalił się "sercem Warszawy, które odzyskało ludzki wymiar". Po blisko 13 godzinach sesji prezydent Warszawy uzyskał absolutorium.
Ogier pełnej krwi angielskiej zostanie patronem ulicy na Służewcu. To pierwszy taki przypadek w Warszawie, gdzie zasłużeni ludzie dostają tylko alejki parkowe albo trawniki. Radna Anna Nehrebecka wróciła do wspomnień aktorskich: - Ja w "Ziemi obiecanej" jeździłam na Kulmarze.
Utrzymywanie opustoszałej bazy Miejskich Zakładów Autobusowych w atrakcyjnej lokalizacji przy ul. Włościańskiej obok stacji metra Marymont zastanowiło radnych. Ponad siedem hektarów wypełnionych betonem i asfaltem działa jak wyspa ciepła, ale plan nie przewiduje tu mieszkań.
Jeden głos przesądził, że założyciel miasta ogrodu Młociny nie będzie mieć tu skweru. Pechowo nosił to samo nazwisko co Tamara Łempicka, a dla znanej malarki radni zarezerwowali odcinek koło Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Inna Łempicka dostała ulicę jeszcze za życia, ale kto o tym wie?
- Może jeszcze "Skwer Dawców Wątroby"? - zirytowała się Anna Nehrebecka, przewodnicząca komisji nazewnictwa w Radzie Warszawy, na wieść o pomyśle, by powstał "Skwer Honorowych Dawców Krwi i Dawców Szpiku". Radni zatwierdzili za to zagadkowe "Rondo Akcydensu".
Adresy są tu od Sasa do Lasa, mimo to próby zmian napotykają na zaciekły opór mieszkańców Wesołej. Urzędnicy chcą zlikwidować Plac Wojska Polskiego, który placem wcale nie jest. Wracają też konsekwencje utrzymywania podwójnych nazw w tej dzielnicy.
Lewicowa radna i wiceministra nauki Karolina Zioło-Pużuk zbulwersowana pomysłami deweloperów na nazwy ulic w Wilanowie układa na poczekaniu slogany reklamowe. Najpierw powstała ul. Bogata, a teraz będzie też ul. Wygrana.
Aż o 700 mln zł wzrosną tegoroczne wydatki inwestycyjne Warszawy. Radni dokładają pieniędze na remonty i budowę ulic, drogi rowerowe, parkingi przesiadkowe, a nawet nowy most. I dziwią się, że dwie dzielnice w centrum miasta konsekwentnie nie proszą o fundusze na tego typu projekty.
Radni odmówili nazwania dwóch skwerów, które de facto nimi nie są. Miejsce przed kościołem przy ul. Rakowieckiej miało nosić imię pracującego tu proboszcza z zakonu jezuitów. O inny plac na Woli zabiegała dla swojego założyciela Fundacja Rodziny Nissenbaumów.
W zabytkowym budynku w Wawrze powiązana z PiS spółka Srebrna chciała urządzić muzeum Lecha Kaczyńskiego i rezydencję Jarosława Kaczyńskiego. Transakcja nie doszła do skutku, a teraz - przy protestach radnych PiS - nieruchomość kupił stołeczny samorząd.
Radny Maciej Binkowski wygłosił płomienną krytykę Prawa i Sprawiedliwości i wystąpił z tej partii. Przystąpił do Ruchu Narodowego i tym samym Konfederacja ma radnego w Radzie Warszawy. - Gratuluję, zyskali radnego, który nic nie robił - zgryźliwie komentuje szef klubu PiS.
W Warszawie nie ma systemu składowania odpadów dostosowanego dla dzielnic ze ścisłą zabudową - wytyka warszawska radna. Co na to ratusz?
Ulica Chełmżyńska w Warszawie po otwarciu wiaduktu nad linią PKP będzie się rozdwajać, inaczej mieszkańcy musieliby zmieniać 30 adresów. Radni z komisji nazewnictwa pokazali, że umieją liczyć do dwóch, ale czy na własną ulicę w stolicy może liczyć wybitna matematyczka?
Koalicja Obywatelska naprawiła swój błąd, uchwalając nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Warszawie. To mogła być sprawa błaha, ale politycy KO koncertowo źle ją rozegrali, fundując sobie potężny kryzys. Czy partia przestała rozumieć swoich wyborców?
Radni KO tym razem zgodnie z linią partii. Choć kilka miesięcy temu byli przeciw, dziś zagłosowali za nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w sklepach na terenie całej Warszawy.
Warszawa wciąż ma nieliczne patronki ulic, a lista kobiet oczekujących na swoje miejsce pozostaje długa. Odwrotnie jest z ptakami - radni wykorzystali już cały atlas.
