Długi weekend świąteczny to dobry moment, żeby nadrobić filmowe zaległości. W kinach m.in. oscarowe hity, przejmujące dokumenty, a także najlepszy polski film ostatnich miesięcy.
"Wartość sentymentalna" zdobyła Oscara 2026 w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Czyżby Joachim Trier znalazł patent na Hollywood? Śmiech i łzy splatają się tu w nierozerwalny węzeł.
Renate Reinsve: "Na scenie grałam często postacie, które były od swoich uczuć odcięte, przez co ja również się taka stawałam. Myślę, że to także największy lęk Nory z "Wartości sentymentalnej": konfrontacja z własnymi emocjami".
Z filmu "Wartość sentymentalna" chyba każdy widz wynosi coś innego. Ja wyniosłam tęsknotę za siostrą, której nie mam.
"Armand" pokazuje, jak łatwo przychodzi nam wydawanie sądów, gdy tylko padnie oskarżenie. Nawet jeśli sprawa dotyczy 6-latków.
W dramacie "Armand" (w kinach od 11 października) Renate Reinsve gra matkę, którą wezwano do szkoły, bo jej sześcioletni syn zrobił coś okropnego. Tyle wie. Kolejne sceny to przeciąganie liny pomiędzy kilkoma bohaterami, których łączy więcej, niż możemy początkowo przypuszczać.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.