Po prawie roku ostrego konfliktu politycznego kielecki teatr ma dyrektora. To bardzo ważna lekcja - w całym polskim życiu publicznym, nie tylko w teatrze. Ale co z Muzeum Literatury?
Program "Co 50. narodziny - realne wsparcie dla Rodziny" będzie sprawdzany przez sąd. Wojewoda domaga się stwierdzenia nieważności uchwały, a radni opozycji twierdzą wprost: - Program służy autopromocji marszałek województwa świętokrzyskiego z PiS.
- Każdy samorządowiec, czy polityk ma prawo informować o swoich działaniach, ale skromni ludzie zachowują w tym umiar. U pani marszałek tego umiaru mi brakuje - mówi Jan Maćkowiak, radny KO.
- Program "Co 50. narodziny - realne wsparcie dla Rodziny" służy autopromocji marszałek województwa świętokrzyskiego z PiS - zarzucają radni PSL. Renata Janik fotografuje się z rodzinami, którym urząd marszałkowski przekazuje w formie darowizny po 10 tys. zł.
Zarząd województwa świętokrzyskiego od miesięcy odmawia powołania Jacka Jabrzyka na stanowiska dyrektora Teatru Żeromskiego w Kielcach. Właśnie przegrał kolejną sprawę w sądzie.
- To marszałek Renata Janik wpuściła politykę do rodzinnego biznesu i to Renata Janik próbuje upolityczniać sytuację wokół teatru. Rodziny nie chroni się populistycznymi hasłami, ale przestrzeganiem procedur. To samo dotyczy teatru - mówi Michał Kotański, który 10 lat kierował Teatrem im. Stefana Żeromskiego w Kielcach.
Od początku kadencji Renaty Janik na nagrody w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Świętokrzyskiego przeznaczono już ponad 14 mln zł.
Nie Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód, ale Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi śledztwo w sprawie tzw. dotacji dla firmy zięcia marszałek Renaty Janik.
Marszałkini Renata Janik proponuje: Jak najszybciej zapewnijmy "sprawne kierowanie" Teatrem Żeromskiego w Kielcach. - Ministerstwo dałoby się wpuścić na minę - słyszymy z drugiej strony.
- Jestem tym już coraz bardziej zmęczony, sfrustrowany, a do tego zawieszony w działaniach - mówi Jacek Jabrzyk, którego komisja konkursowa wskazała na dyrektora Teatru Żeromskiego w Kielcach.
O mniej więcej 1 tysiąc złotych wzrośnie wynagrodzenie marszałek województwa świętokrzyskiego z PiS. - Pani Marszałek Renata Janik nie zabiegała o przyznanie podwyżki - informuje rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.
Nie będzie ani śledztwa w sprawie pomówień i zniesławienia Renaty Janik, ani w sprawie zaniedbań przy budowie obwodnicy Końskich przez byłego wicemarszałka z PO.
- Nadmiar obowiązków - to oficjalny powód rezygnacji Grzegorza Sochy ze stanowiska sekretarza świętokrzyskiego PiS. Ale nawet działacze partii uznają to za bajkę. Wskazują na inne powody: utrata zaufania, afera z jaskółkami, czy kiepskie relacje z marszałek Renatą Janik.
- Przyjmuję tę decyzję z pokorą - tak poseł Lucjan Pietrzczyk mówi o ruchu prokuratury dotyczącym śledztwa w sprawie dotacji dla zięcia marszałek Renaty Janik.
To już pewne. Sprawa dotacji unijnej dla firmy zięcia marszałek Renaty Janik znajdzie swój finał w sądzie. Ministerstwo Funduszy i Rozwoju Regionalnego żąda zwrotu 4,3 mln zł budżetu województwa świętokrzyskiego.
Dotacja unijna dla firmy Ekoenergia będzie zbadana na nowo. - Ujawniono nowe okoliczności, które stały się podstawą do podjęcia na nowo prawomocnie umorzonego postępowania - mówi "Wyborczej" Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Urząd marszałkowski przekonuje, że zmiana jest tymczasowa, ale w PiS-ie pojawiają się też głosy o coraz większych zgrzytach w zarządzie województwa.
Dość tolerowania oportunistów w prokuraturze, którzy ze strachu przed PiS odmawiają ścigania oczywistych wręcz przestępstw - twierdzi Roman Giertych. W PiS zarzucają mu, że "wywiera presję na niezależną prokuraturę".
Choć Renata Janik zapewnia, że OLAF, jak i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej nie miały "żadnych merytorycznych uwag" do dotacji przyznanej firmie jej zięcia, to sprawa ma się inaczej.