30 tysięcy pism dotyczących projektu planu ogólnego przysłano do stołecznego ratusza, a kolejne 10 tysięcy do projektu strategii rozwoju miasta. Jedni protestują, bo zabudowy nie chcą, a inni nalegają, by na zabudowę im pozwolić.
Potomkowie powstańców warszawskich najpierw zadbali o odsłonięcie kilku tablic pamiątkowych, a teraz wywalczyli jedną z najdłuższych i najdziwniejszych nazw ulic w Warszawie. - Jak to się zmieści w Miejskim Systemie Informacji? - pytali radni i nie mogli się doliczyć liter w aż ośmiu wyrazach.
Takiego bałaganu jak na Placu Wojska Polskiego nie ma w całej Warszawie. Tak naprawdę wcale nie jest to plac, lecz pięć osobnych ulic, a domy mają adresy w niezrozumiałej kolejności. Próby uporządkowania sytuacji wywołały opór mieszkańców.
Ratusz planuje wydać 1,4 mln zł na kampanię wizerunkową skierowaną do młodych zagranicznych turystów. Mieszkańcy Śródmieścia alarmują, że przekaz promujący nocne życie pogłębia problemy braku bezpieczeństwa w centrum miasta.
81 lat temu Niemcy zostali wygnani ze zrujnowanej Warszawy, mieszkańcy mogli wrócić do zgliszcz i można było zacząć mozolną odbudowę stolicy. Jedną z jej twarzy był architekt Józef Sigalin, ale komisja nazewnictwa odrzuciła wniosek jego córki, by dostał skwer na Starym Mieście.
- Dla mnie to jest chamstwo! Tutaj protestuje 300 osób - uniósł się na urzędników mieszkaniec ul. Chełmżyńskiej na obrzeżach Warszawy. Jej fragmenty mają dostać inne nazwy, bo obok otwarto wiadukt nad linią PKP. Ludzie nie chcą nowych adresów i problemów z wymianą dokumentów.
Wyjątkowo burzliwe było posiedzenie komisji edukacji poświęcone planom likwidacji i kilkunastu przedszkoli. Protestowali radni lewicy i aktywiści. Nawet szef klubu KO Jarosław Szostakowski zażądał zdjęcia punktu poświęconego jednemu z przedszkoli.
Nie ma przebacz przy porządkowaniu przebiegu i nazw warszawskich ulic, które ostatnio przybiera na sile: adresy muszą zmieniać mieszkańcy i właściciele firm przy rozdwojonej ul. Piotra Wysockiego na Bródnie. Waży się, czy radni zafundują też takie zamieszanie w Wawrze.
Radni pracują nad przyszłorocznym budżetem Warszawy i pytają, czy po 13 latach będą podwyżki cen biletów w komunikacji miejskiej. Wydatki mają być rekordowe, a Zarząd Transportu Miejskiego zwrócił się o dodatkowe 100 mln zł na poprawę połączeń autobusowych w dzielnicach obrzeżnych.
Rada Warszawy podniosła podatek od nieruchomości. Ale sprawa tzw. podatku od martwych mieszkań proponowanego przez lewicę wzbudziła opór. Mimo, że radna przekonywała: - To może być dla inwestorów impuls do wypuszczenia mieszkań na rynek.
- Nie możemy się zgodzić, by sprzedaż terenów fabryki Temler i Szwede odbyła się z pominięciem naszych praw jako spadkobierców - mówiła na Radzie Warszawy wnuczka właścicieli fabryki na Woli.
Składam wniosek o podwyżkę pensji prezydenta Warszawy do poziomu maksymalnego dopuszczanego przez prawo - ogłosił Jarosław Szostakowski, lider klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Warszawy
Nowe zakazy w regulaminie komunikacji miejskiej wprowadzi Rada Warszawy. Koniec z wożeniem toreb, zakupów czy plecaków na siedzeniu obok siebie. Służby porządkowe zaczną też wypraszać osoby, które fotele w autobusach, tramwajach czy metrze zamieniają w łóżka.
W Warszawie sprzedawano już miejskie grunty, które na przetargu osiągały ceny nawet sięgające 100 milionów złotych. Teraz do sprzedaży szykowana jest miejska działka, która tamte rekordy cen zostawi daleko w tyle. Co sprawia, że jest tak cenna?
"Cwaniacy powinni płacić" - tak działacze warszawskiej partii Razem przekonują do opodatkowania pustostanów i mieszkań na wynajem. Zebrali podpisy pod projektem uchwały w tej sprawie, ale na ostatniej prostej wyprzedzili ich dawni koledzy, którzy odeszli z partii.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.