- Jeżeli ministerstwo się nie opamięta, to zapraszamy na drogę postępowania sądowego - ostrzega marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik. A działacze KO żądają, by z własnej kieszeni oddała około 4,5 mln zł, które w ramach dotacji unijnej otrzymała firma jej zięcia.
Dotację unijną zakwestionował unijny urząd ds. nadużyć OLAF, a Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej wystąpiło do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego o zwrot 4,5 mln zł - wynika z nieoficjalnych informacji "Wyborczej".
"Decyzja ta jest niesprawiedliwa, z ogromną szkodą dla ziemi świętokrzyskiej i jej mieszkańców" - piszą naukowcy z Instytutu Ochrony Przyrody PAN o odwołaniu dyrektora Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych.
Janusz Knap nie jest już dyrektorem departamentu kultury w urzędzie marszałkowskim województwa świętokrzyskiego. Stracił stanowisko w związku z sytuacją w Teatrze Żeromskiego w Kielcach?
- Państwo wybrali gangsterskie metody - zarzucał przedstawicielom urzędu marszałkowskiego Michał Kotański, odchodzący dyrektor Teatru im. S. Żeromskiego w Kielcach.
"Urząd Marszałkowski jest otwarty na wszelkiego rodzaju promocję naszego regionu, dlatego cieszymy się z każdej wizyty osób spoza województwa" - tak tłumaczy marszałkini Renata Janik wyjątkowe przyjęcie i obwożenie Marty Nawrockiej po Świętokrzyskiem.
Spór między władzami województwa a ministrą kultury. Urząd marszałkowski nie chce komentować oskarżeń o ustawianie konkursu.
- Rok 2024 przyniósł znaczący wzrost liczby turystów odwiedzających województwo świętokrzyskie - twierdzi marszałkini Renata Janik.
Zakład Produkcji Wody Mineralnej "Buskowianka", zbudowany w miejscowości Wełecz koło Buska-Zdroju, kosztował prawie 28 mln zł. Można w nim napełnić 23 tys. butelek w ciągu godziny.
W zbudowanym w ciągu niespełna roku bloku porodowym szpitala na Czarnowie w Kielcach znajduje się pięć sal, w tym do cesarskich cięć i z wanną do porodów w wodzie.
- To genialny, można powiedzieć, plan gangu Olsena. My tych wszystkich Olsenów wyczyścimy, wyjaśnimy i rozliczymy - tak o dotacji unijnej dla firmy Ekoenergia, której prezesem jest zięć marszałek Renaty Janik, mówił poseł Roman Giertych. Prokuratura nie podzieliła jego zarzutów.
Tłuste koty PiS w Świętokrzyskiem mają się dobrze. Rozdają nagrody na odchodne, próbują wykiwać kolegów z partii, zmieniają branże o 180 stopni. Wielu już znalazło nowe miejsca pracy.
Przeciw budżetowi miasta Kielce na 2025 rok głosowali radni PiS. W Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, w którym ta partia ma większość, opozycja w sprawie budżetu wstrzymała się od głosu.
- Jak daleko jest od gróźb do czynów? - pytała łamiącym się głosem Renata Janik z PiS, która poskarżyła się na anonim "ze strasznymi rzeczami". O hejt obwinia opozycję wypominającą jej sprawę "dotacji dla szwagra". Poseł KO Lucjan Pietrzczyk: - To teatrum pani marszałek.
Samorząd województwa świętokrzyskiego przekaże 300 tys. zł miastu Kielce na budowę w 2025 r. pomnika doktora Władysława Buszkowskiego wraz z zagospodarowaniem terenu na części działki po szpitalu dziecięcym przy ul. Langiewicza.
Był jednym z pierwszych nominatów "dobrej zmiany", który stracił państwową posadę po zmianie rządu PiS. Jacek Toś znów będzie dyrektorem - w jednostce samorządu woj. świętokrzyskiego.
Samorząd województwa świętokrzyskiego ma wspólnie z miastem i gminą Nowa Słupia prowadzić muzeum starożytnego hutnictwa, do utrzymania którego w tym roku potrzeba dołożyć 700 tys. zł.
Jest prawdopodobne, że blisko 4,5 mln zł dotacji przyznanej firmie zięcia marszałkini Renaty Janik będzie pochodzić nie z funduszy unijnych, a z budżetu województwa świętokrzyskiego.
- Wszelkie podejrzenia o nepotyzm czy faworyzowanie kandydata są zdecydowanie nieuzasadnione - zapewnia rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.
Spotkanie miało być konstruktywne i "zmierzające do wypracowania takiej formuły, która nie zagrozi" dobiegającej końca przebudowie siedziby Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.